Archiwum
Kronika uwstecznienia
Kiedyś, dawno już temu, oglądałem w amerykańskim piśmie New Yorker taki rysunek: w straszliwej ulewie, na drodze, nieszczęsny ojciec zmienia koło samochodu, czemu przez szybę przyglądają się znudzeni dwaj jego synowie. I ojciec mówi ze złością: Zrozumcie, ja nie mogę zmienić kanału, to się dzieje naprawdę! Wówczas był to dowcip o pokoleniu wychowanym na telewizji, dziś jest to dowcip o Polsce. Prof. Jacek Wódz, socjolog, z pewnością ma rację, mówiąc (Trybuna, 28.03.br.), że Polacy żyją codziennością i coraz głębszym
Znak pokoju
Nie będzie referendum w sprawie sejmowej delegalizacji każdej aborcji. Chociaż rzecz dotyczy konstytucji, a ta była przyjęta w referendum. Ale, jak wyjaśnił pan poseł sprawozdawca ustawy, Dariusz Kłusek z PiS, biskupi sprzeciwili się. A skoro biskupi katoliccy uznali, że referendum nie, to jakież inne mieć mogli poglądy PiS-owcy i ich koalicjanci? Za referendum opowiedział się jedynie Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ale cóż z tego, skoro nie mamy wystarczającej liczby posłów, by o takie wnioskować. Można by spróbować
Notes dyplomatyczny
Zacznijmy od informacji kronikarskich – wyleciał Jarosław Lindenberg ze stanowiska dyrektora Sekretariatu Ministra, za to przyleciał Piotr Wojtczak, na stanowisko dyrektora generalnego. Więc paru sensatów zaczęło mówić, że oto będą ograniczone wpływy Sadosia (tego rzecznika prasowego), bo będzie silny dyrektor generalny. Ale raczej to bujda, jeżeli już chcielibyśmy jakąś tendencję z tego powrotu opisywać, to raczej fakt, że zaczyna się w MSZ era otyłych 30-, 40-latków. Bo Wojtczak raczej nie będzie silnym dyrektorem generalnym. Wprost
Długi cień klasztoru
Na Świętym Krzyżu ministrowie oddają ojcom oblatom nieruchomości należące do państwa. W zamian Kościół ma przekazać Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu działkę z zabudowaniami. Tylko że Kościół nie ma tu żadnej działki Już kilka miesięcy trwają zakusy ojców oblatów na przejęcie wszystkich budynków na Świętym Krzyżu. Nie udało się to przed obchodami milenijnymi w ubiegłym roku, chociaż już wtedy podejmowano zdecydowane kroki. Za zakonem murem stanął przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Gosiewski. – Decyzje muszą
Nowa kraina tysiąca jezior
Teren po Tarnobrzeskim Zagłębiu Siarkowym już nie straszy księżycowym krajobrazem, tylko przyciąga turystów Po kopalniach siarki nie ma już prawie śladu, zniknął nawet charakterystyczny zapach siarkowodoru. Teraz pełno tu jezior, oczek wodnych, zbiorników o pofałdowanej linii brzegowej. Olbrzymi zbiornik Machów widoczny jest już z daleka, z drogi biegnącej wzdłuż Wisły. Teren w większości wypełniony wodą sięga aż po znajdujący się po drugiej stronie las. Po bokach jeszcze pracują koparki i spychacze, widać jednak, że prace są już na ukończeniu.
Gorsza część polskiej duszy
Z Tomaszem Lisem rozmawiają Jan Ordyński i Robert Walenciak O braciach Kaczyńskich, kłopotach z Kwaśniewskim, czystkach w Polskim Radiu… – Kogo dzisiaj obraził premier Kaczyński? – Dzisiaj chyba nikogo, ale ma jeszcze parę godzin… Natomiast w tym miesiącu udało mu się obrazić kilkunastu członków Trybunału, udało mu się obrazić szwagierkę, a więc i poniekąd swojego brata. Przedstawił też nową koncepcję prawną, okazało się, że odzyskany Trybunał nie jest jeszcze do końca odzyskany. – Sędziowie, którzy przyszli z jego
Mają stracha z powodu Kwacha
Taśmy prawdy kolacyjnej ujawniły dziecięcą naiwność Oleksego. Tak dać się wpuścić w maliny! Podczas kolacji Bisztyga, były pracownik służb, zadawał kontrolne pytania typu: A Kalisz? Jaki on jest? Groteskowy po ujawnieniu tego bełkotu był poseł Zawisza, z prawem, jak z czapką, na bakier, który nabzdyczonym głosikiem prymusa powiedział, że taśmy są tak ważkie, że powinna zająć się nimi komisja. Na bank, komisja bankowa Zawiszy! Ważka jest zwłaszcza informacja, że ten czy ów to „ch… a jaki nieuczciwy!”. Trzeba uzgodnić
A Układu ani śladu
Blog Waldemara Kuczyńskiego www.kuczyn.com „Jestem lumpen-liberałem aspirującym do łże-elit, tkwiącym w układzie i uprawiającym quasi-terror. Mój dziadek zakładał KPP i służył w Wehrmachcie, a prababcia była funkcjonariuszką carskiej Ochrany”. (z internetu) Pomiędzy tym, co mówią politycy prywatnie o sobie, o przeciwnikach i o kolegach, a tym, co słyszymy, jest prawie taka różnica jak między rzeczywistym głosem gościa a tym, który zmiksowano dla ukrycia rozmówcy. Istnienie dwu prawd, swobodnej prywatnej i kontrolowanej publicznej, które często się rozchodzą, jest zjawiskiem
Lijiang – królestwo Naxi
U stóp Śnieżnej Góry Nefrytowego Smoka O mieście Lijiang położonym na wys. 2,5 tys. m n.p.m. w południowo-zachodniej chińskiej prowincji Yunnan świat usłyszał w lutym 1996 r. Trzęsienie ziemi o sile 7 stopni w skali Richtera zniszczyło wówczas jedną trzecią zabudowy, pochłaniając 300 ofiar i pozostawiając 3 tys. rannych. Lijiang, również dzięki pomocy zagranicznej, szybko podniosło się z ruin, niespełna dwa lata później zabytkowe Stare Miasto zostało wpisane na listę Światowego







