Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

1.08 Bardzo zabawną teorię zademonstrował kilka dni temu a propos Przemysława EDGARA Gosiewskiego jeden z jego partyjnych przyjaciół, tylko nie zapamiętałem nazwiska, chodziło o to, że zatrudnia swoje małżonki, jak również pozostałe części ukochanej rodziny na bardzo lukratywnych stanowiskach, co wcześniej, ale nie w ramach solidarnego państwa, tylko dla zwykłej ordynarnej pazerności czyniły te okropne komuchy, a obecni tego nie robią, mimo że zatrudniają tak samo. Otóż ów przyjaciel pana Edgara powiedział, że nie powinno się mieć pretensji do pana wicepremiera,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czerwone togi na podsłuchu

Włoski wywiad wojskowy inwigilował ponad 200 prokuratorów i sędziów w 12 krajach Europy! Prawdziwym bohaterem tej historii, w której włoski wywiad wojskowy szpieguje sędziów i prokuratorów we Włoszech i 12 innych krajach europejskich, zakłada podsłuchy dziennikarzom i politykom, sporządza mrożące krew w żyłach raporty dla premiera o ich „spiskowej” i „wywrotowej” działalności”, jest Pio Pompa. Agent Tajnej Wojskowej Służby Informacyjnej, w skrócie SISMI. Gdy w 2001 r. wybory do parlamentu wygrał magnat telewizyjny, Silvio Berlusconi, ambitny Pio

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Młoty na głupotę

Mariusz Gzyl i Kuba Wątły W ramach wolności słowa możesz mówić, że obecny rząd jest: a) dobry, b) wybitny, c) genialny – Prowadziliście w Superstacji do połowy lipca program satyryczny „Krzywe zwierciadło”, w którym komentowaliście wydarzenia polityczne. Ostro, radykalnie, antyklerykalnie, bez pardonu. Czegoś tak prowokacyjnego jeszcze w polskiej telewizji nie było. Wygląda na to, że w IV RP rozkwita wolność słowa… Kuba Wątły: – Na takie pytanie trzeba odpowiedzieć w sposób charakterystyczny dla prezydenta Wałęsy: i tak, i nie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Skoczek się wylicytował

Wojciech Mojzesowicz, jeden z głównych bohaterów afery taśmowej, wychodzi z cienia. Za powrót do klubu parlamentarnego PiS został ministrem rolnictwa Określenie „skoczek polityczny” jak ulał pasuje do posła Mojzesowicza. Tak mówią o nim osoby mu niechętne. Dodają, że skakał z partii do partii i wyskakał kompromitację. Ci, którzy darzą go sympatią, podkreślają, że ugrupowania zmieniał, ale zawsze jego działania miały na celu „dobro polskiej wsi”. Jednak w rodzinnym Gogolinku pod Bydgoszczą znowu niechętni mawiają, że od tego dobra woleliby załatwienie asfaltu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dziwna niemożność

Jako główny materiał pod hasłem „Michnik” znaleźć można w internecie obszerny esej znanego nienawistnika Jerzego Roberta Nowaka, w którym ten rejestruje skrupulatnie wszystkie zwroty polityczne Adama Michnika, pomawia go o nieskończoną ilość nielojalności, zarzuca mu oczywistą agenturalność, a wszystko to razem wyprowadza z KPP-owskich korzeni. Nawet lata spędzone przez Michnika w więzieniu przedstawione są jako okres jego pomyślności i komfortu, a jego cela więzienna w opisie Nowaka przypomina gabinet zapracowanego intelektualisty, piszącego książki i artykuły, które natychmiast

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Porażenie sejmowe

Gdyby minister prokurator generalny Zbigniew Ziobro miał szefa rozliczającego go z realizacji planu pracy, rozliczającego uczciwie, to najpopularniejszy polityk PiS już stanowisko swe by stracił. Bo wystarczy tylko przypomnieć. Ziobro obiecał ekstradycję Edwarda Mazura, a amerykański sędzia odrzucił wniosek, bo był nieprzekonywający. Ziobro miał zaprezentować tajne konta szwajcarskie polityków lewicy, ponoć sami Szwajcarzy obiecali mu ich udostępnienie, i nadal nic. Pamiętam, jak Ziobro obiecywał dostarczyć „porażające” dowody na udział posłanki Małgorzaty Ostrowskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Andrzej Papierz, dyrektor Biura Kadr, został ambasadorem. Tytularnym. To nie koniec listy jego osiągnięć – w styczniu zdał egzamin dyplomatyczny (pisaliśmy, jak to wyglądało), a teraz został przewodniczącym komisji egzaminacyjnej przy egzaminach dyplomatyczno-konsularnych. To jest awans. Jak za pierwszych lat Polski Ludowej. Dobrze poinformowani mówią o jeszcze innych dziwnych rzeczach związanych z egzaminem dyplomatyczno-konsularnym (nie jest on łatwy, są tam i teoria, i praktyka, samo wkucie konwencji wiedeńskich, by go przejść, nie wystarczy). Otóż do tej pory można było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Bergman żyje. Antonioni też…

Ci dwaj reżyserzy to dzisiaj logo, punkt odniesienia, symbol dobrej jakości, mistrzostwa. Ale także zapominanych humanistycznych możliwości kina Pisze się dzisiaj pompatycznie, że wraz ze śmiercią Ingmara Bergmana i Michelangela Antonioniego definitywnie zamknęła się ważna epoka w historii kina i ostatecznie umarło kino XX w. To nieprawda. Wydaje mi się, że ta epoka, epoka pełnego zadumy nad ludzkim losem kina autorskiego, którą uosabiali obaj wielcy reżyserzy, odeszła już wcześniej i oni także byli tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Religia i demokracja

Magdalena Środa Zasada neutralności światopoglądowej państwa została odrzucona jeszcze w czasach, gdy „Solidarność” i jej polityczne elity postanowiły oprzeć swą działalność na społecznej nauce Kościoła – W ciągu ostatnich kilkunastu lat krzyże pojawiły się w wielu instytucjach publicznych, w tym w parlamencie. Co pani sądzi o obecności w sferze publicznej symboli religijnych? Czy krzyż np. w parlamencie nie oznacza, że demokracja jest zagrożona? W moim przekonaniu, żyjemy już od dość dawna w państwie fundamentalizmu religijnego. Sejm jest politycznym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zamieszkał ze słupem

Przez sześć lat Piotr Kardyś z Kolbuszowej walczył z Telekomunikacją Polską o usunięcie z jego działki bezprawnie postawionego słupa Nawet najbliżsi traktowali zmagania Piotra Kardysia z Telekomunikacją Polską SA jak walkę z wiatrakami. Teraz wszyscy gratulują mu wygranej. Jednak tylko on sam wie, ile zdrowia i nerwów kosztowało go sześć lat zmagań z potężnym monopolistą. Mieszkaniec Kolbuszowej w Podkarpackiem chciał tylko, by Telekomunikacja przeniosła słup, bo zamierzał w tym miejscu wybudować dom. Gdy jednak w żaden sposób nie mógł się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.