Archiwum
Płot jako projekt polityczny
W stulecie uzyskania (co do odzysku można mieć wątpliwości, czy Polska królewsko-arystokratyczno-szlachecka, z pańszczyzną i bez kanalizacji, naprawdę była już Polską) niepodległości rządząca partia szykuje trwałe, mocarne i stalowe odgrodzenie parlamentu od społeczeństwa, czy mówiąc jej językiem – suwerena, chcąc opasać teren kilkumetrowej wysokości płotem. Symbolika tego gestu jest i porażająca, i humorystyczna. Historia dramatycznych i nierzadko krwawych wydarzeń w okolicach Sejmu w 20-leciu międzywojennym nie podsunęła nikomu takiego pomysłu. Władze PRL w czasach spokojnych czy w stanie wojennym
Łkający ksiądz
Dowiódł swoim zachowaniem, że nikomu nie można ufać, nawet kapłanowi Thomas Adamson ubrany był na czarno, przywdział też koloratkę. Miał metr osiemdziesiąt wzrostu i gęste, falujące ciemne włosy, gdzieniegdzie przyprószone siwizną. Skończył już 52 lata, lecz ani wysportowana sylwetka, ani twarz wolna od zmarszczek w ogóle tego nie zdradzały. Nie okazywał zdenerwowania, gdy zjawił się w sali konferencyjnej First National Bank w St. Paul. Otaczali go prawnicy Kościoła. Spokojnym głosem złożył przysięgę, po czym
Oskarżam PiS
Jestem z własnej woli, z własnego lęku o Unię i o moich wnuków, i z własnych pieniędzy, aktywistą prounijnym Olgierd Łukaszewicz – prezes ZASP. Założyciel fundacji My Obywatele Unii Europejskiej im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego. Prowadzi stronę dziekujeciunio.pl Założył pan fundację My Obywatele UE, jeździ pan po Polsce, walcząc z antyunijną propagandą. I jak to wychodzi? – Jak? Właśnie odebrałem telefon, że odmówiono sali na spotkanie ze mną. Zaprosił mnie lokalny działacz, prezydent miasta był za, ale jego urzędnicy uznali, że to będzie
Kukliński w każdej zagrodzie
Poruszył nas apel Filipa Frąckowiaka, dyrektora izby pamięci Ryszarda Kuklińskiego. Taki IPN opływa w luksusy i ma niebotyczną kasę, a Frąckowiak ma tylko 20 plansz. I na tych planszach musiał pomieścić całe życie Kuklińskiego. Z oglądaczami wystawki też cieniutko. Przez 12 lat było ich mniej niż 100 tysi. A pewno połowa widziała plansze w kaplicy Rydzyka w Toruniu. Tej biedzie i zapominaniu o amerykańskim szpiegu trzeba powiedzieć stop. Nie może Frąckowiak dziadować po szkołach, by mu wzięły wystawkę. Nie pomagają nawet
Kara śmierci po japońsku
Niedługo władze w Tokio mogą zdecydować o egzekucji członków sekty Najwyższa Prawda W biografii Shōkō Asahary, lidera jednej z najbardziej znanych i brutalnych sekt na świecie, jest tyle wątków, że od razu można się pogubić. Naprawdę nazywa się Chizuo Matsumoto, od dziecka zmaga się z postępującymi dysfunkcjami nerwu wzrokowego, które szybko doprowadziły go do częściowej ślepoty. Karierę przywódcy religijnego rozpoczął w 1987 r., kiedy pojechał do Indii, bo za wszelką cenę chciał spotkać Dalajlamę. Po rozmowie z duchowym przywódcą
Mumie sprzed Inków
Kim byli protoplaści Inków? Odpowiedź znajdziemy w warszawskim Muzeum Etnograficznym na jedynej w Europie wystawie. Kto ją przegapi, niech zacznie ciułać na bilet do Limy Rok 600 n.e. Na ziemie dzisiejszej Polski wlewają się zastępy barbarzyńskich Słowian. Osadzą się tu, by trwać do dziś. W tym czasie Altiplano – płaskowyż wokół jeziora Titicaca na wysokości 3500 m n.p.m. w środkowych Andach – odczuwa skutki El Niño. Kataklizm przypomina ten, który znamy z relacji CNN, gdy w marcu 2017 r.
Zmiana warty w Hawanie
Jeśli 19 kwietnia Raúl Castro przekaże władzę Miguelowi Díazowi-Canelowi, prezydentem Kuby nie będzie rewolucjonista Od 19 kwietnia, po raz pierwszy od 1959 r., Kuba będzie miała prezydenta niepochodzącego z historycznego pokolenia „brodaczy” rewolucjonistów. Tego dnia 605 deputowanych wybranych 11 marca do Zgromadzenia Narodowego wskaże nowego prezydenta. Najprawdopodobniej będzie nim niespełna 58-letni Miguel Díaz-Canel. Dojdzie także do zmian na innych stanowiskach kierowniczych. Pogłoski o zmianach rozeszły się w Hawanie po odznaczeniu przez Raúla Castro
Po stronie mroku
Wielu Polaków czuje się ofiarami – przeżyli traumę, zostali upokorzeni lub odziedziczyli poczucie upokorzenia, bo ich matka Polska od stuleci była narażona na traumy i upokorzenia. Po latach, gdy świat uznaje, że ofiarom należy się rekompensata, dawna ofiara jest przekonana, że ma szczególne prawa. Pisał o tym w „Gazecie Wyborczej” z literackim zacięciem Michał Olszewski: „Ofiara może życzyć śmierci, wystawić szubienice, nazwać kurwą, szmalcownikiem. Ponieważ została okradziona, upokorzona, może wygrażać oraz ukrywać część
Należna kasiorka
Jak kiedyś broniono Częstochowy, tak teraz PiS broni ekstranagród. Wśród obrońców dodatkowej kasiorki najbardziej zajadła jest ekspremier Szydło. Mało jej tego, że już trafiła do Księgi rekordów Guinnessa. Jako pierwszy szef rządu, który dostał premię od siebie (65 tys. zł). Europa nie miała jeszcze tak zaradnego premiera. Ciekawe, czy w Brzeszczach też uważają, że „te pieniądze po prostu im się należały”, jak mówiła Szydło w Sejmie? Równie błyskotliwie broni kasy druga Beata. Kempa







