Blog
Wielka legislacja
Nad politycznymi burzami wokół Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego w zaciszu gabinetów toczy się gra o miliardy złotych Stało się to, co się stać musiało. „Afera hazardowa” uderzyła w rząd Donalda Tuska z siłą tsunami. Stanowiska stracili Zbigniew Chlebowski, Mirosław Drzewiecki, Grzegorz Schetyna, Andrzej Czuma i Adam Szejnfeld. Dla mnie to żadna nowina. W ubiegłym roku wrocławskie wydawnictwo ATUT wydało moją książkę „Wielka kumulacja. Hazard, polityka i EURO 2012”, w której opisałem, jak
Hazardzista Tusk
Premier ugiął się pod naciskiem opinii publicznej i PiS i zdymisjonował kilku swoich ministrów. Nie ulega wątpliwości, że zrobił to pod naciskiem opinii publicznej, podgrzanej przez PiS, a nie z powodów, o których tak przekonująco mówił na konferencji prasowej. Przecież o roli tych ministrów w procesie legislacyjnym „ustawy hazardowej” wiedział już wcześniej. Dopóki afera nie została upubliczniona, dymisji nie było. Gdyby nie została upubliczniona, na czele MSWiA stałby nadal Grzegorz Schetyna, ministrem od sportu nadal byłby Drzewiecki, Czuma nadal byłby ministrem sprawiedliwości, a Zbigniew
Gdzie dobro, gdzie zło, gdzie państwo?
Niektórzy profesorowie utyskują nad obniżeniem się poziomu nauczania prawa na wyższych uczelniach. Co to będzie, gdy studiujący obecnie obejmą stanowiska sędziów i prokuratorów! Jeśli chodzi o adwokatów, to mówi się, że w Polsce różnica między dobrymi a nieudolnymi nie ma wielkiego praktycznego znaczenia, ponieważ sędziowie nie bardzo wsłuchują się w argumenty. Ulegają temu, co głoszą media. Telewizja, oczywiście, nie daje wskazówek w każdej sprawie sądowej, zapadają więc wielokrotnie wyroki przemyślane, ale tam, gdzie się wypowie, wyrok przynajmniej w jednej instancji jest
Notes dyplomatyczny
Po każdym przedsięwzięciu, tak jest w każdej porządnej biurokracji, powinno się sporządzić raport zamknięcia. Zawierający wnioski. Wielce ciekawe jest, czy w MSZ powstanie taki raport dotyczący kandydowania Włodzimierza Cimoszewicza w Radzie Europy. A jeżeli już powstanie, kto go napisze i jakie będzie zawierał wnioski. Część z tych wniosków, które w raporcie powinny się znaleźć, mogliśmy usłyszeć w mediach. Ale nie wszystkie. Trzeba przecież jasno powiedzieć, że Cimoszewicz był sam. Pomoc ze strony rządu miał niewielką, w granicach
Szczyt prawdy w Intercity
PKP Intercity podało hiobową wieść w swym magazynie „W podróży”: „Wybitny polski himalaista Ryszard Pawłowski zginął tragiczną śmiercią, gdy pękła mu lina”. Sam zainteresowany, który oczywiście żyje i ma się dobrze, uznał tę „fałszywkę” za dobry omen, choć żona przeżyła chwile grozy, bo znajomi zaniepokojeni rewelacjami PKP Intercity zadzwonili wtedy, gdy Ryszard Pawłowski był w górach. Można by oczywiście szydzić, że PKP Intercity wypisuje dyrdymały, zamiast zadbać o punktualność swych pociągów, którym w tym roku zdarzały
Zamknięta furtka apostatów
Episkopat Polski oraz Główny Inspektor Danych Osobowych wspólnie podpisali instrukcję, z której wynika m.in., że tzw. apostaci, czyli osoby pragnące wystąpić z Kościoła katolickiego, nie mogą żądać usunięcia ich danych z ksiąg kościelnych. Państwowy urzędnik zgodził się ze stanowiskiem instytucji religijnej, że takie żądanie jest bezzasadne. Fakt apostazji będzie można jedynie, ale bez specjalnego entuzjazmu, zaznaczyć w księdze chrztu delikwenta. Dziwne, że Kościół, który dziś tak łatwo rozwiązuje związki małżeńskie swoich owieczek, jeśli oświadczą, że sakramentalne
Śpij, misiu, śpij
To, że każde ministerstwo rządu Tuska musiało się wykazać w kryzysie jakimiś oszczędnościami, nie budzi większych kontrowersji. Natomiast informacja, że resort środowiska ograniczył przestrzeń życiową niedźwiedziom żyjącym w niewoli, wywołuje ogromne emocje obrońców zwierząt. Kiedyś minimum to było 400 m kw. na parę misiów, teraz jest tylko 100 m kw. Można przypuszczać, że obecne kierownictwo resortu już nie będzie zmniejszać „normatywu” klatek dla niedźwiedzi, bo sprawa będzie się kwalifikowała do Trybunału Praw
Ten nieszczęśnik Jasiński
Czy ktoś widział ostatnio Wojciecha Jasińskiego? Tak, tego charyzmatycznego polityka PiS. Człowieka o zniewalającym uroku i błyskotliwego mówcę? Za czasów rządów PiS zasiadającego na fotelu ministra skarbu, a parę lat wcześniej wspierającego płocką organizację nieboszczki innej partii, czyli PZPR. Jasiński spełniał się w obu rolach mizernie. I to z tego samego powodu. Wiedza nie jest atutem tego polityka. Gdy jakiś trudniejszy problem trafiał do Jasińskiego, od razu pachniało nieszczęściem. Tak też było z Eureko. Jak pisze
Krótki przewodnik po aferze hazardowej
Bomba CBA na początek kampanii prezydenckiej No to mamy kampanię prezydencką. Rozpoczęła się w pierwszym możliwym terminie, gdy studenci wrócili z wakacji. Pierwsze jej strzały oddała PiS-owska „Rzeczpospolita”. Gazeta opublikowała tajne stenogramy z podsłuchów, które Centralne Biuro Antykorupcyjne założyło dwóm dolnośląskim biznesmenom. Zbycho i Rycho Ci biznesmeni to Ryszard Sobiesiak (Casino Polonia i Golden Play) i Jan Kosek (PRU Filmotechnika, Casino Centrum ATT), właściciele firm zarabiających na hazardzie. To oni, według relacji „Rzeczpospolitej”, mieli
Polowanie kanara
W tej pracy jeśli nie wykształcisz w sobie znieczulicy, możesz się od razu zwolnić, nic tu po tobie Nie każdy się nadaje, a chętnych nie ma wielu, bo praca niewdzięczna i wymagająca. Trzeba być sprytnym i nieczułym, trzeba umieć zachować zimną krew. A zarobki marne, więc łapówki są tu na porządku dziennym, bo przecież trzeba sobie radzić. Radzić sobie też muszą gapowicze, którzy chwytają się najdziwniejszych pomysłów, byle uniknąć kary. Jeździli trójkami. Najczęściej można ich było rozpoznać po tym, że byli wśród nich






