Wpisy od Wojciech Jagielski

Powrót na stronę główną
Książki

Więzień numer 466/64

Mandela nie uważał się za kogoś gorszego. Tym chyba najbardziej obezwładniał więziennych strażników i wszystkich wrogów Szukałem wyjaśnienia, co dawało Mandeli tę siłę, co pchało go do walki, w której nie tylko wydawał się skazany na porażkę, ale wręcz został pokonany. Czy było to męstwo, czy może strach przed rzeczywistością odartą ze złudzeń i marzeń, przed stawieniem czoła sprawom nieodwracalnym? – Może to dlatego, że święcie wierzył w to, co robił, bo nawet przez chwilę nie wątpił, że odzyska wolność, zanim umrze – odparł Bizos. – Już pierwszego dnia zesłania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.