Ach te dzieci, grzebiące w szufladach

Ach te dzieci, grzebiące w szufladach

Gdyby polityk PO Stanisław Gawłowski startował w konkursie „Historie nie do wiary”, byłby murowanym faworytem. Opowieść, jaką uraczył Roberta Mazurka, to zerwanie ze staromodną tezą, że fakt znaczy fakt. Gawłowskiemu zarzucano łapówkarstwo, odsiedział trzy miesiące w areszcie. A w tle był apartament w Chorwacji. Kupili go teściowie Gawłowskiego. Ale nigdy do Chorwacji nie pojechali. Bo… mieszkanie miało być prezentem dla wnuka. Jednak dorosły syn Gawłowskiego nie dostał aktu notarialnego. Bo… ten był w domu posła. Dlaczego? Bo… dzieci jego syna grzebią w szufladach. Logiczne, prawda?

Wydanie: 47/2018

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy