Wpisy od Józef Stępień

Powrót na stronę główną
Historia

Zbrodnicza insurekcja

Generał Bór na pewno żałuje swojej decyzji z 1 sierpnia, ale to Warszawy nie odbuduje Niewiele jest zapisków cywilów z czasów powstania warszawskiego. Dlatego za niezwykle ciekawy trzeba uznać nieznany „Dziennik z okresu powstania warszawskiego” Antoniego Mieczkowskiego. Oryginał znajduje się w zbiorach Centralnego Archiwum WP. O ile o sobie i dziejach rodziny Mieczkowski pisał niezwykle lakonicznie, o tyle powstanie zarejestrował niemalże z dokładnością kronikarza. Robione prawie codziennie notatki to cenny dokument opisujący przebieg walk, sytuację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Trzeba zawrzeć kompromis z Rosją

Nieznany memoriał ppłk. Drobika z Komendy Głównej AK z 1943 r.: Wewnątrz kraju rozgorzeje walka między stronnikami Delegatury a PPR-u W końcu 1943 r. Armia Czerwona zbliżała się do granic RP z 1939 r. 14 X 1943 r. Tadeusz Bór-Komorowski, komendant główny AK, przedstawił Krajowej Reprezentacji Politycznej wizję „wyzwolenia” kraju, w której omówił koncepcje powstania przeciw Niemcom. W swym referacie stwierdził, że należy przeciwstawić się zbrojnie Armii Czerwonej, gdyby próbowała kontynuować walkę z hitlerowcami na ziemiach polskich, a także by nie wywoływać powstania,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Kiszczak melduje

Nieznana notatka z 1968 r. o sytuacji w armii czechosłowackiej na miesiąc przed radziecką interwencją W Czechosłowacji, w przeciwieństwie do innych państw socjalistycznych, niewiele się zmieniło po śmierci Stalina. Do początków 1968 r. rządził nią twardą ręką Antonin Novotny (chociaż sam potrafił interweniować u Bieruta w obronie Polaka, współwięźnia z niemieckiego obozu koncentracyjnego). Na Plenum KPCz w dniach 3-5 stycznia 1968 r. zdecydowano o rozdzieleniu funkcji I sekretarza i prezydenta CSRS. Na pierwszym stanowisku zastąpił go Słowak, Aleksander Dubczek, na drugim Novotny pozostawał do 22

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Listy z frontu

Rudolf Sandhof do Hermana Sandhofa, Kalkhorst, 11 kwietnia 1942 r. W Lubece musieli Anglicy całkiem groźnie gospodarować. Anneliese przysłała mi dziś w liście wycinek z gazety „Lubecker Generalanzeiger”, na którym były fotografie ze zniszczeń, wyglądających jednak okrutnie. Złość ogarnia człowieka. kiedy się widzi, jak te kanalie niszczą bezbronnych ludzi i rzeczy, a nie można od razu ciosu odparować. Ale przecież kiedyś dojdzie do obrachunku. Kiedy skończymy z bolszewizmem, to wtedy panom Anglikom Zgaśnie uśmiech na twarzy. To im się jeszcze udało, że pchnęli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.