Archiwum
Energetyczny węzeł gordyjski
Priorytety polskiej prezydencji Prof. Adam Gierek Poseł do Parlamentu Europejskiego Jeszcze niedawno Polska była krajem taniej energii, krajem, w którym podstawowym jej źródłem pierwotnym był i nadal pozostaje węgiel (kamienny i brunatny). Ponad 90% energii elektrycznej wytwarza się u nas w elektrowniach węglowych, których sprawność energetyczna brutto waha się przeważnie w przedziale 32-35%. Pozostała część strumienia energii cieplnej, uwolnionej ze spalanego w kotłach energetycznych elektrowni paliwa, jest bezpowrotnie przekazywana za pośrednictwem chłodni kominowych
Dobrzy kibole i źli związkowcy
Dla wielbiących „porządek”, twarde prawo i policyjny nadzór nad obywatelami działaczy PiS stadionowi zadymiarze nagle okazali się miłującą ojczyznę, patriotyczną młodzieżą. Na dodatek uświadomioną politycznie i stojącą po stronie narodowych rycerzy „prawdy”. Kibole są dla PiS dobrymi chłopcami, bo wielbią wartości tradycyjne i narodowe oraz nie lubią rządu Tuska. Ten stadionowy patriotyzm dresiarzy objawia się antysemickimi bluzgami, rasistowskimi transparentami na meczach i niechęcią wobec wszelkich odmieńców. Ale to nie przeszkadza prawym i sprawiedliwym wyznawcom Kaczyńskiego popierać
Szansa na wyższą emeryturę
W Ministerstwie Finansów powstał projekt nowej ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym Prognozy demograficzne Polski na lata 2008-2035 pokazują, że będzie u nas więcej osób w wieku poprodukcyjnym (aż 26%) i ludzie ci będą żyli dłużej – mężczyźni średnio 77 lat, kobiety prawie 83 lata. Warto przypomnieć, że w 2007 r. wskaźniki te wynosiły 71 lat dla mężczyzn i 80 dla kobiet. To oznacza, że okres pobierania świadczeń emerytalnych będzie coraz dłuższy, będą też potrzebne większe środki
Żoliborz Reszczyńskiego
Wojciech Reszczyński w „Naszym Dzienniku” daje odpór Władysławowi Bartoszewskiemu, który powiedział, że w czasie wojny bardziej bał się sąsiadów Polaków niż Niemców. Reszczyński, opierając się na liście pani Marii Konopki-Klein mieszkającej przy placu Inwalidów, wylicza, że sąsiadami Bartoszewskiego byli generałowie Kukiel, Grot-Rowecki, Bortnowski, Sosabowski czy płk Artur Oppman (słynny Or-Ot). Tyle że Bartoszewski mieszkał przy ul. Mickiewicza 37, drobne półtora kilometra od placu Inwalidów w stronę Marymontu. To już nie był ani Żoliborz
Bundestag bez prezerwatyw
Deputowani, którzy po przerwie wielkanocnej wrócili do niemieckiego parlamentu, osłupieli ze zdumienia, gdy spostrzegli, że w automacie z papierosami mogą kupić także prezerwatywy. Niestety, długo się nimi nie nacieszyli, ponieważ interweniował przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert z CDU. Dyrektorzy firmy, do której należy automat, daremnie zapewniali, że nie chcą prowokować, tylko zarobić, są bowiem pewni, że klientów nie zabraknie. Lammert okazał się nieugięty i prezerwatywy trzeba było usunąć. Powaga Wysokiej Izby została ocalona, czy jednak politycy nie powinni promować bezpiecznego seksu? Ale także
Ludzka rzecz
Geografia od lat jest najchętniej wybieranym przez maturzystów przedmiotem. W tym roku 87 tys. abiturientów zdecydowało się wkuwać, jaka orogeneza uformowała Tatry i kto produkuje najwięcej kobaltu. Przy tak skomplikowanej logistycznie imprezie nie obeszło się oczywiście bez błędów – dwa wykresy, które mieli porównać uczniowie, były identyczne. I tak co roku. Proponujemy więc następujący temat wypracowania maturalnego: „Errare humanum est – zinterpretuj słowa św. Augustyna w kontekście błędów w arkuszach maturalnych”.
Pełne ręce roboty pana pełnomocnika
Bartosz Arłukowicz, poseł SLD, przebojowy socjaldemokrata, postać niezwykle medialna, zaskoczył wszystkich. Z dnia na dzień zrezygnował z członkostwa w klubie SLD, został członkiem klubu konserwatywno-liberalnej Platformy i sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Na pewno decyzja ta nie była dla niego łatwa. Musiał zapewne przełamać wstręt do Platformy, jakiego nabrał podczas zasiadania w komisji śledczej, tzw. hazardowej. Temu wstrętowi wielokrotnie dawał wyraz publicznie. Ileż będzie musiał jeszcze wycierpieć, gdy jako socjaldemokrata, ba,
Gaz poniekąd łzawiący
Niewiele brakowało, a byłbym zapomniał wypowiedzieć się na temat zabicia Osamy bin Ladena. Ta egzekucja spowodowała zakłopotanie w kręgach pryncypialnych przeciwników kary śmierci, ale nieduże. Profesorowie Wojciech Sadurski i Wiktor Osiatyński, znani obrońcy praw człowieka i abolicjoniści, uznali rozstrzelanie charyzmatycznego przywódcy Al-Kaidy za posunięcie przykre, lecz uzasadnione. Piotr Bartula, autor świetnej książki „Kara śmierci – powracający dylemat”, zauważył, że nie ma mocniejszego argumentu za słusznością tego zabójstwa niż poparcie ze strony przeciwników kary śmierci.
Ujazdowski budzi się, bo są wybory
Trzeba cierpliwości, by trafić w mediach na Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Po powrocie do PiS, w szacie pokutnej i na kolanach, jakby zapadł się pod ziemię. Nigdy nie był za aktywny i nie bez powodu jest niekwestionowanym liderem w kategorii najgorszy minister kultury po 1918 r. Zbliżają się jednak wybory i dla Ujazdowskiego, który dobrze sobie żyje z polityki, naszedł czas mizdrzenia się do wyborców. Na początek trafił do ojca Tadeusza. I w efekcie mamy na łamach „Naszego Dziennika” lament nad Muzeum Historii Polski. I lament nad min. Zdrojewskim, który nie sypie







