Archiwum
Zaginione Skarby
Tylko Polacy mogą odkryć Ptolemais zasypane miasto w Libii Wiatry od morza bywają tak silne, że przewracają bez trudu ciężkie taczki z ziemią, mogą też zdmuchnąć człowieka. Ale właśnie te podmuchy okazały się największym dobrodziejstwem dla Ptolemais. Historia miasta przysypanego piaskiem jest długa i burzliwa. Założono je w III w p.n.e. Nazwę otrzymało na cześć jednego z Ptolemeuszy. Już w nowej erze, za czasów Dioklecjana (262 r. n.e.) stało się stolicą Cyrenajki, ale było dwukrotnie niszczone przez trzęsienia ziemi
Wymienić. Bez wyjątków
Pisanie w lipcu o polityce to zły pomysł. Ale jeszcze gorszym byłoby odpuszczenie politykom i niedopilnowanie interesów wyborców. Bo choć wybory parlamentarne są dopiero za ponad dziesięć tygodni, to najważniejsze decyzje zapadają właśnie teraz. Decyduje się, kto i na którym miejscu znajdzie się na liście wyborczej. Sondaże są bezlitosne. W SLD i SdPl liczą się praktycznie tylko miejsca z numerem jeden lub dwa. A kandydatów mimo kryzysu lewicy jest bez liku. Łatwo więc sobie wyobrazić skalę napięć, podchodów i nacisków, by znaleźć się
Papuga chce uczyć
Polska ma dziś asa w rękawie. Polacy mogą naprawdę stać się ważni w Europie powiedział Emmanuel Todd w rozmowie z Maciejem Nowickim (Europa, 22 czerwca b.r.). Bardzo liczę się z opiniami Emmanuela Todda, wyszukuję je w różnych czasopismach i chociaż nie zawsze od razu z nimi się zgadzam, nigdy nie jestem rozczarowany. Zwrócił on na siebie uwagę książką La chute finale (Ostateczny upadek), w której w sposób analityczny, bez żadnych tonów wieszczych, przewidywał koniec Związku Radzieckiego na piętnaście lat
książki – historia
Choć z wieloma wnioskami prof. Wieczorkiewicza można, a niekiedy trudno się zgodzić, to jednak jego monografia warta jest przeczytania. Z różnych względów, choćby z uwagi na fakt, że autor dotarł do wielu nowych źródeł historycznych. Praca tego znanego naukowca
VAT od czapeczki
Szykuje się afera, a w zasadzie „aferka” czapeczkowa. Niedawno urzędy skarbowe na wniosek producentów zaczęły drążyć temat, czy… czapeczki niemowlęce mają być objęte 7- czy 22-procentowym VAT-em. Pytanie skierowano do Głównego Urzędu Statystycznego, który czapeczki niemowlęce, wedle unijnych przepisów, wyłącza z odzieży niemowlęcej. Nomenklatura europejska uznaje, że bardziej pasują do kategorii… kapeluszy filcowych i siatek na włosy. Zatem należy się od czapeczek 22%. Producenci ubrań dla niemowląt, którzy i tak przegrywają z Chińczykami na targowiskach, są załamani. Przecież
Wołek w Tele-wizji
Grozą powiało wśród pracowników telewizji Tele 5. Otóż Tomasz Wołek, wcześniej redaktor naczelny dziennika „Życie”, objął stanowisko dyrektora programowego tej stacji. Będzie odpowiadał głównie za publicystykę i informację. Telewizja przygotowała na wakacje bardzo ambitną ramówkę. Pracownicy Tele 5 boją się jednak, że przygoda z Wołkiem może stację położyć. Patrząc na losy „Życia”, to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Popatrzeć z góry na Giertycha
Ponadprzeciętny – wzrostem oczywiście – Roman Giertych najwyraźniej zaraził się od braci Kaczyńskich spiskową teorią dziejów. Uznał, że dziennikarze chcą go ośmieszyć, pokazując go monstrualnie wysokiego, jakim zresztą jest w istocie. Lider LPR nakazał więc, by filmujący go operatorzy stali na schodach o kilka stopni wyżej od niego. To niezwykła sytuacja, kiedy na Giertycha można popatrzeć z góry. W dodatku bezkarnie.
Akowcy dwaj
Chęć dowalenia przeciwnikowi odbiera poczucie rzeczywistości. Oto Jarosław Kaczyński, gdy usłyszał, że w wyborach prezydenckich wystartuje Włodzimierz Cimoszewicz, natychmiast skomentował, że to zderzenie dwóch dróg życiowych. Że Cimoszewicz jest z PRL, a oni z bratem z AK. Już więc wiemy, kto w ostatnich dniach walczył z gejami i Paradą Równości. Akowcy.
Czy Polska Kuronia przegrywa?
Komisja śledcza lub gazeta śledcza osądza i skazuje. Morderstwo cywilne i moralne dokonuje się natychmiast Prof. Jerzy Jedlicki profesor w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk, gdzie kieruje pracownią dziejów inteligencji. Zajmuje się historią społeczną i historią idei XIX i XX w. Wydał m.in. Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują (1988 r.), Źle urodzeni, czyli o doświadczeniu historycznym (1993 r.), Świat zwyrodniały. Lęki i wyroki krytyków nowoczesności (2000 r.). – Czy świat Jacka Kuronia
Agenci czy dziennikarze?
Służby specjalne III RP nie mają zahamowań w namawianiu redaktorów do współpracy Czy służby specjalne werbują dziennikarzy? Czy manipulują mediami, podrzucając swym agentom dziennikarzom spreparowane informacje? Wiele wskazuje, że tak. W każdym razie ankieta branżowego miesięcznika „Press”, mimo iż nie stawia kropki nad i, nie pozostawia wątpliwości. Kilku dziennikarzy śledczych, siłą rzeczy pracujących „na styku” z policją i służbami specjalnymi, przyznało, że byli werbowani przez oficerów służb. Byli i zwerbować się nie dali. Nie trzeba być mędrcem, by wyciągać z tych opowieści







