Wpisy od Piotr Gadzinowski
Debaciarstwo
Jeżeli wierzyć sondażowi „Rzeczpospolitej”, większość obywateli RP, i tej III, i tej IV, uważa, że w debacie Kwaśniewski-Tusk zwycięży ten pierwszy. No to kłopot z głowy. I pozostaje tylko jeden mały problem. Zorganizowanie tej niepotrzebnej debaty. Skoro społeczeństwo jeszcze przed wie, kto wygra. Pierwsza debata Kwaśniewski-Kaczyński przyniosła, wedle sondaży, zwycięstwo Kwaśniewskiemu. Ale też wzrost przedwyborczego poparcia Prawu i Sprawiedliwości. Znakomity rezultat turnieju. Każdy wygrał. Jednak najbardziej wygrana okazała się telewizja publiczna. Od miesięcy krytykowana jest za poziom
Szkody Fotygi
Jeszcze w zeszłym tygodniu grzmiała. Dowiadywaliśmy się, że: „Nota werbalna, która była przedstawiona Polsce w tej sprawie, jest niestosownym dokumentem. Proponowałabym, aby dziennikarze i całe społeczeństwo zjednoczyło się w obronie Polski przed szkalowaniem, z którym mamy do czynienia, a które jest inspirowane przez opozycję”. Cóż, jestem opozycją, ale przysiąc mogę, że tego akurat nie inspirowałem. I prawie porwany płomiennym apelem pani minister spraw zagranicznych IV RP już ruszyłem bronić Polski przed szkalowaniem, kiedy okazało się, że jednak nie szkalowali. Tym
Przystawka Leppera
Chciałbym zobaczyć Leszka Millera przesłuchującego Zbigniewa Ziobrę na posiedzeniach sejmowej komisji śledczej. Ale czy ten widok wart jest rozbijania lewicy? Szkoda, że Leszek Miller nie mógł kandydować z ostatniego miejsca na liście w Łodzi. Wtedy pojedynek Olejniczak-Miller wyglądałby inaczej. Teraz to będzie nie tylko wybór pomiędzy lewicowymi kandydatami, ale też kandydatami dwóch ugrupowań. Liderując Samoobronie w Łodzi, Miller będzie ratował Samoobronę przed spadkiem do drugiej, nieparlamentarnej ligi politycznej. Każdy głos oddany na Millera to jednocześnie głos na Andrzeja
Baba z dotleniaczem
A to jest wasz prezydent, gen. de Gaulle, który ma tu swoje rondo – słodziłem oprowadzanej francuskiej publicystce, pokazując ukryty w cieniu gmachu byłego KC PZPR pomniczek maszerującego przywódcy Wolnych Francuzów. – A ta palma czemu tu? – usłyszałem zdumiony głos. – Przecież de Gaulle oddał Algierię. – A ta palma czemu tu? – nieraz pytali miejscowi i przybysze zdumieni stojącym na środku skrzyżowania Alej Jerozolimskich i Nowego Światu drzewem. Palmę postawiła własnymi siłami i za własne
Gdzie te rączki?
Klamka zapadła. Wybory będą 21 października. W terminie dobrym dla PiS, bo oni sami sobie taki wybrali. Znośnym dla Platformy, bo upojona sondażami prze do wyborów jak najszybszych. Dla SLD, a zwłaszcza dla LiD, w terminie niekorzystnym. LiD ponoć istnieje, ale jego głowy nie widać. Nie ma jeszcze programu wyborczego tego ugrupowania. Plotki głoszą, że piszą go wynajęci Mędrcy. Ale czy zdążą? Zostałem niedawno poinformowany przez kierownictwo mojej partii, czyli SLD, iż jestem w zespole, który ma opracować program dotyczący
Spowiedź posła
Klamka zapadła. Donald Tusk nie chce rządu przejściowego i 7 września sejmowa większość zagłosuje za samorozwiązaniem parlamentu. Tym samym 460 posłanek i posłów plus 100 senatorów, osób żyjących z pomocy społecznej, wyrzuci się z pracy. Będzie to pierwszy przypadek samorozwiązania się Sejmu w najnowszej naszej historii. Klamka zapadła. Szkoda, że Donald Tusk nie chce rządu przejściowego. Wybory jesienne będą pod dyktando scenariusza napisanego przez Jarosława Kaczyńskiego. Wybory pełne haków, oskarżeń, podejrzeń. Salwy
Miłość na polu minowym
Dobrze się stało, że liderzy zapowiadanego bloku wyborczego Lewica i Demokraci wreszcie zaczęli wspominać o wspólnym programie wyborczym. A zwłaszcza o minach, na jakie koalicja trzech partii lewicowych i jednej liberalnej wejść może. Dotychczasowa współpraca do takiej koalicji zachęca, ale na poziomie samorządu nie tworzy się prawa. Nie kreuje ustroju państwa, reguł gospodarczych. Czy możliwa będzie współpraca w Sejmie liberałów z Partii Demokratycznej z SLD, zwłaszcza po skręcie w lewo tej partii? Pisał o tym w nr. 33. „Przeglądu” Marcin Święcicki w artykule
Łatwa zemsta
Kolejne gwiazdy odchodzą z publicznej telewizji. Konkurencja się cieszy. Jeszcze większą radość komercyjne, konkurencyjne media mogą odczuwać, czytając przedwyborcze sondaże. Pierwsze miejsce Platforma, trzecie Lewica i Demokraci. Platformiarze od lat postulują prywatyzację TVP. Na początku częściową. Z biegiem lat całkowitą. Zamiast publicznej telewizji widzowie otrzymaliby rekompensatę. Programy o charakterze dotychczasowej „misji”, czyli oświatowe i kulturalne. Zamawiane przez ministerstwa, organizacje pozarządowe, samorządy. Przy okazji likwidacji ma ulec Krajowa Rada Radiofonii
Porażenie sejmowe
Gdyby minister prokurator generalny Zbigniew Ziobro miał szefa rozliczającego go z realizacji planu pracy, rozliczającego uczciwie, to najpopularniejszy polityk PiS już stanowisko swe by stracił. Bo wystarczy tylko przypomnieć. Ziobro obiecał ekstradycję Edwarda Mazura, a amerykański sędzia odrzucił wniosek, bo był nieprzekonywający. Ziobro miał zaprezentować tajne konta szwajcarskie polityków lewicy, ponoć sami Szwajcarzy obiecali mu ich udostępnienie, i nadal nic. Pamiętam, jak Ziobro obiecywał dostarczyć „porażające” dowody na udział posłanki Małgorzaty Ostrowskiej
Lekarzu, lecz się sam
Nie jestem prezydentem RP. Toteż kiedy przeczytałem w „Gazecie Polskiej” artykuł „Tarcza ochronna SLD”, a w nim kłamstwa sugerujące, że byłem skorumpowany przez biznesmenów, postanowiłem zażądać od nadredaktora Tomasza Sakiewicza stosownego sprostowania. Ponieważ przez lata kilka tytułów współredagowałem i wiem, jak powinno wyglądać sprostowanie, by było drukowalne, byłem pewny, że zostanie zamieszczone. Tu jednak trafiłem na zdecydowane lekceważenie ze strony sekretariatu redakcji „Gazety Polskiej” i może samego nadredaktora Tomasza Sakiewicza. Pewnie dla prawicowego redaktora, bojownika







