Blog
Pościgać się z rybą
Najlepsze ryby można dziś na Mazurach złowić w małych prywatnych stawach, bo jeziora są już przetrzebione przez kłusowników i kormorany Podolsztyńskie Szwaderki w weekendy i święta pękają w szwach. Rocznie przez to łowisko przewija się 5 tys. wędkarzy. Jednorazowo może tu przebywać ok. 100 miłośników wędkowania. Za bilet trzeba zapłacić 10 zł, za dwa pierwsze kilogramy popularnych ryb po 9 zł i po 10 zł za każdy następny. Ale np. kilogram jesiotra wyceniono na 25 zł. Nie potrzeba za to wykupywać wcześniej w PZW kart
Z książki, a nie z piątej ręki
Wiesław Stanowski odpowiada Danielowi Olbrychskiemu Ręka by mi uschła, gdybym próbował rozliczać kogokolwiek z nadużywania alkoholu. Więc kiedy poświęciłem akapit alkoholowym wyczynom Daniela Olbrychskiego, oparłem się – wyłącznie! – na tym, co powiedział na ten temat sam Olbrychski. I to nie w jakimś pospiesznie udzielonym wywiadzie, ale we własnych książkach wspomnieniowych. Napisałem, iż Olbrychski czuł się w latach 90. rozgoryczony, że Wajda nie obsadza go w swoich filmach. Na ten temat sam Olbrychski w książce „Parę lat z głowy” (s. 11): „Andrzej prościutko
Zawisza trochę w ciąży
– Można powiedzieć, że przez całą szkołę średnią i część studiów żyłem w półcelibacie – mówi o sobie poseł Artur Zawisza, PiS-owski szef komisji bankowej. W głowę zachodzimy, na czym to polegało, a co skojarzenie, to bardziej się rumienimy. W każdym razie dobrze, że poseł Zawisza nie jest dziewczyną, bo mogłoby się okazać, że po tym półcelibacie jest trochę w ciąży.
Przyjaciele słusznych mediów
Antoni Macierewicz zajmuje się nie tylko tropieniem agentów KGB wśród byłych szefów MSZ. Na łamach swej gazety „Głos” m.in. bacznie monitoruje dziennikarzy. I, w zależności od stosunku do PiS, rządu i Radia Maryja, dzieli ich (wymieniając nazwiska) na „zawsze opozycyjnych, uprawiających krytykę totalną”, „zawsze opozycyjnych, uprawiających krytykę umiarkowaną”, „starających się zachować neutralność” oraz „przyjaźnie akceptujących idee, program i działania obozu, który wygrał w 2005 r.”. Tę ostatnią grupę, dziennikarzy „patriotyczno-narodowo-katolickich” stanowią według „Głosu”: Tomasz Sakiewicz,
Skubanie patriotyczne?
LPR nie kryła oburzenia, gdy wyszło na jaw, że pisarz Günter Grass jako 17-latek został wcielony do Waffen SS. Tymczasem wiceminister edukacji, Mirosław Orzechowski z LPR, postanowił zrobić na sprawie interes. Uwiesił się on u klamki pisarza i żebrze o przekazanie dochodu z jego najnowszej książki na cele edukacyjne w Polsce. Rozumiemy, że Narodowy Instytut Wychowania ma swoje potrzeby, ale jest granica przyzwoitości. Najpierw się potępia, później skubie? Ot, czerpanie korzyści z nierządu po LPR-owsku.
Matecznik matki partii
Biuletyn PiS o nazwie „Gazeta Polska” dorwał się wreszcie do kasy państwowej. Choć i za komuny nie brakowało mu reklam, to teraz zaczął się promować w stylu znanym telewidzom z reklam MediaMarkt. Widać, zaszumiało chłopcom w głowinach od tych sukcesów, bo naczelny „Gazety”, Tomasz Sakiewicz, poszedł na całość i ujawnił w tekście pod skromnym tytułem „Matecznik” całą prawdę. Wreszcie wiemy, skąd PiS czerpie kadry. Z „Gazety Polskiej”! Z listy płac tego pisemka awansowali (kolejność według samego Sakiewicza): Bronisław
Wariactwo w każdej gminie
Dajmy łupnia tym, którzy nie lubią ani nie rozumieją samorządów Waldemar Pawlak, prezes PSL, do 23 sierpnia przewodniczący Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego – O co chodzi w tej grze? Dlaczego koalicja PiS-Samoobrona-LPR za wszelką cenę zmienia ordynację samorządową? – To jest przedsięwzięcie, które, według ich kalkulacji, daje im korzyści. PiS, Samoobrona i LPR zadeklarowały utworzenie grupy. Przy liczeniu głosów metodą d\’Hondta taka grupa, która zbierze razem 45% głosów, może mieć nawet 60% mandatów.
PiS choruje na apteki
Ministerstwo Zdrowia chce zmniejszyć liczbę aptek. Farmaceuci zacierają ręce, pacjenci są oburzeni Ministerstwo Zdrowia podstawia nogę pacjentom. Jeśli wprowadzi przepisy ograniczające liczbę aptek, w poszukiwaniu niezbędnego leku możemy drałować nawet kilka kilometrów. Zgodnie z przygotowaną w resorcie nowelizacją prawa farmaceutycznego, aptekę będzie można otworzyć, jeśli najbliższy farmaceuta oddalony jest o co najmniej 3 km lub jeśli w mieście na jeden taki obiekt przypadnie więcej niż 4 tys. mieszkańców.
Szerszy centrolew
Uwagi na temat tekstu Andrzeja Celińskiego „Może czas się obudzić” Naiwnością jest wiara w to, że wspólna lista wyborcza partii lewicowych oraz kolejne potknięcia i wpadki rządzących spowodują zmianę preferencji politycznych Rozumiem i podzielam irytację Andrzeja Celińskiego („Może czas się obudzić?”, „P” nr 31), który nie może się pogodzić z bezradnością lewicy wobec ofensywy rządzącej prawicy. Sądzę jednak, że jego analiza bieżącej sytuacji politycznej w naszym kraju jest nieco powierzchowna, ponieważ nie uwzględnia
Regulamin jak pałka
Gdy rządzi PiS, sejmowe reguły mogą się zmienić w każdej chwili Marszałek użył regulaminu niczym pałki wobec opozycji. Znów okazał się marszałkiem wojsk koalicji, a nie marszałkiem parlamentu – przekonywał w ubiegłym tygodniu lider PO, Donald Tusk. Niestety, nie pierwszy i nie ostatni to raz. Dziewięć miesięcy obradowania tego Sejmu pokazuje, że w IV RP prawo musi stać po słusznej stronie. Dlatego przypadki naginania regulaminu parlamentu zdarzają się coraz częściej. Łatwiej przecież opozycję






