Blog

Powrót na stronę główną
Felietony

Polityczny kalejdoskop

Warte spostrzeżenia jest rozchybotanie polityki światowej od chwili upadku Sowietów. Do tego czasu bowiem główny konflikt światowy na osi USA-ZSRR był jak gdyby magnetycznym strumieniem utrzymującym w napięciu prawie znieruchomiałe bloki Wschodu i Zachodu. Pod wpływem sowieckiego zagrożenia państwa Europy Zachodniej zawarły ze Stanami Zjednoczonymi pakt obronny znany pod akronimem NATO. Zasadniczo gwarantował on wkroczenie USA do akcji militarnej w wypadku, gdyby Sowiety zaatakowały Europę Zachodnią. Tymczasem zaszła wręcz odwrotność takiej sytuacji, ponieważ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pojazd dla piechura

Austriacki Pandur sprawdził się w Kuwejcie i Afganistanie. Teraz startuje w przetargu na kołowy transporter opancerzony dla polskiej armii Opinia publiczna jest informowana o konieczności zakupu samolotu wielozadaniowego. Tymczasem nowoczesne armie potrzebują nowoczesnego wyposażenia także w wielu innych dziedzinach. Choćby piechota bez nowoczesnego transportera staje się żółwiem. KTO, czyli kołowy transporter opancerzony, to jakby czołg na kółkach. Ma pancerz i potrafi strzelać, ale nie to jest jego największą zaletą. Przede wszystkim jest znacznie szybszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Motocyklem ze skoczni narciarskiej

Garstecki wypala papierosa, zakład kask i rusza motorem na łeb na szyję. Wybija się i ląduje na 27. metrze Popis zaplanowano dopiero na godz. 14, ale już trzy godziny wcześniej pojawił się na zeskoku biały renault należący do Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych. Założyło je dziewięć osób 9 września 1999 r. w Rabce Zdroju – aby sprawdzać prawdziwość i rzetelność osobliwych rekordów. Dziś komisja zjawiła się w składzie: Magda i Marek Gęborkowie oraz Dionizy Zejer noszący tytuł głównego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kontrowersyjny pomnik hrabiego

O von Redenie było cicho. Dopóki w Chorzowie nie zapadła decyzja o budowie jego pomnika Pomnik Friedriecha Wilhelma von Redena już raz stanął w Chorzowie – w 1853 r. Zniszczono go w 1939 r. Do dziś nie wiadomo, czy dokonali tego Polacy, czy też Niemcy. Władze III Rzeszy zdecydowały, że zostanie odbudowany, a jego odsłonięcie nastąpiło w 1940 r. Niestety, po wkroczeniu do Chorzowa Armii Czerwonej monument ponownie zburzono. W 1999 r. Stowarzyszenie Miłośników Chorzowa im. Ligonia wystosowało do rady miejskiej list, w którym zaproponowało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

90 lat „kobiety pracującej”

Gałczyński dla mnie pisał a Szpilman mi akompaniował Urodzinowa rozmowa z Ireną Kwiatkowską – W kronikach przedwojennego Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej zachowała się anegdota, jak to w 1932 r. zgłosiła się do szkoły „szczupła panienka w skromniutkim paltociku i szkolnym, granatowym berecie”, a na uwagę, że egzamin wstępny jest bardzo trudny, odpowiedziała z przekonaniem: „Ja zdam, bo ja jestem komiczka”. Zdała pani z pierwszą lokatą. – To była rozmowa z kolegami, którzy już skończyli PIST i mieli ostatni występ w szkole. Zaczepiłam jednego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kaczor kupił bankruta

ZASP obracał pieniędzmi artystów bez ich wiedzy. Inwestował w ryzykowne obligacje i utopił w nich miliony Nad Związkiem Artystów Scen Polskich – najstarszą i największą organizacją artystów teatru, filmu i estrady (liczącą ok. 3,9 tys. członków) zawisło widmo utraty płynności finansowej. Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość instytucji prowadzonych przez ZASP, przede wszystkim Domu Aktora Weterana w Skolimowie oraz związkowego Działu Dokumentacji, jedynego archiwum powojennego życia teatralnego, z którego informacji korzystają m.in. naukowcy, dziennikarze oraz studenci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Dwa całusy od Pana Boga

Ktoś powinien pomóc im wyrwać się stąd – mówi o utalentowanych bliźniakach ze Świdrów malarz Wiaczesław Janowicz Z asfaltu skręca się w Gąskach przy znaku „Świdry 5” w polną drogę. Potem las, który tworzy ciemnozielony tunel. Po kilku kilometrach w gąszczu drzew prześwituje czerwony dach. Trzeba jeszcze trochę pobłądzić, żeby znaleźć ścieżkę do gospodarstwa Teresy Suskiej. Gliniana chałupka świeżo bielona wapnem, skromne obejście. 11 hektarów łąk, zagon ziemniaków, trochę lasu i kawał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Policjanci i bezdomni

Policja urządziła w Markocie łapankę. Gdyby żył Marek, nie doszłoby do tego – mówią w ośrodku Dochodziła siódma rano, gdy kilkudziesięciu policjantów szczelnie otoczyło Markot przy ul. Marywilskiej. Od tej pory przez trzy godziny nikt nie mógł wydostać się z ośrodka. Chyba że w policyjnej nysce. – Większość jeszcze spała, ja robiłam w kuchni śniadanie. Nagle policja weszła do środka. Wylegitymowali wszystkich, a mnie zabrali do radiowozu, bo nie miałam dokumentów – opowiada Aneta. Jest na odwyku. Pracuje w hospicjum jako wolontariuszka. Taka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szpital na łasce mieszkańców

Na wieść o groźbie zamknięcia szpitala prawie cały Ozimek dostarczał bezpłatnie produkty do kuchni – Żeby się nie zgubić, lepiej wejść przez izbę przyjęć – uprzedzał mnie telefonicznie przed przyjazdem Wacław Lewandowski, wicedyrektor ZOZ w Ozimku. To dlatego, że szpitalna portiernia za głównym wejściem świeci pustkami, od kiedy trzy tygodnie temu czterech portierów dostało wypowiedzenia. Szpital musiał zaoszczędzić na ich etatach. Teraz placówkę nadzoruje jeden ochroniarz, a na pytania, jak trafić na rentgen czy któryś z oddziałów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Z archiwum „X”

(Nagranie przemycone z zebrania niezidentyfikowanej organizacji politycznej omawiającej swoje zaangażowanie w europejski rozwój wsi polskiej) Wiecie, koledzy, słucham ja ostatnio tej telewizji, mówię „słucham”, bo staram się przy okazji robić coś pożytecznego dla nas wszystkich tu zebranych, słucham i szlag mnie trafia, jak ta Unia Europejska i ta cała Bruksela traktują te nasze komisje restrukturyzacyjne. A myśmy je sobie powołali tylko tak jak ona chciała, prawda, chłopaki? (Zbiorowe: – Prawda, kurza twarz!) Powiedziała ta Unia, że biura

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.