Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

A psik, a kysz!

Ministerstwo Infrastruktury, to, pod którym jest nagromadzenie cieków wodnych w takim stężeniu, że pokręciło kiedyś wicepremiera Pola, a i dziś oddziałuje na umysły urzędników, pod wpływem któregoś z tych prądów szykuje projekt prawa, które nakaże instalowanie w każdym aucie licznika zużycia dróg, czyli podatkometru, ponieważ opłaty za korzystanie z dróg powinny być adekwatne do stopnia ich eksploatacji. Kto jeździ więcej, płaci więcej, tak twierdzą autorzy tego projektu, w związku z tym każdy, kto uruchomi samochód, uruchomi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Liberał w nauce

Od książek prof. Walickiego rozpoczyna swe studia każdy naukowo interesujący się Rosją „Przegląd Wschodni”, kwartalnik poświęcony historii Europy Wschodniej i Rosji, już po raz 12. przyznał swoje nagrody. W tym roku Nagrodę Specjalną otrzymał prof. Andrzej Walicki. Laudację, której obszerne fragmenty drukujemy poniżej, wygłosił prof. Andrzej de Lazari z Uniwersytetu Łódzkiego. (Red.) Laudacja z okazji przyznania Andrzejowi Walickiemu Nagrody „Przeglądu Wschodniego” Od 40 lat chylę czoła przed Andrzejem Walickim. Mój Mistrz należy do tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Miazga

Jak było tak było, ale nigdy nie było, żeby jakoś nie było – pocieszał siebie i swoich rozmówców dobry wojak Szwejk. W porównaniu z kłopotami Szwejka nasze są śmiesznym drobiazgiem. Po prostu wali się polski system polityczny, a pismo „Wprost” twierdzi, że zna nawet dokładnie datę zawalenia się tego systemu, a więc dzień 7 marca 2005 r., kiedy to prezydent RP odmówił stawienia się przed sejmową Komisją Śledczą ds. Orlenu. Osobiście uważam odmowę przeczołgania się przez prezydenta na kolanach przed panami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Racja samotna

W Paryżu w hotelowych kablówkach łatwiej trafić na rosyjski kanał niż na angielski. W Brukseli podobnie. Nie warto dodawać, że TVP Polonii nie tam uświadczysz, oprócz paru miejsc od lat okupowanych przez polską delegację do Rady Europy czy teraz europarlamentu. W polskich kablówkach też można ruskie kanały złapać. Czemu nasi dyżurni spece od „rusologii” ich nie oglądają? Albo udają, że nie widzą? Może wtedy nie byłoby jałowej dyskusji, czy prezydent Kwaśniewski ma jechać do Moskwy, czy nie. W ruskich telewizjach obchody majowe przedstawiane

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Trzeba trafu, że w ubiegły wtorek pewien bardzo ważny polityk poszukiwał Jana Rokity. Szukał go, szukał, nigdzie go nie było i nagle – trach! – okazało się, że Rokita jest we Francji. Nie, nie w Nicei, tylko w Paryżu. I nie na wywczasach, zwiedzaniu muzeów, tylko przebywa tam najzupełniej oficjalnie, prowadzi rozmowy z francuskimi politykami. Jakim cudem? Jako kto? Nasz bardzo ważny polityk trochę się tym zainteresował. No i okazało się, że Rokita nie pojechał do Paryża jako poseł (w Sejmie nikt

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Jałta widziana z USA

Nieobecność prezydenta Polski na obchodach 60-lecia zwycięstwa nad faszyzmem w Moskwie byłaby trudna do zrozumienia… Prof. dr Richard Pipes, historyk i politolog Uniwersytetu Harvarda – Czy 60. rocznicę wygrania II wojny światowej można uznać za święto? – To chyba oczywiste. Była to najstraszniejsza w historii ludzkości wojna. Pod każdym względem – czy to zaangażowanego potencjału militarnego i skali zniszczenia, czy liczby ofiar i sięgnięcia po ludobójstwo jako technologię eliminacji określonych grup narodowych. Położenie kresu tym okropieństwom jest powodem do święta. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z punktu widzenia kobiety

Ludzie, ludzie, gwałtu, rety, co się dzieje?! Czy to folwark kaczy, czy kraj w Europie, choćby nawet środkowej? Kaczor wykwakał, że prezydent jedzie do Moskwy na obchody, bo musi, ponieważ tam mają na niego haka. Furda polityka zagraniczna i dobre układy z sąsiadem. Kacze prawo i kacza logika nie przystają do ludzkich praw. Logiczne wydaje się, że człowiek raczej nie jeździ tam, gdzie mają na niego haka. Kaczor prawnik powinien wiedzieć, że jeśli nie ma w ręku twardych dowodów, to może snuć za sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Sędzia po przejściach

Nawet gdy byłam ministrem, wiedziałam, że czeka na mnie sędziowska toga – mówi Barbara Piwnik Ostatni raz rozmawiała z dziennikarzem w lipcu 2002 r., tuż po opuszczeniu fotela ministra sprawiedliwości. Potem była jeszcze jedna okazja, gdy ponownie zasiadła za stołem sędziowskim w wydziale XVIII Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi, w sprawie reketierów zza wschodniej granicy. Barbara Piwnik powiedziała wówczas, nie kryjąc sarkazmu: – Domyślam się, że obecność mediów nie jest tym razem związana z chęcią relacjonowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Atomowa broń Hitlera

Sensacyjna książka niemieckiego historyka, który dowodzi, że naziści pod koniec wojny testowali broń jądrową Fizycy Hitlera o mało nie wygrali atomowego wyścigu zbrojeń. Pod koniec wojny mieli już taktyczne minibomby nuklearne i dokonali trzech próbnych wybuchów, na Rugii i w Turyngii. W eksplozjach zginęło kilkuset więźniów obozów koncentracyjnych. Z taką przynajmniej tezą wystąpił berliński historyk Rainer Karlsch. Jego książka „Hitlers Bombe”, wydana przez poważne monachijskie wydawnictwo DVA, stała się w Berlinie sensacją tygodnia. Na prezentację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tsunami i mit Siedmiu Świątyń

Wielka fala odsłoniła legendarną indyjską Atlantydę Rybacy z Mahabalipuram nie wierzyli własnym oczom. Kiedy cofnęły się fale tsunami, na całkowicie zmienionym brzegu ukazały się wielkie, dziwne kamienie. – To ruiny zaginionych Siedmiu Świątyń. Nasze legendy mówiły prawdę! – krzyczeli podnieceni. Kataklizm, który 26 grudnia spustoszył wybrzeża wielu krajów Azji i zabił 285 tys. osób, umożliwił dokonanie elektryzujących odkryć archeologicznych. Zanim w miasto Mahabalipuram w południowych Indiach (stan Tamilnadu)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.