Aktualne
Każdy może zostać Świętym Mikołajem!
W Krakowie działa Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących. Każdy, kto choć raz go odwiedził, odkrył, że jest to miejsce magiczne, gdzie nauczyciele, wychowawcy i rodzice dokładają starań, aby nie tylko przygotować podopiecznych do samodzielnego życia, ale także dać im jak najwięcej powodów do dziecięcej radości. Jednym z takich pomysłów jest akcja „Listy do Świętego Mikołaja” organizowana przez Stowarzyszenie MotoCorde, którego nazwę można tłumaczyć „rusz serce”. Wystarczy zajrzeć pod link www.motocorde.pl/listy-do-sw-mikolaja-2018.html lub wejść na stronę www.motocorde.pl, aby
Przyłębska nie nadąża
Tak się porobiło, że ci, co awansowali z poręki „dobrej zmiany”, muszą teraz być szczególnie czujni. Zwłaszcza gdy rozmawiają z pisowskimi mediami. Mgr Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego, dała się podpuścić braciom Karnowskim. I poopowiadała im o Sądzie Najwyższym. We wrześniu. A w listopadzie PiS zatrąbiło na odwrót. I Przyłębska została z takimi oto poglądami wydrukowanymi w „Sieci”: „Pani Gersdorf zupełnie się pogubiła. Jako prawnik uważam, że ona wie, iż jest w stanie spoczynku… i dlatego powinna pożegnać się z Sądem Najwyższym”.
Śliwowica dobra na wszystko
A w Nowym Sączu rekordy bije spożycie sławnej miejscowej śliwowicy. Piją ci, którzy wygrali wybory samorządowe. A chyba jeszcze więcej przegrani. Skok rodziny Mularczyków na miejski ratusz skończył się tak, jak kończą się skoki do basenu bez wody. Iwona Mularczyk zaczęła kampanię od deklaracji, że mieszkańcy Nowego Sącza mają dość pustych obietnic. I od modlitwy na Jasnej Górze. Niestety, Matka Boska nie poparła jej starań. Cudu nie było. No i potwierdziło się, że Nowy Sącz nie wierzy w pustaki.
Legendarny Chór Aleksandrowa w Polsce!
Zapraszamy na wielkie wydarzenie taneczno-muzyczne! Niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju Chór Aleksandrowa wystąpi tylko na kilku koncertach w Polsce! Chór Aleksandrowa jest jedną z najbardziej znanych grup artystycznych na świecie. Niepowtarzalne brzmienie. Mistrzowski balet. Wachlarz środków artystycznych.
IRA z największymi hitami w warszawskiej Stodole!
Po ogromnym sukcesie ubiegłorocznego, w pełni wyprzedanego koncertu, IRA wraca do Stodoły. Już w najbliższy piątek, 23 listopada formacja zaprezentuje warszawskiej publiczności swoje największe przeboje, które podbiły już serca kilku pokoleń polskich fanów rocka.
Guział: za co się wezmę, to…
Nawet taki kameleon jak Piotr Guział wreszcie coś ugrał. Trafiło na Jakiego, którego Guział cynicznie wyprowadził w pole. Z kabaretowej kampanii, jaką prowadził kandydat PiS, Guział zrobił coś jeszcze głupszego. I bęc. A do żałosnych pomysłów dorzucił ekstra donosik. Na Mariusza Kamińskiego, szefa warszawskich struktur PiS. Że był zbyt leniwy, by przyjść na konwencję Jakiego. I że nawet listu mu się nie chciało napisać. Guział bredzi. Kamiński wie o Jakim i jego otoczeniu tyle, że zwyczajnie nie chciał
Co z roku 1918 powinna przejąć dzisiejsza władza?
Co z roku 1918 powinna przejąć dzisiejsza władza? Prof. Zdzisław Jerzy Adamczyk, historyk literatury W roku 1918 i wcześniej, mimo ostrych sporów i konfliktów między partiami, w życiu politycznym na ogół respektowane były zasady przyzwoitości i uczciwości, a nawet honoru. Politycy zachowywali zdolność do wyrzekania się doraźnych korzyści dla wartości wyższych i wspólnych, jak dobro narodu. Dziś po tamtych zasadach nie ma śladu. W cenie jest spryt, który chce uchodzić za mądrość, wartością jest skuteczność, polegająca na oszwabianiu
Muzyczna setka
Mamy kolejny dowód na to, że muzyka łagodzi obyczaje. Nawet gdy „dobrej zmianie” posypały się obchody stulecia, Polskie Wydawnictwo Muzyczne zagrało koncertowo. Listą utworów „100 na 100”. Wśród 100 wybitnych kompozycji aż 60 to utwory często zapomniane i niegrane, a znakomite. Wybór obył się bez cenzury politycznej. I okazało się, że aż 44 z nich powstały w PRL. Czyli w kraju, który premier Morawiecki wymazał z pamięci (swojej). Czy teraz będzie usuwał te płyty z fonoteki?
Ach te dzieci, grzebiące w szufladach
Gdyby polityk PO Stanisław Gawłowski startował w konkursie „Historie nie do wiary”, byłby murowanym faworytem. Opowieść, jaką uraczył Roberta Mazurka, to zerwanie ze staromodną tezą, że fakt znaczy fakt. Gawłowskiemu zarzucano łapówkarstwo, odsiedział trzy miesiące w areszcie. A w tle był apartament w Chorwacji. Kupili go teściowie Gawłowskiego. Ale nigdy do Chorwacji nie pojechali. Bo… mieszkanie miało być prezentem dla wnuka. Jednak dorosły syn Gawłowskiego nie dostał aktu notarialnego. Bo… ten był w domu posła. Dlaczego? Bo… dzieci
Santander nie kocha „Sieci”
Jako że rozmowy o bankach są teraz na topie, przypomniał nam się pewien lament. We wrześniu tygodnik „Sieci” braci K. płakał, że kiedy Santander, były bank premiera Morawieckiego, robił wielką kampanię reklamową, bo zmieniał nazwę, to ich pominął. Takie labidzenie jest jak strzał w stopę. Nie znamy nikogo, kto współczuje Karnowskim. Za to znamy wielu, którzy traktują to pominięcie jako dowód, że premier już ich tak bardzo nie kocha. A to wróży duże kłopoty z reklamami.






