Wpisy od Michał Syska

Powrót na stronę główną
Opinie

Dlaczego lewica jest wciąż na marginesie?

Lewica nie ma własnej narracji, a nawet gdyby ją skonstruowała, nie ma narzędzi do jej upowszechnienia Rok temu lewica z przytupem wróciła do parlamentu, a świetne wystąpienie Adriana Zandberga podczas sejmowej debaty nad exposé premiera miało zwiastować rychłą detronizację PO w roli głównej siły opozycyjnej. Dziś jednak sympatycy SLD, Wiosny i Razem z niepokojem patrzą w sondaże, w których ruch Szymona Hołowni spycha koalicję ich partii na granicę progu wyborczego. Po drodze lewicowy elektorat musiał przełknąć kilka gorzkich pigułek zaserwowanych mu przez własnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Antyrasizm + tolerancja = HIV?

Kto ponosi odpowiedzialność za ofiary Simona M. – polemika z „Faktem” i „Dziennikiem” 34-letni Simon M., uchodźca z Kamerunu, świadomie zaraził liczną grupę kobiet wirusem HIV. Publicyści z koncernu Axel Springer odpowiedzialność za ten niecny czyn zrzucają nie tylko na emigranta z Afryki. Według Łukasza Warzechy („Fakt”, portal Salon24.pl) i Pawła Paliwody („Dziennik”), winę za dramat dziewcząt ponosi – a jakże – „liberalny salon”, lansujący tolerancję, poprawność polityczną i swobodę seksualną. Ten salon to:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Szerszy centrolew

Uwagi na temat tekstu Andrzeja Celińskiego „Może czas się obudzić” Naiwnością jest wiara w to, że wspólna lista wyborcza partii lewicowych oraz kolejne potknięcia i wpadki rządzących spowodują zmianę preferencji politycznych Rozumiem i podzielam irytację Andrzeja Celińskiego („Może czas się obudzić?”, „P” nr 31), który nie może się pogodzić z bezradnością lewicy wobec ofensywy rządzącej prawicy. Sądzę jednak, że jego analiza bieżącej sytuacji politycznej w naszym kraju jest nieco powierzchowna, ponieważ nie uwzględnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Sumienie inteligencji

Testament ideowy Jana Józefa Lipskiego jest drogowskazem dla ludzi, którzy źle się czują w dusznej atmosferze IV RP Był człowiekiem dobrym i odważnym. Mądrym i szlachetnym. Nadawał sens cudzym życiorysom, pobudzał do przyzwoitości, prowokował do czynienia dobra. Jego prawość i dobroć były zaraźliwe. Był sumieniem polskiej inteligencji i opozycji demokratycznej – tak Adam Michnik wspomina w „Wyznaniach nawróconego dysydenta” Jana Józefa Lipskiego, którego 80. rocznica urodzin minęła 25 maja. Gdyby dożył tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.