Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Łatwo zagrać skurwysyna

Polski film współczesny to najczęściej kryminał, gdzie są wyłącznie bandyci ANDRZEJ CHYRA, odtwórca tytułowej roli w „Komorniku” – Podoba się panu dzisiejsza Polska? – I tak, i nie. Myślę, że każde miejsce na świecie ma swoje plusy i minusy, ale nie umiałbym zamienić Polski na inne miejsce. Aczkolwiek irytuje mnie agresywność polityki, a także mediów, które tak kreują rzeczywistość, jakby to miejsce i nasze życie składały się z samych katastrof. – A podoba się panu Polska z „Komornika” Feliksa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nike Stasiuka

Przyznanie tegorocznej Nagrody Literackiej Nike Andrzejowi Stasiukowi za książkę „Jadąc do Babadag” (Czarne 2004) było i zarazem nie było zaskoczeniem. Pisarz ten, bez wątpienia jeden z najciekawszych przedstawicieli średniego pokolenia, już dwukrotnie był nominowany do tej nagrody (za tom prozy „Dukla” i opowiadania „Zima…”), a wyróżnionej teraz książce nie można odmówić uroku i oryginalności; chwilami jest ona wręcz porywająca, choć wcale nie „literacka”. Czy jednak nie było lepszych? Werdykt jury pod przewodnictwem Henryka Berezy na pewno nie ucieszył czytelników

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Seans spirytystyczny

Jestem piękny, jestem wielki, jestem najlepszy. Jak kandydaci na prezydenta korzystali z darmowej chwili megalomanii w telewizji Na trzy dni przed rozstrzygniętą już pierwszą turą wyborów prezydenckich redakcja postanowiła położyć mnie do grobu: siadaj przed telewizorem, oglądaj audycje komitetów wyborczych, napisz, co zobaczyłeś, a jak umrzesz z nudów, wypłacimy ci odszkodowanie. Szczęśliwie (dla redakcji) nie umarłem. Zapraszam zatem na seans. Powspominajmy. Pierwszy wszedł Lepper. Prosto z pogrzebu: czarna marynarka, zatroskana twarz, ciemny krawat. W tle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Będzie przełom w sprawie celibatu?

Również w polskim Kościele pojawią się żonaci duchowni Prawie każdy, jeśli czuje powołanie, może zostać stałym diakonem, tj. być w Kościele tylko o szczebel niżej od księdza z pełnymi święceniami, czyli prezbitera. Mickiewiczowski ksiądz Robak zanim został duchownym, był niezłym zabijaką. Mój przyjaciel Juan de Gandt, Flamandczyk hiszpańskiego pochodzenia, dawny zastępca rzecznika watykańskiego, zanim został diakonem stałym, był kapitanem Legii Cudzoziemskiej, gdzie nie uchodził za dobrego Samarytanina. Tym bardziej posiadanie żony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Polityka historyczna

Na razie jest bardzo zabawnie i w szybkim tempie kruszy się legenda o głównych formacjach prawicy, PO i PiS, jako sprawnych, zwartych i konsekwentnych, a ich podobieństwo do rządów AWS staje się coraz wyraźniejsze. Myślę jednak, że przyglądając się zarówno pociesznym połajankom zwycięzców, jak i ich sadowieniu się na fotelach i w urzędach, słabo jeszcze zdajemy sobie sprawę, że oto po latach wchodzimy znowu w okres rządów ideologicznych. Rządem ideologicznym bowiem w pełnym znaczeniu tego słowa nie był dotąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wyborco, czas minął

„Późno, późno, późno, późno, późno, późno, późno, późno jest, by zatrzymać świat”, śpiewa Krzysztof Cugowski. Na imprezach promujących firmy obuwnicze, kosmetyczne czy wędliniarskie. I ma chłop rację, uprzedzając o tym oszukanych wyborców partii, z listy której startował. Przebój Budki Suflera mogli długo nucić potencjalni klienci stołecznej Szybkiej Kolei Miejskiej. Obiecanej przez lidera PiS, Lecha Kaczyńskiego. Zakupionej za 9 mln zł. Szybko i uroczyście uruchomianej na dwa dni przed wyborami do parlamentu. Pociąg dwa dni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś nie wierzy w starą zasadę, że polityka zagraniczna jest funkcją polityki wewnętrznej, to właśnie mamy na to dowód. W ubiegłym tygodniu odbył się w Mińsku Zjazd Sił Demokratycznych, który wyłonił kandydata opozycji w wyborach prezydenckich. Ten kandydat, Aleksander Milinkiewicz, będzie rywalem Aleksandra Łukaszenki. No i trzeba trafu, żaden polski polityk na tym zjeździe nie był. Bo po co? Polscy demokraci zajęci byli sobą. I kalkulowali tak: zdjęcia w otoczeniu klęczących i modlących się starszych pań ze Związku Polaków

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tendencyjny „Mikrokosmos”

Polemika z książką prof. Normana Daviesa o Wrocławiu Jakimi wartościami kieruje się historyk z tytułem naukowym, który bezkrytycznie firmuje swoim nazwiskiem materiały tendencyjnie dobrane przez politycznych zleceniodawców do książki „Mikrokosmos” (rozdział „Feniks z popiołów – Wrocław”). Mimo że poraził mnie duch unoszący się z połowy twarzy Hitlera zamieszczonej na tablicy reklamującej tę książkę, kupiłam ją i przeczytałam. Interesowała mnie głównie historia powojenna, gdyż jestem kombatantką 27. Wołyńskiej Dywizji AK, 2. Armii WP i mieszkanką tego miasta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Erotyczny autentyk w natarciu

Literatura o seksie z nadrukiem „autentyk” tylko na pozór ma być zapisem erotycznych ekscesów Rosnącym wzięciem na rynku cieszy się literatura o seksie z nadrukiem „autentyk”. Czytelnik ma dość ściemy: żąda zapewnienia, że autor najpierw współżył, a potem opisał. Najnowszy przykład takiej kariery to dziennik „Cichodajka.pl” – książkowe fragmenty internetowego bloga anonimowej 17-latki z Warszawy. W sieci czytało go 300 tys. ciekawskich, w realu pewnie mniej, ale też pobije rekordy. Czy w tym pisarstwie chodzi tylko o zapis autentycznego seksu? Na pozór

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Dyskretny urok anty-Nobla

Na Harvardzie rozdano nagrody za najbardziej nonsensowne osiągnięcia naukowe Dynamika defekacji pingwinów, sztuczne jądra dla psów, zapach zestresowanych żab, pływanie w syropie… Badacze zajmujący się tak szczególnymi problemami zostali w tym roku zaszczyceni nagrodą anty-Nobla czy też „Nobla niegodnego” (Ig Nobel), łagodniej zwanego również alternatywnym. Nagroda przyznawana jest już od 15 lat za najbardziej absurdalne, niewiarygodne lub śmieszne „osiągnięcia naukowe”, przy czym w komitecie wybierającym laureatów zasiadają także prawdziwi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.