Biskup włocławski Wiesław Mering pyta, skąd tyle agresji i nienawiści w naszych sercach. Dla lokatora bogatego pałacu zło to opozycja, która mąci, zakłóca i hańbi powagę rocznicy. Zło to także miniony system i tamte straszne czasy. Mering nie od dziś tak bajdurzy. Tak już ma, że szczuje swoją armię na ludzi, którzy nie uznają biskupiej obłudy. Teraz wymyślił sobie „wielką zaporę modlitwy”, która uchroni naród i ojczyznę. No i mamy czysty surrealizm. Zacietrzewiony doktryner przebrany za ojca diecezji. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Wiesław Mering






