Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Niemiecka wydajność proszków

Dlaczego zagraniczni producenci chemii gospodarstwa domowego oferują nam gorsze gatunki detergentów? Na ten temat napisano już dziesiątki różnych artykułów i wylano, w przenośni i dosłownie, hektolitry zaprawionej detergentami wody. Chodzi o sprawę, z którą miał do czynienia każdy zajmujący się utrzymywaniem rodziny w czystości. Mówiąc wprost – proszki sprowadzane bezpośrednio z Niemiec piorą lepiej. Zresztą nie tylko proszki mocniej działają, lecz także inne środki czystości przywożone w ramach prywatnego importu zza Odry, choć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pędem przez oceany

W 80 dni dookoła świata? Dziś wystarczą niecale dwa miesiące! Doniesienia prasowe o ambicjach holenderskiej 13-latki i wspierających ją rodziców wywołały w naszym kraju dyskusje o braku odpowiedzialności i bezmyślnym pragnieniu bicia rekordów. Choć plany samotnego opłynięcia świata na jachcie w tak młodym wieku nie tylko u nas wywołały głosy krytyki, można także na całą sprawę spojrzeć inaczej. Nic nie powstrzyma raz uruchomionego mechanizmu pogoni za zwycięstwem, tym bardziej że współczesne zdobycze techniki i kosmiczne technologie stwarzają z każdym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Żyje się tylko raz

Rozmowa z Januszem Kondratiukiem, reżyser filmowy i teatralny Kiedyś film ścigał się z literaturą, przejmując jej funkcje kulturotwórcze. To się skończyło w momencie wejścia na ekrany „Love story” – Dawniej reżyser naprawiał świat, filmy miały jakieś przesłanie. Czy okres idealistów się skończył? – Pyta pani w kontekście zmian ustrojowych, że teraz liczy się tylko komercja? – Tak. – Nie jestem idealistą. Ale zgadzam się, że kiedyś film ścigał się z literaturą, przejmując jej funkcje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ciemna strona piłkarskiego księżyca

Mieliśmy trafić na jasną stronę księżyca, a wracamy do grzesznej przeszłości. A wszystko za sprawą Leo Beenhakkera, który miał dokonać cudu, na który czekała piłkarska Polska, i poprowadzić naszych orłów do boju o medale. Trafił do reprezentacji w dobrym dla siebie momencie, gdy kibice umęczeni siermiężną polską szkołą trenerską czekali na śmiały ruch PZPN i zatrudnienie szkoleniowca z najwyższej półki. Wiarę w słuszność takiego działania potwierdzały sukcesy siatkarzy, którzy trenerów reprezentacji szukali i znaleźli wśród najlepszych na świecie. A że i dla PZPN reprezentacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Miłość w cieniu kapitalizmu

Potoczna krytyka słabości społeczeństwa kapitalistycznego skupia się zazwyczaj na jego ekonomicznych aspektach: nierównościach społecznych, bogaceniu się elity finansowej kosztem klas niższych, podporządkowaniu wszystkich działań społecznych logice zysku. Z perspektywy sporów politycznych nie dostrzega się jednak problemów, jakie tworzą zasady rynkowe w sferze kulturowej, moralnej, kontaktów międzyludzkich. Brak całościowej opowieści lewicy o innym świecie to niejedyna przewaga status quo nad możliwymi alternatywami historycznymi. Większym problemem jest kolonizowanie całego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zmowa milczenia

Prezydent, premier i MEN solidarnie przemilczeli 50. rocznicę otwarcia pierwszej tysiąclatki – Szkoły Pomnika Tysiąclecia Państwa Polskiego Uroczystą, przygotowywaną od miesięcy inaugurację roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 7 w Czeladzi 2 września połączono ze świętowaniem 50. rocznicy jej powstania oraz nadaniem nowego imienia – Tysiąclecia Państwa Polskiego. Władze miasta ufundowały na tę okazję sztandar i wydały okolicznościową książkę. Wystosowano zaproszenia do przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Jednak goście nie dopisali. Nie przyjechał Donald

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dzieje pewnej ustawy

Jak Platforma Obywatelska chce ograniczyć SKOK-i? Stanowiąc w Sejmie odpowiednie prawo! Na kryzysie najbardziej zyskują SKOK-i, które dodatkowo chcą się odciąć wizerunkowo od banków. Oczywiście w SKOK-ach siedzi kupę PiS-u. Dodatkowo zamieszany jest w to sam LK (Lech Kaczyński – przyp. autor), poprzez Trójmiejską Kancelarię Prawną, w której jego córka robi aplikację – takiej treści wpis pojawił się 29 marca br. na blogu posła Janusza Palikota. Całość można uznać za swoiste

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Powtórka z historii

Jeśli ktoś, jak bohater powieści Stanisława Rembeka, „zawsze czuje się bezsilny wobec wojującej głupoty, zwłaszcza gdy przybiera ona formę ponurego mistycyzmu”, przechodzić musiał ostatnio ciężką próbę. Na jednym posiedzeniu Sejm zajmował się rocznicami: 70. rocznicą agresji sowieckiej na Polskę dokonanej 17 września 1939 r., 20-leciem powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego oraz ustanowieniem na wniosek pana prezydenta dnia 1 sierpnia Narodowym Dniem Pamięci Powstania Warszawskiego. Dyskusja, toczona w Sejmie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kac w pałacu

Warszawa ma kaca. Gdy to piszę, cierpiący jeszcze nie pokłócili się na fest, do odnotowania są dopiero wstępne utarczki słowne. Główny negocjator umowy o tarczy antyrakietowej powiada, że gdyby Polska wcześniej układ ratyfikowała, to Amerykanie z tarczy by nie śmieli zrezygnować. Drugi twierdzi, że tarczę by zainstalowano, gdyby rząd szybciej negocjował, trzeci z tej samej partii obwinia Radka Sikorskiego niemal o zdradę narodową, ponieważ jego żona Amerykanka głosowała na Baracka Obamę. Na głównego negocjatora w sprawie tarczy wyznaczono dyplomatę, który wyobraża sobie, że polski rząd,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Śmiać się czy płakać? Czy mamy jeszcze politykę zagraniczną, czy już tylko propagandę? Stany Zjednoczone ogłosiły, że wycofują się z projektu tarczy antyrakietowej, a polskie władze, z premierem Tuskiem na czele, ogłosiły, że są tym zaskoczone. Cóż, to dziwne być zaskoczonym czymś, o czym wszyscy ważni mówili rok temu. Witold Waszczykowski, były wiceminister, który teraz pracuje u Lecha Kaczyńskiego (i dobrze, bo z PiS mu do twarzy), lamentował w radiu, że nastąpiło „istotne przesunięcie Polski w skali ważności w polityce amerykańskiej”. Mój Boże, jakże on się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.