Wpisy od Mira Jakowienko

Powrót na stronę główną
Historia Książki

Może Beria podglądał nas z ukrycia?

Wspomnienia żony enkawudzisty Rodzina, przyjaciele i bliscy nazywali Sieriożę „Miroszą”. Tak naprawdę nazywał się Miron Józefowicz Korol. Ale zmienił nazwisko (w tamtych czasach wielu ludzi tak robiło) i stał się Siergiejem Naumowiczem Mironowem. Miroszę zobaczyłam po raz pierwszy na zebraniu w Rostowie. To było chyba w 1923 albo w 1924 r. (…) Zebranie zostało zorganizowane z okazji rocznicy powstania Armii Czerwonej. Prelegenci byli słabo wykształceni, nieciekawi – to byli nasi rostowscy partiejniacy. I nagle na trybunę wszedł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.