Blog

Powrót na stronę główną
Opinie

Eksperci dworscy

Prawo i obyczaje Władza lubi podpierać się opiniami ekspertów. Tak było w okresie PRL-u i tak jest dzisiaj, bez względu na to, jaka formacja polityczna jest aktualnie przy władzy. W okresie przed 1989 r. władza zwana ludową chętnie posługiwała się ekspertami cieszącymi się zaufaniem decydentów politycznych w procesie tworzenia projektów ustaw. Formalnie byli to ludzie niezależni, niepozostający w stosunkach zależności służbowej od władzy politycznej (m.in. uczeni akademiccy). W rzeczywistości jednak osoby te nie miały swobody niezależnego formułowania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dzień hańby opozycji

Zapiski polityczne 21 czerwca 2003 r. Znakomity autor Piotr Kuncewicz przytoczył w kolejnym ciekawym felietonie w „Aneksie” obrzydliwą anegdotkę, niestety pasującą jak ulał do tej o obrzydliwości polskiej sceny politycznej, jaką chcę dzisiaj opisać. Cytuję: „W g… mieszkają dwa robaczki, tatuś i synek. Synek pyta: – Czy w jabłkach też żyją robaczki ? – Naturalnie – odpowiada tatuś. – A w gruszkach, w śliwkach? – pyta dalej synek. – Oczywiście, też. – No to dlaczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Klimasz na wszystko poradzi

Od pięciu lat pisze ludziom podania. Nie zna pojęcia: załatwione odmownie Józef Pietrzyk, emeryt, ma już dość odsyłania go to tu, to tam. W sprawie jak najbardziej prostej. Otóż na cmentarzu w rodzinnej Sękowej chciałby sobie dobudować piwniczkę pod grobem siostry. I przez pół roku nie może tego załatwić bez łapówki. – Nic się, Józefie, nie martwcie, wyprostuję waszą sprawę – zapewnia Roman Klimasz i odkłada słuchawkę. – Ja bym chciała, żebyś pan, panie Romku, pchnął do wyższej instancji sprawę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Cudotwórcy

Jak nauczyciel spod Białegostoku z trójką amerykańskich aktorów uzdrawia chorych w Meksyku Adam Dehr, nauczyciel angielskiego spod Białegostoku, wyruszył do Ameryki, by zdobyć pieniądze na przeszczep szpiku dla córki. Szybko jednak się zorientował, że praca na budowie nie zapewni mu odpowiednich pieniędzy. Przypadkowo spotkał trzech amerykańskich aktorów, którzy żyli z robienia „cudów” w Meksyku. Dołączył do nich… Joshua i Steve, obaj pochodzenia latynoskiego, urodzeni w Kalifornii, zanim zaczęli czynić cuda, występowali w teatrach i statystowali w filmach. Feliks,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Świat kręci się wokół ciała

Życie opiera się dziś na poprawianiu i kontrolowaniu natury Dr Małgorzata Jacyno, socjolog kultury – Czy ma pani tremę przed wyjściem na plażę? – (Z zawahaniem) Nie. – Nie dopadł pani jeszcze kult ciała? – W pewnym sensie dopadł nas wszystkich. Dziś trudno nie dbać o siebie. Jeśli ktoś dziś tego nie robi, posądza się go o to, że po prostu nie jest w stanie o siebie zadbać. Brak troski o własne ciało staje się ostentacją. Plaża może być sceną, ale w tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Turecki urok orientu

To jedno z najpiękniejszych i najbardziej atrakcyjnych turystycznie państw świata. Niestety, ostatnio turyści – bojąc się zamachów związanych z wojną iracką – nie odwiedzają wybrzeży tureckich tak tłumnie jak niegdyś. Jednak obawy te są absolutnie nieuzasadnione, gdyż Turcja jest krajem bezpiecznym – wolnym nie tylko od zamachów terrorystycznych, lecz także od pospolitej przestępczości. Państwo to jest pomostem między Wschodem a Zachodem – gwarantuje jakość usług turystycznych na europejskim poziomie, a jednocześnie egzotykę orientu. W Turcji, zwanej kolebką cywilizacji, znajduje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Pinokio święty z prawdy wycięty

W filmie Benigniego jedyną nudną posadę wróżki pilnującej pajacyków powierzono kobiecie Niemal wszyscy recenzenci wybrzydzali na film „Pinokio”, w którym Benigni zagrał rolę nieposłusznego pajacyka. A mnie się podobało. Ja w ogóle jestem wielbicielką baśni o Pinokiu; adoratorką jej teatralności, kibicem zmagań autora pomiędzy dorosłością a dziecięcością, z czego uchowała się raczej dziecięcość. No bo o czym jest Pinokio? O tym, że pewne dziecko miało swoje miejsce, swój dom, ale wolało być poza nim, że mogło odejść

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Szymborska o stu twarzach

Pisze wiersze liryczne, refleksyjne felietony, frywolne limeryki, żartobliwe rymowanki, robi wycinanki i wyklejanki, czyli… „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. To zdanie zamyka wiersz „Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej”. Odkąd przeczytałam je na lekcji języka polskiego w szkole podstawowej, przypomina mi się w kluczowych momentach życia. Uważam, że to jedno z najmądrzejszych zdań, jakie napisano od początku świata. A może w ogóle najmądrzejsze. „Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie. Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic”, zacytował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wołyń w ukraińskim zwierciadle

Kijów nigdy się nie zgodził, aby na jakimkolwiek pomniku umieścić napisy wskazujące na odpowiedzialność UPA za zbrodnie np. wojenne Wołyń 1943 roku Do pierwszych mordów na szerszą skalę doszło na Wołyniu na początkau 1943 r. Apogeum nastąpiło w lipcu 1943 r., kiedy jednego dnia zaatakowano ponad 100 polskich wiosek. Dochodziło też do polskich akcji odwetowych. Podczas walk obie strony z reguły nie brały jeńców. Z Wołynia walki rozprzestrzeniły się na inne sporne regiony, na Wschodnią Galicję oraz Zamojszczyznę. Według

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Dziecięce zabawy dorosłych

Bawią się blaszakami na resorach, parowozami na dżojstiki i… w wojnę Żyłka rozwinięta wzdłuż łąki czeka na wiatr. Z jednej strony żyłki Stanisław Bednarek, jeszcze czeladnik w kwestii latawców, asystuje, przytrzymując papierowy kwadrat, z drugiej Jerzy Szefliński manewruje kołowrotkiem z tysiącem metrów nakręconego sznurka. Zerkanie na korony drzew. Cisza. Wreszcie liście zadrgały. Jest podmuch. – Lecimy! – brzmi komenda. Gdy Staś puszcza kwadrat, Szefliński rozpoczyna bieg, rozwijając sznurek ze szpuli. Dostał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.