Wpisy od Monika Jaruzelska

Powrót na stronę główną
Książki

Monika, czyli singielka

Ze spokojem układam się do zimowego snu, świadoma jego nieuchronności. To ostatni etap świadomej zmiany Imię dla starej panny Gdy byłam mała, myślałam, że moje imię to jedynie skrót od nazwy Ministerstwa Obrony Narodowej. Z nieistotnym sufiksem „ika”, który w chwilach drobnych czułości zamieniał się w „iczka”. Rodzinna etymologia mojego imienia pozostaje wciąż niewyjaśniona. Ojciec podobno chciał, żebym była Joanną lub Anną. Bo nawet nie śmiał żonie zaproponować imienia Wanda po swojej matce. Moja mama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Towarzyska panienka u Fidela

Miał charyzmę, także w prywatnych kontaktach. Czuło się w nim macho z krwi i kości Dlaczego? Kiedy ma się 20 lat, naturalną potrzebą człowieka jest polaryzacja – bezkompromisowe oddzielanie czerni od bieli przy całkowitym braku tolerancji dla tego, co szare, pośrodku. A ja musiałam nauczyć się rozróżniać kolory, dostrzegając niuanse w ich odcieniach. Zasymilować ambiwalencje, by móc żyć w dwóch wrogich obozach jednocześnie. Trudna sztuka, lecz dająca umiejętność wrażliwego spojrzenia na człowieka. Im jestem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.