Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Swój człowiek w Totolotku

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy przy obsadzaniu stanowisk w państwowych spółkach liczą się kwalifikacje merytoryczne, to chyba teraz może już być pewny, że nie. Nominacja Władysława Jamrożego na stanowisko prezesa Totalizatora Sportowego pokazuje, że najważniejszą, wymaganą umiejętnością jest brak skrupułów w zaspokajaniu oczekiwań swych partyjnych mocodawców. Władysław Jamroży raczej nie należy do ludzi, od których należałoby kupować używane samochody, jest zresztą z wykształcenia lekarzem, a nie menadżerem, czy handlowcem. Dobre kontakty z koalicją SLD-PSL sprawiły,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ocalmy niewinność

Czystość moralna, etyczna są dla mnie ważniejsze niż ta cielesna Rozmowa z Korą, wokalistką zespołu Maanam – Jest pani uważana za kobietę nowoczesną, kobietę sukcesu… Czy trudno jest kobiecie zaistnieć ze swoim talentem w kulturze, życiu publicznym? – Wydaje mi się, że trudniej jest wybić się kobiecie politykowi. Artystce przychodzi to łatwiej. Dużo mamy świetnych i uznanych malarek, rzeźbiarek, aktorek, piosenkarek, Choć mało jest kobiet reżyserów. – Czy polityka to zajęcie dla kobiety?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Lista niedźwiedzia

Trójkowa lista przebojów była nie tylko rankingiem piosenek. Była okienkiem wolności Dla ludzi, których młodość przypadła na początek lat 80., Lista Przebojów Programu III Polskiego Radia stała się symbolem tamtych czasów. Ale nie był to tylko ranking piosenek. Uważano ją za alternatywę wobec szarej rzeczywistości i telewizyjnej propagandy, za okienko na zachodni świat. Pojedynek na antenie Lista Przebojów swoją premierę miała 24 kwietnia 1982 r. Marek Niedźwiecki, powszechnie nazywany Niedźwiedziem, który od początku prowadzi tę audycję, dobrze pamięta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Diabelskie ziele

W Centrum Onkologii najmodniejszą lekturą jest książka o vilacorze. Lekarze są przerażeni Jak vilcacora trafiła do Polski? Są dwie wersje tej historii. Jedna głosi, że autor książki o niej, Roman Warszewski, wyjechał do Peru, by tam szukać żony, oczywiście, Peruwianki, która opuściła go z dzieckiem. Odnalazł żonę i vilcacorę. Druga głosi, że przedstawiciele Instytutu Medycyny Andyjskiej uznali, że skoro niektórzy zakonnicy w Peru są Polakami, najłatwiej będzie zareklamować ten towar w ich ojczyźnie. Także zarobić. I rzeczywiście, książka o vilcacorze leży

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wenecja – ziemia przeciw wodzie

Jestem wstrząśnięty. Zobaczyłem Wenecję. Widziałem w życiu wiele miast pięknych, głośnych i wspaniałych, między innymi także przepełniony kanałami Amsterdam, ale czegoś takiego jak Wenecja ani nie spotkałem, ani nawet się nie spodziewałem. Co samo w sobie jest też zdumiewające. W końcu oglądałem niezliczoną ilość albumów, zdjęć, filmów, czytałem rozliczne utwory literackie, a wreszcie i wszyscy moi znajomi byli w tym mieście – ja sam chyba tylko przypadkiem zobaczyłem je tak późno. I z tych wszystkich relacji nie wyniknęło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nadzieja nadal aktualna

Od kilkunastu dni trwam w szpitalnej izolacji od wydarzeń politycznych i dopiero wiadomość z „Gazety Wyborczej” wyrwała mnie z tego swoistego uśpienia. Cytuję: “Zgromadze­nie Parlamentarne skupiające 41 państw Rady Europy rozpoczęło proces wykluczania Rosji z Rady, pozbawiło delega­cję rosyjskich parlamentarzystów prawa głosu i zaleciło eu­ropejskim rządom, by oskarżyły Rosję o łamanie praw człowieka”. Odebrałem tę informację jako osobistą klęskę. To nie jakaś megalomania przemawia przeze mnie. Byłem jednym z tych parlamentarzystów działających w Radzie Europy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Rodak na wokandzie

Kiedyś ludzie zażarcie kłócili się o pralkę, lodówkę, komplet kieliszków z „Krona”. Dziś toczą spory o domy, działki, konta w banku   – Nie dam mu samochodu, po moim trupie. Podkreślając wagę słów, korpulentna pani uderza ręką w obfity biust. – Ależ Haniu – mityguje ją znajoma – przecież nie masz prawa jazdy, po co ci samochód? Zostawił ci mieszkanie, meble… – Jeszcze by tego brakowało, żebym z dziećmi musiała iść pod most, kiedy on z tą wywłoką… A samochodu nie dam. Będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kasa jak twierdza

W półtora roku kasy chorych stały się państwem w państwie Przechodnie pokazują sobie ten charakterystyczny budynek w Warszawie. Każdy coś powie – a to ile zapłacił za leki, a to o kolejce na operację, a to o okularach, na które kasa dorzuciła parę groszy. Bo oto Mazowiecka Kasa Chorych postanowiła kupić 4400 m kw. w luksusowym budynku Colosseum. Siedziba będzie kosztować 20 mln złotych, budżet państwa przeznaczył na ten cel 22 mln złotych, a więc kasa nie wyczerpała limitu. Jedynym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Plus-minus-zero

„Elektorat centroprawicowy jest bardziej wyma­gający pod względem moralnym niż lewicowy. Na­si wyborcy oczekują wyższego standardu. Zwłasz­cza że AWS szła do władzy pod hasłami sanacji moralnej. Ta rozbieżność między czynami i słowa­mi irytuje, prowadzi do frustracji i odwracania się od nas” – spowiada się „Wyborczej” jeden z naj­mądrzejszych, najczystszych ideowo ludzi z AWS- u, pan poseł Aleksander Hall. i pewnie dlatego ostatnio centroprawica rozpoczęła istną moralną kampanię. W mieście Łodzi istnieją teatry i rajcy miejscy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jakieś fatum ciąży nad ambasadą RP w Turcji. Na kilka dni przed wizytą prezydenta Kwaśniewskiego w Turcji śmierć poniósł nasz amba­sador – Mirosław Pałasz. Jego po­przednik na stanowisku ambasadora również zmarł na placówce. O ile jed­nak jego śmierć nastąpiła z przyczyn naturalnych, to śmierć Pałasza była tragicznym wydarzeniem. Ambasa­dor wyskoczył z okna szpitala w An­karze, wybierając  samobójczą śmierć. Dla osób, które pracowały z nim w ostatnich miesiącach, nie by­ło to wielkim zaskoczeniem. Amba­sador od wielu miesięcy był w depre­sji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.