Blog
Notes dyplomatyczny
Śmialiśmy się tydzień temu z blackberry, z tych wszystkich przepisów i regulaminów, które fabrykują zatrudnieni w MSZ wojskowi. Powoli tworzy się nam cała biblioteka dzieł związanych z wdrażaniem tego gadżetu. Mamy zapisy w regulaminie pracy, mamy rozmaite, wieloszczeblowe szkolenia… Można wręcz odnieść wrażenie, że bez tego blackberry, zdaniem ministra, wszystko by w MSZ upadło. Może więc jedno zdanie przypomnienia: naprawdę, w dyplomacji XXI w. ważniejsza od odczytywania informacji jest umiejętność jej selekcji i interpretacji.
Żołnieże z BBN
Na stronie internetowej Biura Bezpieczeństwa Narodowego czytamy króciutką relację z udziału delegacji BBN w obchodach 65. rocznicy zwycięskiej bitwy pod Falaise, w której bohatersko i skutecznie walczyła 1. Dywizja Pancerna gen. Stanisława Maczka. W tekście pojawia się aż pięć obcych nazw, co stanowi zbyt trudne zadanie dla speców z BBN. I tak zamiast Urville mamy Ueville, a zamiast Chambois – Chamois. Ale mniejsza z tym, język gen. de Gaulle’a i prezydenta Sarkozy’ego do łatwych nie należy. Gorzej, że możemy tam również
Jest robota dla IPN
Gdyby głupota mogła latać, to Henryk Skwarczyński, przedstawiony w „Rzeczpospolitej” jako pisarz, byłby już na Marsie. Wraz ze swoją książeczką „Jak zabiłem Piotra Jaroszewicza”. Tak interesującym studium psychiki autora, że kosmici mieliby co badać. Skwarczyński napisał w niej mianowicie, że w 2005 r. w Arizonie spotkał człowieka, który mu się zwierzył, że to on zabił Jaroszewiczów. I że zrobił to na polecenie Wojciecha Jaruzelskiego (!). W poczytalność swojego rozmówcy mimowolnie wątpi sama „Rzeczpospolita”, która rozmówkę zatytułowała „Śledztwo, którego nigdy nie będzie”. Skąd ten pesymizm? IPN
Komentatorzy i tak pojadą
Już w trakcie przegranego meczu ze Słowenią Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz wylewali krokodyle łzy nad grą polskiej reprezentacji i poddawali totalnej krytyce trenera Leo Beenhakkera. Każdy, kto słuchał ich słów, nie wierzył własnym uszom. Niedawni chwalcy (a raczej bałwochwalcy) Holendra teraz nabrali odwagi i dalej skakać na pochyłe drzewo. Dziś Szaranowicz powiada, że po przegranych mistrzostwach Europy powinno się pożegnać Beenhakkera. Czemu nie mówił tego głośno rok temu? Czy to nie on wraz z kolegą pompował
Czytać Szwejka!
Źle coś gdzieś usłyszał p. Aleksander Kaczorowski, który w „Newsweeku” napisał, iż w „Szwejku” niemal w ogóle nie ma postaci kobiecych. Usłyszał – bo gdyby czytał „Szwejka”, takich herezji by nie pisał. A pani Kakonyi, niedoszła kochanka nadporucznika Lukasza, co „postawę miała piękną, oczy duże i czarne”? A Katy Wendler, żona handlarza chmielu, która wobec Szwejka miała „ze sześć życzeń”, po których spała jak zabita? A choćby i pani Muellerowa, z którą Szwejk, jak sam zeznawał, „utrzymuje stosunki”? Nie pozbawiajmy więc czeskiego bohatera damskiego
Choroba geniuszy
Oblicza choroby maniakalno-depresyjnej Neuroscience – naukowe badania układu nerwowego – to pole niezwykle obszerne: od biochemicznych i genetycznych analiz dynamiki poszczególnych komórek nerwowych oraz ich molekularnych składników do przetwarzania obrazu, spostrzegania i zadań ruchowych w mózgu. Ostatecznym wyzwaniem jest zrozumienie biologicznych podstaw świadomości i procesów myślowych, dzięki którym widzimy, działamy, uczymy się i zapamiętujemy. Od 1990 r. w Polsce działa Polskie Towarzystwo Badań Układu Nerwowego (PTBUN). W dniach 9-12 września br. odbył się w Warszawie
Maribor: pogrzeb epoki Beenhakkera
Odwrót pana Leo zaczął się w marcu 2008 r., od fatalnej porażki z USA. Drużyna wtedy po zawodach ostro poszła w tango Miały być dwa zwycięstwa, a była totalna klapa. Najpierw w Chorzowie z Irlandią Północną tylko remis 1:1, a cztery dni później w Mariborze kompromitujące 0:3 ze Słowenią. Koniec marzeń o starcie w finałach mistrzostw świata RPA 2010, choć matematycznie biało-czerwoni mają jeszcze szansę na grę w meczach barażowych (14 i 18 listopada). Przy odpowiednio wysokim pokonaniu
Sztuczki Berlusconiego
Mimo kryzysu i nieustannych skandali obyczajowych włoski premier ma nadal poparcie połowy społeczeństwa Sprawa jest precedensowa. Czy można w majestacie prawa ukarać opozycyjny dziennik za zadawanie niewygodnych pytań? Premier Włoch, 72-letni Silvio Berlusconi, podał do sądu jeden z dwóch ukazujących się we Włoszech lewicowych dzienników, rzymską „La Repubblicę”. Domaga się odszkodowania za publikację 10 pytań dotyczących jego życia osobistego. Adwokaci premiera zażądali od „La Repubbliki” zadośćuczynienia w wysokości miliona euro. „Kampania jesienna” Jedno
Władza prestiżu
Poglądy PO są obce większości Polaków i Polek, jednak partia Donalda Tuska kreśli świat, do którego aspiruje polskie społeczeństwo W ciągu ostatnich 20 lat w Polsce zmieniło się wiele, jednak, o dziwo, postawy społeczne ewoluowały bardzo wolno. Od początku transformacji większość Polek i Polaków deklaruje poglądy egalitarne, a lewicowi publicyści słusznie podkreślają, że największe partie nie odzwierciedlają poglądów społeczeństwa. Mimo to w wyborach wygrywa neoliberalna PO. Jak to możliwe? Egalitarne społeczeństwo Zgodnie z przedstawioną dwa lata temu
45 lat na walizkach
Ludziom w Myscowej w latach 60. zapowiedziano, że ich wieś zostanie zatopiona. Od tego czasu niczego nie mogą w niej zrobić, a kolejne ekipy rządzące tylko odwlekają decyzję Sprzedawczyni w sklepie zastanawia się: – Niem-cy albo Ruskie dawali 15 minut, żeby się spakować, i won. Polacy dali 45 lat. Co lepsze, kto lepszy? Nikt tędy nie przejeżdża, śpiewają ptaki, a nawierzchnia drogi, od wylania asfaltu w 1985 r., niszczeje. Jezdnia niemożliwie powybrzuszana i spękana niczym płótno starego obrazu. Inna






