Archiwum

Powrót na stronę główną
Blog

Racja samotna

W Paryżu w hotelowych kablówkach łatwiej trafić na rosyjski kanał niż na angielski. W Brukseli podobnie. Nie warto dodawać, że TVP Polonii nie tam uświadczysz, oprócz paru miejsc od lat okupowanych przez polską delegację do Rady Europy czy teraz europarlamentu. W polskich kablówkach też można ruskie kanały złapać. Czemu nasi dyżurni spece od „rusologii” ich nie oglądają? Albo udają, że nie widzą? Może wtedy nie byłoby jałowej dyskusji, czy prezydent Kwaśniewski ma jechać do Moskwy, czy nie. W ruskich telewizjach obchody majowe przedstawiane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Trzeba trafu, że w ubiegły wtorek pewien bardzo ważny polityk poszukiwał Jana Rokity. Szukał go, szukał, nigdzie go nie było i nagle – trach! – okazało się, że Rokita jest we Francji. Nie, nie w Nicei, tylko w Paryżu. I nie na wywczasach, zwiedzaniu muzeów, tylko przebywa tam najzupełniej oficjalnie, prowadzi rozmowy z francuskimi politykami. Jakim cudem? Jako kto? Nasz bardzo ważny polityk trochę się tym zainteresował. No i okazało się, że Rokita nie pojechał do Paryża jako poseł (w Sejmie nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Jałta widziana z USA

Nieobecność prezydenta Polski na obchodach 60-lecia zwycięstwa nad faszyzmem w Moskwie byłaby trudna do zrozumienia… Prof. dr Richard Pipes, historyk i politolog Uniwersytetu Harvarda – Czy 60. rocznicę wygrania II wojny światowej można uznać za święto? – To chyba oczywiste. Była to najstraszniejsza w historii ludzkości wojna. Pod każdym względem – czy to zaangażowanego potencjału militarnego i skali zniszczenia, czy liczby ofiar i sięgnięcia po ludobójstwo jako technologię eliminacji określonych grup narodowych. Położenie kresu tym okropieństwom jest powodem do święta. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z punktu widzenia kobiety

Ludzie, ludzie, gwałtu, rety, co się dzieje?! Czy to folwark kaczy, czy kraj w Europie, choćby nawet środkowej? Kaczor wykwakał, że prezydent jedzie do Moskwy na obchody, bo musi, ponieważ tam mają na niego haka. Furda polityka zagraniczna i dobre układy z sąsiadem. Kacze prawo i kacza logika nie przystają do ludzkich praw. Logiczne wydaje się, że człowiek raczej nie jeździ tam, gdzie mają na niego haka. Kaczor prawnik powinien wiedzieć, że jeśli nie ma w ręku twardych dowodów, to może snuć za sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Sędzia po przejściach

Nawet gdy byłam ministrem, wiedziałam, że czeka na mnie sędziowska toga – mówi Barbara Piwnik Ostatni raz rozmawiała z dziennikarzem w lipcu 2002 r., tuż po opuszczeniu fotela ministra sprawiedliwości. Potem była jeszcze jedna okazja, gdy ponownie zasiadła za stołem sędziowskim w wydziale XVIII Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi, w sprawie reketierów zza wschodniej granicy. Barbara Piwnik powiedziała wówczas, nie kryjąc sarkazmu: – Domyślam się, że obecność mediów nie jest tym razem związana z chęcią relacjonowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Atomowa broń Hitlera

Sensacyjna książka niemieckiego historyka, który dowodzi, że naziści pod koniec wojny testowali broń jądrową Fizycy Hitlera o mało nie wygrali atomowego wyścigu zbrojeń. Pod koniec wojny mieli już taktyczne minibomby nuklearne i dokonali trzech próbnych wybuchów, na Rugii i w Turyngii. W eksplozjach zginęło kilkuset więźniów obozów koncentracyjnych. Z taką przynajmniej tezą wystąpił berliński historyk Rainer Karlsch. Jego książka „Hitlers Bombe”, wydana przez poważne monachijskie wydawnictwo DVA, stała się w Berlinie sensacją tygodnia. Na prezentację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tsunami i mit Siedmiu Świątyń

Wielka fala odsłoniła legendarną indyjską Atlantydę Rybacy z Mahabalipuram nie wierzyli własnym oczom. Kiedy cofnęły się fale tsunami, na całkowicie zmienionym brzegu ukazały się wielkie, dziwne kamienie. – To ruiny zaginionych Siedmiu Świątyń. Nasze legendy mówiły prawdę! – krzyczeli podnieceni. Kataklizm, który 26 grudnia spustoszył wybrzeża wielu krajów Azji i zabił 285 tys. osób, umożliwił dokonanie elektryzujących odkryć archeologicznych. Zanim w miasto Mahabalipuram w południowych Indiach (stan Tamilnadu)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Ludzie bez okularów

Rewolucyjne terapie genowe uratują wzrok pacjentów Przez długi czas wielkie nadzieje związane z terapią genową zawodziły. Lecz teraz w fazę testów klinicznych weszły nowe, zadziwiające sposoby leczenia. Amerykańska firma biotechnologiczna Sirna próbuje pomóc pacjentom cierpiącym na starcze zwyrodnienie plamki żółtej (AMD). Zapada na nie przeszło trzy czwarte osób po 65. roku życia. U chorych dochodzi do rozrostu naczyń krwionośnych pod siatkówką oka. Naczynia ograniczają dostęp światła, a ostrość wzroku pogarsza się dramatycznie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Byłem konsulem, więc płaćcie

Szef fundacji Ius et Lex chciał uzyskać od państwa dziesiątki tysięcy złotych za naukę syna Porażką dr. Janusza Kochanowskiego, prezesa fundacji Ius et Lex, zakończyła się wieloletnia uporczywa walka przed wszelkimi sądami, by Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło mu 43.234 zł i 94 gr (oraz odsetki za dziesięć lat), jakie wyłożył on na kształcenie syna Mateusza. Był to pierwszy chyba w polskiej służbie dyplomatycznej przykład tak roszczeniowej postawy wobec państwa ze strony jego przedstawiciela zatrudnionego na wysokim, bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kieliszek czarnego PR

Podrabiana wódka, kłamliwe teksty wynajętych dziennikarzy i polityków, zarzuty pedofilii – metody walki z konkurencją przy prywatyzowaniu Polmosów Na początku był wielki sukces, potem atak. Nikt przecież nie zwalczałby spółki Belvedere gdyby nie wprowadziła z powodzeniem na polski i światowy rynek wódek Belvedere i Sobieski. Nowe gatunki czystej szturmem zdobyły względy konsumentów, sprzedaż rosła, akcje spółki zaś, notowane od stycznia 1997 r. na paryskiej giełdzie, w ciągu roku podrożały aż 14-krotnie. Pojawił się więc zamiar zwalczenia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.