Ludzie bez okularów

Ludzie bez okularów

Rewolucyjne terapie genowe uratują wzrok pacjentów Przez długi czas wielkie nadzieje związane z terapią genową zawodziły. Lecz teraz w fazę testów klinicznych weszły nowe, zadziwiające sposoby leczenia. Amerykańska firma biotechnologiczna Sirna próbuje pomóc pacjentom cierpiącym na starcze zwyrodnienie plamki żółtej (AMD). Zapada na nie przeszło trzy czwarte osób po 65. roku życia. U chorych dochodzi do rozrostu naczyń krwionośnych pod siatkówką oka. Naczynia ograniczają dostęp światła, a ostrość wzroku pogarsza się dramatycznie. Pacjentom firmy Sirna wstrzykuje się bezpośrednio do ciała szklistego oka syntetyczne cząsteczki RNA, czyli kwasu rybonukleinowego. Molekuły zostały tak skonstruowane, że wyciszają aktywność genu odpowiedzialnego za wzrost naczyń krwionośnych. Jak mówią naukowcy, gen zostaje znokautowany. Zdaniem specjalistów, nowe skuteczne lekarstwo oparte na tej technologii może się znaleźć w sprzedaży już za pięć lat. Seniorzy będą mogli wtedy zapomnieć o mocnych okularach. Większość badaczy woli jednak wypowiadać takie prognozy po cichu. W latach 90. XX w. nie tylko optymiści zapewniali, że poprzez blokowanie aktywności złych genów uda się wykorzenić AIDS, nowotwory czy chorobę Alzheimera. Firmy farmaceutyczne zainwestowały w badania setki milionów dolarów. Większość ambitnych projektów badawczych skończyła się fiaskiem. W 1999 r. zmarł 18-letni Jesse Gelsinger z Arizony. Do jego krwiobiegu wstrzyknięto ogromną liczbę zwykłych wirusów powodujących przeziębienie. Wirusy miały służyć jako „taksówki” dla dobrych genów. Niestety, organizm nie wytrzymał takiej inwazji. Gdyby chłopaka leczono zwykłymi lekarstwami, żyłby do tej pory. Obecnie jednak wiele wskazuje na to, że chorym uratuje wzrok lub nawet życie leczenie za pomocą krótkich cząsteczek kwasu rybonukleinowego. Wprowadzone do komórek blokują aktywność szkodliwych genów. Niemieckim i amerykańskim naukowcom z firmy Alnylam udało się w ten sposób znokautować w organizmach myszy gen, który koduje białko zwane apolipoproteiną B. Konsekwencją uciszenia tego genu jest redukcja poziomu złego cholesterolu we krwi. Jeśli okaże się, że podobny proces zachodzi także u ludzi, powyższa metoda może się okazać skuteczna w zapobieganiu miażdżycy i zawałom serca. Jednym z najpoważniejszych problemów jest sposób iniekcji. Komórki przyjmują kwas rybonukleinowy bardzo opornie. Stefan Kubicka z Wyższej Szkoły Medycznej w Hanowerze próbował leczyć krótkimi cząsteczkami RNA chore na żółtaczkę myszy. Musiał jednak umieścić wiele milimetrów sześciennych substancji w krwiobiegu gryzoni. Dla człowieka oznaczałoby to iniekcję pięciu litrów w ciągu zaledwie pięciu sekund. Myszy przeżyły zabieg, ale ludzie pewnie by go nie przetrzymali. Leczenie AMD jest znacznie łatwiejsze. Wstrzyknięcie RNA następuje bezpośrednio w ciało szkliste oka, czyli w dotknięty skazą organ. Przy innych chorobach tego rodzaju metoda nie może być stosowana. Użycie wirusów jako taksówek dla molekuł RNA niesie ze sobą liczne niebezpieczeństwa. Firma Alnylam z powodzeniem wykorzystała więc jako nosicieli RNA cząsteczki cholesterolu. Oznacza to dla ludzi iniekcję kilku gramów substancji, choć to nadal o wiele za dużo. Innym sposobem jest nakłonienie chorych komórek, aby same produkowały blokujący szkodliwe geny RNA. William Pardridge z University of California w Los Angeles montuje molekuły DNA w kształcie pierścienia zawierającego odpowiednie geny. Pierścienie sprawiają, że komórki myszy wytwarzają RNA hamujący aktywność genów odpowiedzialnych za tworzenie się guzów nowotworowych. Myszy leczone w ten sposób żyły dwa razy dłużej niż zwierzęta, których nie poddano terapii. Amerykańska firma Benitec zamierza w podobny sposób powstrzymać rozwój wirusa HIV w organizmie. W końcu bieżącego roku badacze Benitec chcą rozpocząć testy kliniczne na ludziach. Firma zabiega o zezwolenie w Federalnej Agencji Żywności i Lekarstw (FDA). Ale to dopiero początek drogi. Nieznane są skutki uboczne. Wyłączenie danego genu może uratować wzrok, ale mieć niszczycielskie skutki np. dla trzustki. Specjaliści uważają jednak, że terapia genowa z zastosowaniem krótkich odcinków RNA ma przed sobą wspaniałą przyszłość. W Unii Europejskiej terapię tę badają 24 instytucje badawcze skupione w konsorcjum RIGHT (RNA Interference Technology as Human Therapeutic Tool). Bruksela dotuje RIGHT kwotą 11 mln euro.   Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 12/2005, 2005

Kategorie: Nauka