Bilet w jedną stronę dla wrogów konstytucji

Bilet w jedną stronę dla wrogów konstytucji

Bilet w jedną stronę mieli dla Romana Giertycha i ks. Tadeusza Rydzyka uczestnicy środowej demonstracji na pl. Konstytucji w Warszawie. Bilet na Księżyc, w kosmos, byle dalej stąd, bo tu, na ziemi, z powodu głoszonych przez nich poglądów robi się coraz ciemniej i duszniej. Ani miejsce, ani data nie były przypadkowe – tego dnia Sejm debatował nad wprowadzeniem do konstytucji zmian całkowicie uniemożliwiających legalne przerwanie ciąży, nawet w tych trzech najdrastyczniejszych przypadkach, w których teoretycznie aborcja jest jeszcze dopuszczalna. Jeśli posłowie przegłosują te zmiany, konstytucyjną gwarancję ochrony życia stracą w Polsce kobiety. „Uważamy, że konstytucja nie jest odpowiednim miejscem do narzucania społeczeństwu praw wynikających z przekonań religijnych. Zapisy konstytucyjne z założenia są ogólne i takie powinny pozostać”, podkreśla apel przeciwko planowanym zmianom, który podpisali m.in. Wisława Szymborska, Janina Ochojska, prof. Maria Janion, Magdalena Abakanowicz, Jerzy Pilch, Kayah, Joanna Brodzik, dr Irena Eris i Wilhelm Sasnal. Podpisy pod apelem były zbierane również podczas demonstracji. List z poparciem przysłała inna noblistka, Elfriede Jelinek. „Prawo kobiety do samodzielnego decydowania o swoim macierzyństwie stało się jedną z tak fundamentalnych zasad, że nie tylko nie można usprawiedliwić odebrania tego prawa w imię innych wartości, ale też odebranie go trzeba uznać za instrumentalizację tych wartości w celu represjonowania kobiet. Ograniczenie kobiety do funkcji rodzenia dzieci jest anachroniczne i jednocześnie wskazuje na ciasnotę umysłową całego społeczeństwa, które waży się wymuszać coś takiego mocą prawa”, napisała. Na pl. Konstytucji przyszli także Alicja Tysiąc, Kazimiera Szczuka, Maja Ostaszewska i Olek Pawłowski z Inicjatywy Uczniowskiej, która już wielokrotnie pokazywała, co myśli o ministrze oświaty. Grzegorz Napieralski z SLD i Marek Borowski z SdPl upomnieli się o prawo społeczeństwa do wyrażenia swojej opinii w referendum. Przedstawiciel Unii Lewicy, Szymon Niemiec, przypominał: „Ten kraj jest krajem nas wszystkich – krajem chrześcijan, krajem niewierzących, krajem muzułmanów, żydów, buddystów. Ten kraj musi być w końcu krajem nas wszystkich. I konstytucja powinna to zagwarantować”.
Tymczasem zupełnie inną wizję Polski mieli zwolennicy „ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci” demonstrujący w tym samym czasie na pl. Trzech Krzyży. Ludzie przyklękający w drodze pod Sejm przy kolejnych stacjach Drogi Krzyżowej przerobionej na antyaborcyjną agitkę chcą dla Polski jednego kierunku ruchu – ich kierunku.

Wydanie: 14/2007

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy