Aktualne
Dlaczego część prawicy nienawidzi Owsiaka?
Dlaczego część prawicy nienawidzi Owsiaka? Dr hab. Magdalena Środa, filozofka, publicystka To jest ta najbardziej zaczadzona część prawicy, która osłaniając się bardzo wąsko lub fałszywie pojmowaną tradycją i religią, nie lubi takich wartości jak otwartość, tolerancja, pluralizm ani wszystkich innych, które nie są zdefiniowane i zagospodarowane przez Kościół i konserwatywne autorytety. Jest w tym też wiele z resentymentu, czyli zawiści, która polega na tym, że z zazdrości o dobra, których się nie ma (np. popularność, radość, wpływy), odbiera się im wszelką wartość.
Baltowi jest wszystko jedno
Wygląda, jakby jeszcze spał. A jak się odezwie, to śpią słuchacze. Ale to pozory. Bo Marek Balt, szef resztówki SLD na Śląsku, jest obrotowy jak śrubka. To jeden z tych, których zasadą życiową jest: „nam wszystko jedno”. Kiedy Balt z Rafałem Porcem dostali się z list SLD do sejmiku województwa śląskiego, od razu zaczęli kombinować. Kto da więcej? Zaczęli od PiS. Zażądali dla siebie funkcji marszałka województwa, członka zarządu oraz biorącego miejsca na liście do europarlamentu. Czarzasty
Radek i gry Witolda
Nastała moda na przypominanie fragmentów książki Radosława Sikorskiego „Polska może być lepsza”, zwłaszcza tych, w których autor zdradza różnorakie tajemnice. Na przykład tę, że Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi… Lwów. Później taką propozycję podziału Ukrainy składał publicznie Władimir Żyrinowski. W Polsce została ona zlekceważona i zbyta milczeniem. Czy można więc zakładać, że Żyrinowski służy Kremlowi do tego, by głośno mówić to, co władza w Rosji myśli, ale z wielu względów woli na ten temat zachować milczenie? Różnie
Karolczak na bogato
Dociekliwość Mateusza Cieślaka z „Nie” źle wróży eksskarbnikowi SLD, synowi ziemi śląskiej, Kazimierzowi Karolczakowi. Karolczak ze stolicy wywiózł manierę bardzo, bardzo lekkiego wydawania kasy. Jak w SLD za czasów Napieralskiego, który wydawał astronomiczne kwoty na promocję i reklamę, na filmiki itp., Karolczak jako przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) przez trzy dni potrafił wydać 798 tys. zł (!) na… promocję, reklamę i stoisko. Za sesję fotograficzną dla siebie i 16 osób Karolczak zapłacił 48
Rok 2018 zapamiętamy przede wszystkim z…
Rok 2018 zapamiętamy przede wszystkim z… Prof. Michał Śliwa, politolog i historyk, UP w Krakowie Dla mnie, jako człowieka lewicy, wydarzeniem o pierwszorzędnym znaczeniu było odsłonięcie w Warszawie pomnika Ignacego Daszyńskiego, w którego powstanie byłem zresztą w pewnym stopniu zaangażowany. Ma to wymiar symboliczny: po wielu latach przywrócono szacunek i godność tradycji, która wywarła doniosły wpływ na dzieje najnowsze Polski, a mianowicie tradycji pepeesowskiej, socjalistycznej, którą najpełniej uosabiał właśnie Daszyński. Jest to wydarzenie, które powinno dać
Jak zadowolić Zarembę?
W sprawie nominacji Adama Andruszkiewicza bard „dobrej zmiany” i jej najpłodniejszy autor, Piotr Zaremba, jest za, a nawet przeciw. Jak zwykle on jest przeciw, bo nowy wiceminister to podrzędna postać lądująca na podrzędnym stanowisku. A za? Zaremba ubolewa nad brutalnością walki z Andruszkiewiczem. I nad głupotą mnóstwa kulturalnej inteligencji, która wierzy w ostrą krytykę młodego narodowca. Ach, ta inteligencja! Kiedy uda się jej zadowolić Zarembę?
A w „Fakcie” zarządali
Wiele rzeczy może człowieka zaskoczyć, ale nie „Fakt”. Pismo dla myślących powoli. I bojkotowane przez prawdziwych patriotów. Jako Springerowskie, czyli polskojęzyczne. Choć z tym językiem może być coś na rzeczy. W króciutkim tekściku „Z zawodu jest dyrektorem” potrafili dwa razy napisać „zarządała”, a raz „zażądała”. I bądź tu człowieku mądry. Kiedy piszą po polsku?
„Złe wychowanie Cameron Post” już niedługo w kinach!
25 stycznia do polskich kin trafi adaptacja jednej z najgłośniejszych powieści młodzieżowych ostatnich lat Film „Złe wychowanie Cameron Post” w reżyserii Desiree Akhavan to uhonorowana Nagrodą Główną Jury 35. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Sundance ekranizacja
Co zezna Olchowik?
Od prawej ręki prałata Jankowskiego, znanego pedofila z Gdańska, do prezesury Polskiego Związku Curlingu. Taką drogę przebył Mariusz Olchowik. Wspierał także kampanię Patryka Jakiego. Wydawał mu głupawe gazetki. Rozprowadzano tego bezpłatnego badziewia nawet po 150 tys. egzemplarzy. Zaśmiecanie Warszawy zakończyło się klapą kandydata na prezydenta stolicy. Jak wszystkie dotychczasowe przedsięwzięcia Olchowika. Szczyt kariery miał na plebanii ks. Jankowskiego jako obsługujący go młodzieniec. Gdy dożył 25. wiosny, prałat zrobił go prezesem swojego








