Archiwum
Nowy Rok w środku lata
Korespondencja z Nowej Zelandii Kiedy u nas będzie sylwestrowe południe, w Gisborne strzelą korki od szampana Nowy rok 2008 zacznie się w Gisborne w Nowej Zelandii, w mieście położonym najbliżej na zachód od linii zmiany dat. Tu najwcześniej wznosi się kieliszki szampana, ale gwoli dziennikarskiej rzetelności należy dodać, że już od mniej więcej pół godziny w roku 2008 będą ci, którzy wybiorą się do Waitangi, jedynej wioski na wyspach Chatam na Pacyfiku. A jedna z tych wysp – o 800 km
Polska – cel Al Kaidy
Każda służba specjalna powołała oddziały „antyterrorystyczne” – żadna z nich nie ma możliwości rozwiązania sytuacji, w której terroryści biorą kilkuset zakładników Po zamachu na polskiego ambasadora w Iraku, Edwarda Pietrzyka, nie tylko w mediach, ale i wśród polityków nie brakowało wypowiedzi sugerujących, że atak ten był „przypadkowy”, a zamachowcy w gruncie rzeczy nie wiedzieli, co robią. Podobne wypowiedzi pojawiły się także po ostrzale polskiej ambasady w Bagdadzie kilka dni później. Natomiast po oświadczeniach grup szyickich przyznających się do zamachów i obiecujących Polakom „utopienie ich
Chiński świat – chińskie marzenie
8 sierpnia 2008 roku o 8.08 wieczorem rozpoczną się pierwsze letnie igrzyska olimpijskie w Państwie Środka. O przygotowaniach mówi SUN WEIDE z Komitetu Organizacyjnego igrzysk – Igrzyska olimpijskie w Pekinie rozpoczną się 8 sierpnia 2008 r. o godzinie 8.08 wieczorem. Ósemka to dla Chińczyków szczęśliwa liczba. Teraz pewnie cieszą się, że pierwszy raz w historii są organizatorem igrzysk? – Organizacja igrzysk jest bardzo ważna dla Chińczyków. To wydarzenie jest dla nas spełnieniem
Autostrady Hitlera
W latach 1933-1942 w Niemczech zbudowano 3870 km autostrad za około 6 mld marek, pochodzących głównie ze składek na ubezpieczenia społeczne Dość powszechne w wielu kręgach społecznych jest przekonanie o Hitlerze jako ekonomicznym geniuszu, który zwłaszcza w pierwszym okresie jego rządów poprzez budowę autostrad przyczynił się do zlikwidowania ponadsześciomilionowego bezrobocia i rozwoju Niemiec. Apologeci Hitlera nie chcą widzieć nieuchronnych kosztów jego „genialnej polityki”, za którą zapłaciła ludzkość w czasie II wojny światowej i tego, że pierwsze widoczne
Klapa, rąsia, Kempa, Ziobro…
Szara eminencja PiS. Ma ogromne parcie na szkło i na sejmową mównicę. Teraz znowu zabłyśnie Gwiazda PiS. Czuje się zaszczuta jak Barbara Blida. Chce ją zniszczyć wszechobecny „układ”. Beata Kempa, sycowianka, była wiceminister sprawiedliwości, ulubienica i prawa ręka Zbigniewa Ziobry. Ukończyła prawo administracyjne na Uniwersytecie Wrocławskim. Aktywnie działa w Kole Prawników Katolickich. Przez 15 lat była kuratorem dla dorosłych. Pierwsze polityczne kroki stawiała w sycowskiej radzie miejskiej. Poszła tam z nienawiści
Droga prywatna
W miejscowości w której mieszkam, w Łomiankach, powstają „ulice prywatne”. Nie są to ulice przebiegające przez czyjeś prywatne latyfundia, lecz zwyczajne uliczki, wzdłuż których stoją domki różnych właścicieli i które przeważnie zresztą prowadzą ku niezniszczonym jeszcze przez deweloperów budowlanych obszarom pól i łąk. Nie wiem, jak prywatyzuje się ulice, czy wystarczy do tego zamówienie tabliczki z napisem „ulica prywatna – wstęp wzbroniony”, czy też wymaga to jakichś bardziej skomplikowanych zabiegów prawnych. Nie wiem też, jak mieszkańcy tych uliczek dzielą między
Notes dyplomatyczny
Są czasami chwile, o których filozofom się nie śniło i których nawet najodważniejszy umysł nie był w stanie przewidzieć. Tak komentowano w MSZ świąteczne wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w którym wymieniał priorytety w polskiej polityce zagranicznej. I sojuszników – Azerbejdżan, Gruzję, Ukrainę, Litwę i Czechy. I jeszcze Francję. I Stany Zjednoczone na zawsze. Jak to połączyć? Dlaczego Czechy, a nie Słowacja? Dlaczego Gruzja, a nie Kazachstan? Jakąż to linię polityki zagranicznej można wyrysować na podstawie prezydenckich wskazówek? Ano żadną. Prezydent wymienił po prostu kraje, w których był miło
Arystokrata kina
19 stycznia 2008 r. Jerzy Kawalerowicz skończyłby 86 lat. Nie dożył tej daty. Wielka szkoda. Chciałoby się, aby Wielcy Artyści żyli wiecznie. Odejście twórcy „Matki Joanny od Aniołów” ma wymiar symbolu – to kolejne już pożegnanie z epoką wielkich reżyserów, którzy z kina czynili prawdziwą Sztukę, dla których kino było sposobem życia, sposobem myślenia i sensem aktywności. Jerzy Kawalerowicz życie miał barwne, bogate w najrozmaitsze doświadczenia, niezwykle aktywne i pracowite. Był postacią nietuzinkową.







