Apetyt na torbę listonosza

Apetyt na torbę listonosza

Naszych doręczycieli i okienek pocztowych nie powinni wyprzeć z rynku zagraniczni kurierzy ani dostarczyciele paczek

Od 1 maja br. postępuje liberalizacja usług pocztowych. Poczta Polska, dawniej absolutny monopolista, od wielu lat jest stopniowo wypierana z segmentów rynku, na których dysponowała wyłącznością, bo światowi operatorzy zajmujący się dostarczaniem szybkich paczek, przesyłek kurierskich już zbudowali u nas swoje przyczółki. Jeszcze pięć lata i rynek zostanie w pełni zliberalizowany. Poczta Polska, nie tylko ze względów emocjonalnych, nie może z niego ustąpić. Jednak aby utrzymać wiodącą pozycję operatora narodowego, musi się stać bardziej konkurencyjna, prężna i nowoczesna. Z instytucji traktowanej jak urząd czy organ administracji państwowej przekształca się w podmiot biznesowy.

Kolos z trąbką w herbie

Czy zrealizowanie takiego strategicznego zamierzenia przyjdzie łatwo?
Trzeba pamiętać, że Poczta Polska jest zaraz po PKP jedną z największych firm w Polsce. Zatrudnia blisko 100 tys. osób i ma w całym kraju ogromną sieć ponad 8,2 tys. placówek świadczących kilkaset rodzajów usług. Nie tylko pocztowych, lecz także handlowych, finansowych i ubezpieczeniowych. Ta wielka firma osiągała w dotychczasowych warunkach gospodarczych dobre wyniki finansowe – w roku 2003 przychody przekroczyły 6,2 mld zł. Warto, by utrzymała pozycję lidera w przyszłości. Jako państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej łączące ważną misję komunikacji międzyludzkiej z wymogami gospodarki rynkowej musi się do nich przystosować i właściwie zdefiniować swoje podstawowe zadania.
Zgodnie z nową Strategią Rozwoju Poczty Polskiej, przyjętą przez Radę Poczty i zaprezentowaną kierownictwu Ministerstwa Infrastruktury, przedsiębiorstwo przyjmie strukturę organizacyjną opartą na czterech filarach biznesowych związanych z tradycyjnymi usługami pocztowymi, usługami finansowymi, logistycznymi, a także nowymi technologiami. Usługi pocztowe to listy, druki, sortownie, transport i listonosze. Usługi ekspresowe i logistyczne obejmują Pocztex, paczki, logistykę i transport lotniczy. Usługi finansowe to Bank Pocztowy, przekazy pieniężne, PTE Pocztylion, Pocztowy Fundusz Leasingowy, do tego fundusze inwestycyjne, ubezpieczenia majątkowe i życiowe. Wreszcie obszar usług handlowych i nowych technologii zgrupuje takie podmioty jak Postdata, Direct Marketing, portal internetowy, e-mail, platforma e-commerce z podpisem elektronicznym, sprzedaż informacji gospodarczych i inne usługi handlowe.

Znaczki papierem wartościowym

Nowej strukturze organizacyjnej powinno sprzyjać funkcjonujące od 24 sierpnia 2003 r. nowe prawo pocztowe, które w sumie poszerzyło katalog uprawnień Poczty Polskiej. Z drugiej strony przedsiębiorstwo musi zdobyć u klientów miejsce w sytuacji ograniczania usług zastrzeżonych dotąd tylko dla Poczty jako operatora publicznego. Nikt nie odbierze jej prawa do wydawania znaczków pocztowych, które są w każdym kraju ważnym i mającym oficjalny prestiż papierem wartościowym, ale np. w dziedzinie listów i przesyłek konkurencja krajowa i zagraniczna będzie nieustannie deptać po piętach.
Poczta Polska już rozszerzyła ofertę usługową, naśladując standardy Unii Europejskiej i wprowadzając nowoczesną przesyłkę priorytetową, nowy telegram oraz doręczanie przesyłek w soboty. Zmodernizowano ofertę handlową Poczteksu, obniżono ceny usług kurierskich i druków bezadresowych. Klienci Poczty Polskiej mogą korzystać z paczki priorytetowej i wpłaty „Standard”, coraz szerzej wykorzystuje się własną sieć komputerową WAN, a cała Grupa Kapitałowa Poczty Polskiej z wieloma podmiotami świadczącymi usługi finansowe, ubezpieczeniowe, emerytalne i handlowe umacnia swoją pozycję. Sytuacja jest jednak dynamiczna i konkurencja będzie odcinać poszczególne segmenty pocztowego węża.

Wyścigi listów

W przygotowaniu się na atak konkurencji pomogły Poczcie Polskiej wynegocjowane z Unią Europejską okresy przejściowe. Do końca 2005 r. np. nikt nie odbierze firmie przesyłek lżejszych niż 100 g. Od 1 stycznia 2006 r. Poczta Polska będzie zobowiązana do dalszej liberalizacji i zachowa tylko wyłączność na przesyłki 50-gramowe, zaś w roku 2009 usługi pocztowe zostaną w pełni otwarte dla wszystkich uczestników wolnego rynku. Do tego czasu narodowy operator musi się zrestrukturyzować i dokonać znacznej modernizacji. Atutem we wszelkich przetargach na usługi pocztowe będzie wysoka jakość oraz niska cena. Poczta Polska musi tak zmienić parametry funkcjonowania, aby zaproponować najbardziej konkurencyjne wskaźniki.
W krajach Unii Europejskiej celem jest osiągnięcie wskaźnika terminowości doręczeń przesyłek priorytetowych na terenie kraju (dzień po nadaniu) na poziomie 80%. Okazuje się, że Poczta Polska jest szybsza, bo osiągnęła wskaźnik 93,25%, w tym ponad 97% w danym mieście, 95,9% w danym okręgu pocztowym, zaś 89% w relacjach międzyokręgowych. Ale na tym ambitne zadania się nie kończą. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i nowe prawo pocztowe zaowocowały wprowadzeniem nowych usług, np. przesyłki reklamowej dla klienta biznesowego czy paczki pocztowej PLUS (o ciężarze 10-20 kg). Rozszerzona została formuła druków bezadresowych, które są m.in. narzędziem marketingu bezpośredniego.

Czy są przerosty zatrudnienia?

Mówiąc o cenach usług pocztowych, nie uniknie się dyskusji o kosztach funkcjonowania poczty. Aby poprawić efektywność gospodarowania własnymi zasobami i zapewnić płynność finansową całej firmie, konieczna jest racjonalizacja i restrukturyzacja zatrudnienia.
Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej nazywa rzecz po imieniu. – Musimy zrobić wszystko, by utrzymać jak najlepszą kondycję przedsiębiorstwa i chronić jak najwięcej miejsc pracy – napisał w odpowiedzi na list związkowców Tadeusz Bartkowiak, dyrektor generalny.
Zapowiada się więc zmniejszenie liczby etatów – w 2004 r. około tysiąca na 100 tys. zatrudnionych. Poczty nie można w tym względzie porównywać z Telekomunikacją Polską, bo w tej branży nie da się zastąpić pracy wykonywanej przez ludzi nowoczesną aparaturą, jednak trzeba dokonać analizy struktury zatrudnienia. Zmiany są planowane, począwszy od samej góry. Celem kierownictwa Poczty Polskiej jest stopniowe przekazywanie zadań i kompetencji z centrali na niższe szczeble struktury organizacyjnej, tak aby wzmocnić w ten sposób działania biznesowe przedsiębiorstwa. Nowa rola centralnej jednostki Poczty Polskiej wymaga zupełnie nowego podejścia do realizowanych zadań i mniej licznej kadry. W efekcie w Dyrekcji Generalnej zatrudnienie może się zmniejszyć o około 160 etatów na ponad 500. Wszystko zostanie jednak przeprowadzone po konsultacjach z pracownikami i organizacjami związkowymi. Kierownictwo uspokaja, że jego intencją nie jest restrukturyzacja wyłącznie poprzez redukcję zatrudnienia. Ale nawet ten trudny element procesu zmian musi być przeprowadzony spokojnie i z pełnym poszanowaniem praw pracowniczych. Istnieje możliwość przesunięcia zatrudnionych do innych jednostek organizacyjnych wchodzących w skład grupy kapitałowej, np. w strukturach okręgowych lub spółkach zależnych, nie mówiąc o całej gamie rozwiązań emerytalnych, np. pomostowych, wcześniejszych emeryturach. Przedsiębiorstwo zobowiązuje się również do refundacji kosztów przekwalifikowania pracowników odchodzących z Dyrekcji Generalnej i zapewnienia szerokiego zakresu świadczeń charakterystycznych dla cywilizowanego świata – w końcu jesteśmy już w Unii Europejskiej, a to zobowiązuje.
Nowa przewodnicząca Rady Poczty Polskiej, prof. Wiesława Ziółkowska, ujmuje rzecz następująco: – Poczta Polska musi wykorzystać swoje „ostatnie 10 minut” pozostałe do czasu całkowitej liberalizacji rynku pocztowego. Jeśli do tego momentu nie podejmiemy trudnych decyzji, które usprawnią zarządzanie pocztą, zmodernizują ją, zmniejszą ponoszone koszty, podniosą jakość pracy oraz poszerzą ofertę naszych usług, może się okazać, że zmiany, które w wyniku absolutnej już konieczności nastąpią później, mogą być znacznie głębsze, bardziej dolegliwe dla załogi niż wprowadzana teraz restrukturyzacja.
Wygląda jednak na to, że w przedsiębiorstwie jest dostatecznie dużo zrozumienia dla przygotowywanych zmian, bo nawet w kręgach związkowców z 14 różnych central, które są reprezentowane w przedsiębiorstwie, wydaje się dominować przekonanie, iż Poczta Polska musi się zaprezentować na rynku jako nowoczesny i sprawny podmiot gospodarczy, a tylko takie podejście zapewni ludziom indywidualny i zbiorowy sukces.
– Nie powinniśmy się martwić o nasze stanowiska, ale o to, co będzie dobre dla firmy, o to, czy zaprezentowane kierunki strategii organizacyjnej są optymalne – powiedziała Elżbieta Jabłońska, dyrektor RUP z Elbląga, podczas jednego ze spotkań kadry kierowniczej.
Czy są rzeczywiście optymalne? Odpowiedź na tak postawione pytanie mają przynieść prowadzone na różnych poziomach konsultacje. Już teraz wiadomo, że szczególny nacisk zostanie położony na specjalizację kadry, bo np. w Dyrekcji Generalnej nie będzie się już kierować i zarządzać podległymi strukturami, lecz najwyżej koordynować, monitorować, dokonywać analiz i formułować nowe zadania. Pracownikom na poszczególnych stanowiskach będzie się przedstawiać precyzyjne merytoryczne wymagania według szczegółowo opisanych kompetencji.
Nowa Poczta Polska to także nowe systemy motywacyjne, aktualizacja i standaryzacja procedur pracy, stworzenie rezerwy sezonowego i okresowego zatrudnienia, wprowadzenie automatyzacji i nowoczesnych technologii. Jednym z najważniejszych atrybutów pocztowca przyszłości będą jego kwalifikacje i permanentny proces ich podnoszenia. Wprowadzony zostanie np. system szkoleń i kursów oparty na Akademii Pocztowej, planuje się wdrożenie nowoczesnego systemu zarządzania wiedzą przy wykorzystaniu informatycznej sieci LAN/WAN (system e-learning), a także systemu motywacyjnego skierowanego na samokształcenie i samodoskonalenie pracowników. Z tym mają też być powiązane działania promujące wszelkich wynalazców i innowatorów, którzy będą widzieć interes w tym, by ich firma stała się bardziej efektywna i konkurencyjna.
W sumie pocztowiec jutra to jednostka wykształcona i aktywna, daleka od stereotypu doręczyciela z niedomkniętą torbą czy zaspanej panienki w okienku.


Tadeusz Bartkowiak, dyrektor generalny Poczty Polskiej
Konkurencyjność na rynku usług pocztowych zapewnić nam mogą tylko takie działania, których celem będzie nie tylko rozwijanie współpracy z już pozyskanymi klientami, lecz także konsekwentne poszukiwanie nowych. Zgodnie z Kodeksem Pracownika Poczty klient musi być dla nas najważniejszy, a jego satysfakcja musi być dla każdego pocztowca celem nadrzędnym. Lojalny klient jest dla każdej firmy największym atutem. Tylko dzięki stałemu podnoszeniu jakości i zakresu świadczonych usług możemy te cele zrealizować.

 

Wydanie: 22/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy