Blog

Powrót na stronę główną
Historia

Bolesna świadomość

Fragmenty wystąpienia gen. Wojciecha Jaruzelskiego na procesie w sprawie Grudnia 1970 r. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces w sprawie wydarzeń na Wybrzeżu w Grudniu 1970 r. Oskarżenie postawiło zarzuty gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu – ówczesnemu ministrowi obrony narodowej, Stanisławowi Kociołkowi – ówczesnemu wicepremierowi, gen. Tadeuszowi Tuczapskiemu – ówczesnemu wiceministrowi obrony narodowej oraz kilku dowódcom jednostek wojska o tłumienie rozruchów związanych z protestami przeciwko podwyżkom cen. Gen. Wojciech Jaruzelski w obszernym wystąpieniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kisiel zanudzony

Kuchnia polska Kiedy na uroczystym koncercie „Kisiel wiecznie żywy” w Teatrze Wielkim o godzinie czwartej nad ranem spojrzałem na zegarek, była już północ. Prezenterzy tego wieczoru z panem Orłosiem, Jerzym Kisielewskim (synem Kisiela) i Stanisławem Tymem dokonali więc rzeczy prawie niemożliwej. Z wieczoru poświęconego jednej z najbarwniejszych postaci w naszym życiu kulturalnym uczynili rozwlekłego gniota, z którego publiczność uciekała pod byle pretekstem, a potem już także bez pretekstu. Ich nudziarstwu nie dały rady ani utwory muzyczne samego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Sekretarze do piór!

Z gadziej perspektywy Za pierwszej komuny literaci i historycy pisali książki, a sekretarze partii oceniali. Ten system był wyjątkowo niesprawiedliwy, zwłaszcza dla sekretarzy o literackich talentach, i jak każdy niesprawiedliwy system upaść musiał. Nadeszły czasy sprawiedliwości dziejowej i książki zaczęli pisać sekretarze, a historycy i literaci cenzurować je. Najpierw książki swe napisali pierwsi sekretarze KC PZPR oraz ważni sekretarze KC PZPR, a także prominentni działacze szczebla centralnego. W partii zawsze istniała hierarchia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

W kwietniu 2001 r. Marszałek Senatu, pani Alicja Grześkowiak, składała oficjalną wizytę w Japonii. Z tej okazji nasza ambasada zorganizowała 20 kwietnia w Tokio, w Ark Hills Club (to jest zespół hoteli i restauracji) przyjęcie. Jak poinformowano Warszawę (przedkładając lakoniczny „statement”, a nie np. „invoice”, czyli rachunek), kosztowało ono 671.910 jenów, czyli około 5550 dolarów USA. Tę sumę pokryła później Kancelaria Senatu. Czy słusznie? Prezentujemy niżej dwa rachunki z tegoż Ark Hills Club. Pierwszy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie mówcie do mnie „Cześć, Tereska”

Robert Gliński powiedział, że mam grać siebie Rozmowa z Olą Gietner – Czy czujesz się już gwiazdą filmową? – Nie. To byłoby bez sensu.. – Nie jesteś zaczepiana na ulicy przez wielbicieli i proszona o autografy?- Nie. No, może czasami… Na festiwalu w Gdyni albo na premierze w Warszawie… Ale nie przez wielbicieli, tylko przez dziennikarzy i aktorów, co pewnie sobie tak żartują. – Ale kiedy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych cała sala oklaskiwała cię na stojąco, chyba musiałaś czuć się kimś ważnym? – To było dość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Widmo kryzysu

Recesja nieuchronnie pogrąża świat w chaosie i działa przeciw globalizacji Przy pierwszym spojrzeniu świat po 11 września 2001 r. sprawiał wrażenie, że skierował się ku powrotowi do swoich źródeł. Ameryka zmierzała do umacniania swej amerykańskości, a kraje należące do kręgu kultury islamskiej podkreślały swoją odrębność. Ale patrząc dokładniej, można zobaczyć, że następuje przewartościowanie tego, co miało być od ostatniego ćwierćwiecza trwałą podstawą systemu amerykańskiego, zmiany przebiegają też gdzie indziej i dotyczą również stosunków międzynarodowych. Stany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Trucizna zamiast ogórków

Cyjankiem pozostawionym przez likwidowany ZOZ w Zielonej Górze można by otruć całe miasto – Nie ma żadnych szkodliwych odczynników. Problem nie istnieje – zapewnia podczas naszej pierwszej rozmowy Władysław Listwan, likwidator ZOZ-u. – Wszystkie substancje po zlikwidowanych zielonogórskich laboratoriach medycznych zostały rozdane szkolnym pracowniom chemicznym i szpitalom. Anna Szmecht sprawowała nadzór nad pięcioma laboratoriami ZOZ-u w Zielonej Górze. Odczynniki były ułożone na półkach. Nie musiały być specjalnie zabezpieczone. Trucizny przechowywano w szafach pancernych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Upiorna fala dowcipów cd.

Sprawców „wąglikowych żartów” trzeba surowo karać Przez Polskę nadal toczy się lawina czarnego humoru z „wąglikowymi przesyłkami” (o jej pierwszych symptomach pisaliśmy w „Przeglądzie” z 22 października br.). – Mieszkanka Kazimierzy Wielkiej w czasie pobytu w Stanach Zjednoczonych wysłała do Polski, na swój stały adres, paczkę z odzieżą. Przesyłka doszła, gdy pani X. była już w domu. W chwili, gdy odbierała pudło z rąk listonosza, wysypał się na nią biały proszek. Natychmiast w stan alarmu zostały postawione

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Mam łagodne, baranie oko

Zdzisław Beksiński, wybitny artysta plastyk. Twórczość: malarstwo sztalugowe, rysunek, rzeźba, fotografia, grafika komputerowa. Liczne wystawy w kraju i za granicą, m.in. w Niemczech, Japonii, Francji. Prace w kolekcjach prywatnych i w zbiorach muzeów. Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Chyba to się jeszcze nie stało. Mam zaledwie 73 lata i to nieskończone. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Całe dzieciństwo prześladuje mnie w snach. A jeśli chodzi o coś konkretnego? O, jak sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ostatnie zwycięstwo Giulianiego

Burmistrz Nowego Jorku przeżył wzloty i upadki, ale odchodzi jak bohater Rudolph Giuliani to najsłynniejszy burmistrz świata. Uczynił z Nowego Jorku, metropolii zagrożonej przez szalejącą przestępczość, jedno z najbardziej bezpiecznych miast USA. Miał wielu wrogów, oskarżających go o „brak współczucia, rasizm i serce z kamienia”, ale odchodzi z urzędu uwielbiany przez wszystkich obywateli. W trudnych czasach terroryzmu i lęku przed wąglikiem burmistrz stał się bowiem dla mieszkańców Nowego Jorku symbolem spokoju, odrodzenia i nadziei. Zdaniem komentatorów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.