Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Energetyczny węzeł gordyjski

Priorytety polskiej prezydencji Prof. Adam Gierek Poseł do Parlamentu Europejskiego Jeszcze niedawno Polska była krajem taniej energii, krajem, w którym podstawowym jej źródłem pierwotnym był i nadal pozostaje węgiel (kamienny i brunatny). Ponad 90% energii elektrycznej wytwarza się u nas w elektrowniach węglowych, których sprawność energetyczna brutto waha się przeważnie w przedziale 32-35%. Pozostała część strumienia energii cieplnej, uwolnionej ze spalanego w kotłach energetycznych elektrowni paliwa, jest bezpowrotnie przekazywana za pośrednictwem chłodni kominowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Spuścizna Boya

Ustawa o warunkach przerywania ciąży z 27 kwietnia 1956 r. była zwieńczeniem dzieła, które ćwierć wieku wcześniej zainicjował autor „Piekła kobiet”. Kwestia prawnej regulacji przerywania ciąży przynajmniej od rewolucji 1968 r. budzi na całym świecie ogromne emocje. To wtedy rozpoczął się proces liberalizacji przepisów aborcyjnych. Dzisiaj przerywanie ciąży w jej wczesnym okresie jest zgodne z prawem większości państw wysokorozwiniętych. Polska na tym tle odróżnia się od przeważającej części państw Unii Europejskiej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Dobrzy kibole i źli związkowcy

Dla wielbiących „porządek”, twarde prawo i policyjny nadzór nad obywatelami działaczy PiS stadionowi zadymiarze nagle okazali się miłującą ojczyznę, patriotyczną młodzieżą. Na dodatek uświadomioną politycznie i stojącą po stronie narodowych rycerzy „prawdy”. Kibole są dla PiS dobrymi chłopcami, bo wielbią wartości tradycyjne i narodowe oraz nie lubią rządu Tuska. Ten stadionowy patriotyzm dresiarzy objawia się antysemickimi bluzgami, rasistowskimi transparentami na meczach i niechęcią wobec wszelkich odmieńców. Ale to nie przeszkadza prawym i sprawiedliwym wyznawcom Kaczyńskiego popierać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szansa na wyższą emeryturę

W Ministerstwie Finansów powstał projekt nowej ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym Prognozy demograficzne Polski na lata 2008-2035 pokazują, że będzie u nas więcej osób w wieku poprodukcyjnym (aż 26%) i ludzie ci będą żyli dłużej – mężczyźni średnio 77 lat, kobiety prawie 83 lata. Warto przypomnieć, że w 2007 r. wskaźniki te wynosiły 71 lat dla mężczyzn i 80 dla kobiet. To oznacza, że okres pobierania świadczeń emerytalnych będzie coraz dłuższy, będą też potrzebne większe środki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Żoliborz Reszczyńskiego

Wojciech Reszczyński w „Naszym Dzienniku” daje odpór Władysławowi Bartoszewskiemu, który powiedział, że w czasie wojny bardziej bał się sąsiadów Polaków niż Niemców. Reszczyński, opierając się na liście pani Marii Konopki-Klein mieszkającej przy placu Inwalidów, wylicza, że sąsiadami Bartoszewskiego byli generałowie Kukiel, Grot-Rowecki, Bortnowski, Sosabowski czy płk Artur Oppman (słynny Or-Ot). Tyle że Bartoszewski mieszkał przy ul. Mickiewicza 37, drobne półtora kilometra od placu Inwalidów w stronę Marymontu. To już nie był ani Żoliborz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Bundestag bez prezerwatyw

Deputowani, którzy po przerwie wielkanocnej wrócili do niemieckiego parlamentu, osłupieli ze zdumienia, gdy spostrzegli, że w automacie z papierosami mogą kupić także prezerwatywy. Niestety, długo się nimi nie nacieszyli, ponieważ interweniował przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert z CDU. Dyrektorzy firmy, do której należy automat, daremnie zapewniali, że nie chcą prowokować, tylko zarobić, są bowiem pewni, że klientów nie zabraknie. Lammert okazał się nieugięty i prezerwatywy trzeba było usunąć. Powaga Wysokiej Izby została ocalona, czy jednak politycy nie powinni promować bezpiecznego seksu? Ale także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ludzka rzecz

Geografia od lat jest najchętniej wybieranym przez maturzystów przedmiotem. W tym roku 87 tys. abiturientów zdecydowało się wkuwać, jaka orogeneza uformowała Tatry i kto produkuje najwięcej kobaltu. Przy tak skomplikowanej logistycznie imprezie nie obeszło się oczywiście bez błędów – dwa wykresy, które mieli porównać uczniowie, były identyczne. I tak co roku. Proponujemy więc następujący temat wypracowania maturalnego: „Errare humanum est – zinterpretuj słowa św. Augustyna w kontekście błędów w arkuszach maturalnych”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Pełne ręce roboty pana pełnomocnika

Bartosz Arłukowicz, poseł SLD, przebojowy socjaldemokrata, postać niezwykle medialna, zaskoczył wszystkich. Z dnia na dzień zrezygnował z członkostwa w klubie SLD, został członkiem klubu konserwatywno-liberalnej Platformy i sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Na pewno decyzja ta nie była dla niego łatwa. Musiał zapewne przełamać wstręt do Platformy, jakiego nabrał podczas zasiadania w komisji śledczej, tzw. hazardowej. Temu wstrętowi wielokrotnie dawał wyraz publicznie. Ileż będzie musiał jeszcze wycierpieć, gdy jako socjaldemokrata, ba,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gaz poniekąd łzawiący

Niewiele brakowało, a byłbym zapomniał wypowiedzieć się na temat zabicia Osamy bin Ladena. Ta egzekucja spowodowała zakłopotanie w kręgach pryncypialnych przeciwników kary śmierci, ale nieduże. Profesorowie Wojciech Sadurski i Wiktor Osiatyński, znani obrońcy praw człowieka i abolicjoniści, uznali rozstrzelanie charyzmatycznego przywódcy Al-Kaidy za posunięcie przykre, lecz uzasadnione. Piotr Bartula, autor świetnej książki „Kara śmierci – powracający dylemat”, zauważył, że nie ma mocniejszego argumentu za słusznością tego zabójstwa niż poparcie ze strony przeciwników kary śmierci.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ujazdowski budzi się, bo są wybory

Trzeba cierpliwości, by trafić w mediach na Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Po powrocie do PiS, w szacie pokutnej i na kolanach, jakby zapadł się pod ziemię. Nigdy nie był za aktywny i nie bez powodu jest niekwestionowanym liderem w kategorii najgorszy minister kultury po 1918 r. Zbliżają się jednak wybory i dla Ujazdowskiego, który dobrze sobie żyje z polityki, naszedł czas mizdrzenia się do wyborców. Na początek trafił do ojca Tadeusza. I w efekcie mamy na łamach „Naszego Dziennika” lament nad Muzeum Historii Polski. I lament nad min. Zdrojewskim, który nie sypie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.