AWS w naprawie

AWS w naprawie

Odnowiciele, Zatroskani, Federaliści, Okrągłostołowcy…

Sytuacja w AWS gmatwa się coraz bardziej. Przez trzy tygodnie konfliktu wszystko było jasne, bo zbuntowani politycy powtarzali w kółko jeden postulat: Krzaklewski musi odejść! W ostatnich dniach w posłów AWS wstąpił jednak “duch reformatorski” i koncepcji naprawy ugrupowania jest niemalże tyle, ile koterii w Akcji.
I tak najpierw powstała Komisja Odnowy AWS założona przez liderów zbuntowanych partii – Jana M. Rokitę (SKL), Stanisława Zająca (ZChN) i Antoniego Tokarczuka (PPChD).
Były szef kampanii wyborczej Krzaklewskiego, poseł Wiesław Walendziak, polityk SKL kontestujący władze swojej partii, zasugerował istnienie Komitetu Zatroskanych AWS. W jego skład wchodzą jeszcze byli prezesi zbuntowanych ugrupowań: Marian Piłka z ZChN-u, Mirosław Styczeń z SKL-u oraz poseł Zjednoczenia, Kazimierz Marcinkiewicz. Do grona Zatroskanych dołączył też szef jedynej obecnie w Sejmie “szabli” Wiesława Walendziaka – Ligi Republikańskiej, poseł Mariusz Kamiński.
Ironicznie nastawieni do Walendziaka posłowie AWS twierdzą, że teraz troszczy się on głównie o swoją skórę i mandat w przyszłych wyborach parlamentarnych. Poseł Walendziak ukrócił te “oszczerstwa” i zaproponował coś konstruktywnego dla wszystkich polityków AWS: zorganizowanie Kongresu Jedności Prawicy. Miałby się on odbyć za trzy miesiące, co – na szczęście – nie kolidowałoby z innym istotnym Kongresem, tak zwanym Federacyjnym, którego zwołania na wiosnę chce lider AWS-u, Marian Krzaklewski.
Nie wiadomo natomiast, kiedy miałby zebrać się “okrągły stół AWS”. Na “okrągłostołowy” pomysł wpadł Jerzy Gwiżdż, lider Solidarnych w Wyborach.

Najwcześniej, bo już do 11 listopada, powinien zaś obradować “zjazd federacyjny” zaproponowany przez marszałka Macieja Płażyńskiego.
Póki co nie może zebrać się zapisana w statucie Akcji Rada Krajowa, gdyż politycy SKL, PPChD i ZChN bojkotują ją, argumentując, że w Radzie “Krzaklewski ma większość”. W zamian proponują Krzaklewskiemu negocjacje w Komisji Odnowy. Ale lider AWS “ ma tam mniejszość”, więc Komisji nie uznaje. Do końca tygodnia nie było więc wspólnych negocjacji pomiędzy wszystkimi skłóconymi stronami w AWS. Zbierają się natomiast zarządy poszczególnych partii i one wypracowują coraz to inne pomysły, by naprawić sytuację. Te nowe koncepcje zaczynają dzielić dotychczasowych sojuszników. A także łączyć dotychczasowych przeciwników. I tak z żądania: “Krzaklewski nie może być liderem odnowionej Akcji” wycofało się Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. Zarząd tej partii ustalił, że jeśli AWS przekształci się w federację partii, jest możliwość, by pierwszym jej przewodniczącym był Marian Krzaklewski.
– Jeśli RS AWS zaproponuje go na to stanowisko, uszanujemy tę decyzję – oznajmił Stanisław Zając.
– To było do przewidzenia, że ZChN pęknie i złagodzi stanowisko wobec Mariana – skomentował jeden z liderów SKL. Jan Maria Rokita powtarza natomiast: – Krzaklewski nie może być ani jeden dzień dłużej przewodniczącym AWS-u.

Jakkolwiek Krzaklewski pozyskał nieco polityków Zjednoczenia, to traci poparcie w swojej macierzystej partii – RS AWS, której jest honorowym przewodniczącym. Grupa polityków związanych z byłym wicepremierem, Januszem Tomaszewskim, coraz bardziej domaga się, by przewodniczącym sfederowanej Akcji został premier Jerzy Buzek.
Część Ruchu Społecznego dołączyła więc do buntowników z SKL-u,
ZChN-u i PPChD, ale tylko “w sprawie lidera”. Ruch Społeczny jest niezłomny w odpieraniu wszelkich “zakusów” trzech partii na udziały “Solidarności”, które związek musi oddać podczas grudniowego zjazdu krajowego.
Chodzi tu bowiem o pozycję, jaką RS będzie miał w stosunku do innych partii. W mniemaniu samych członków RS powinna być to pozycja dominująca, gdyż – jak argumentuje poseł Markiewicz: – Ruch jest największą partią, ma najwięcej posłów i jest emanacją związku, który stanowi podstawową siłę AWS. Z tego też powodu RS ostrożnie podchodzi do koncepcji odnowy AWS przedłożonej przez marszałka Sejmu, Macieja Płażyńskiego.
Marszałek uważa, że z dniem 10 listopada Akcja powinna przekształcić się w federację RS-u, SKL-u, ZChN-u i PPChD. W nowej sfederowanej Akcji wszystkie człony byłyby równoprawne. W “kontrpropozycji” RS-u i Krzaklewskiego kompetencje w sfederowanej Akcji miałyby być podzielone inaczej: jedną połowę otrzymałyby wspólnie RS AWS i “Solidarność”, drugą SKL, PPChD i ZChN. Taki też byłby podział na listach wyborczych.
– Jeśli RS nie zgadza się na naszą formę federacji, założymy ją bez nich – odgraża się Kosma Złotowski, rzecznik prasowy PPChD. Coraz częściej o założeniu federacji AWS bez RS mówią też inni politycy ze zbuntowanych partii. W ten sposób mielibyśmy dwa AWS-y, jeden Krzaklewskiego, drugi “zbuntowanych”. I coś około 50 pomysłów naprawy i odbudowania jedności prawicy.

 

Wydanie: 45/2000

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy