Aktualne
Rod Stewart – koncert 18.06.2024
ROD STEWART LIVE IN CONCERT 18.06.2024 – Atlas Arena, ŁÓDŹ BILETY W SPRZEDAŻY OD ŚRODY 6.09.2023 OD GODZ. 10:00 NA LIVENATION.PL Przedsprzedaż dla klientów Citi Handlowy rozpocznie się we wtorek 5 września o godz. 10:00 Przedsprzedaż dla klientów Ticketmaster
Listy od czytelników nr 25/2024
Ruch oporu PiS
W pełni zgadzam się z treścią i wymową artykułu red. Roberta Walenciaka. W nawiązaniu do tekstu przesyłam zdjęcie pokazujące, jak usteckie PiS skomentowało wyniki tegorocznych wyborów samorządowych. Napis ukazał się nazajutrz po ogłoszeniu wyników wyborów do rady miejskiej, w których wygrał dotychczasowy bezpartyjny burmistrz Jacek Maniszewski i jego komitet. Wyrazem niechętnej postawy do wygranych stała się destrukcyjna polityka radnych PiS zarówno na sesjach, jak i w mediach społecznościowych. Tymczasem zaczął się sezon letni i potrzebna jest współpraca.
Antoni Kustosz
Polityczne igraszki z prawem i społeczeństwem
Gdy słucha się wypowiedzi polityków w okienku telewizora (nie ma w nim dziennikarzy przedstawiających własne opinie), wyraźnie dostrzegalna jest coraz większa anarchia. Nieznajomość historii Polski to grzech główny społeczeństwa (powtarzamy stare błędy) i pożywka dla współczesnego sobiepaństwa – warcholstwa, które tak obficie prezentuje się w mediach. Trudno zrozumieć, dlaczego „poważni politycy” wyrażają diametralnie różne opinie na temat obowiązującego prawa, w tym konstytucji. Jeżeli prawo jest względne (zależy od punktu siedzenia lub zasobności kieszeni), jest wodą na młyn dla rozkwitu anarchii w całym życiu społecznym. Sądziłem, że wolne od anarchii jest wojsko – są dowódcy, rozkazy i ich wykonywanie. Ostatnie wydarzenia z żołnierzami strzegącymi granicy z Białorusią pokazują, że nie wyciąg-
nięto wniosków z aresztowania żołnierzy „strzelających” w Afganistanie. To pokazuje, jak pilną potrzebą jest wielopoziomowa naprawa Rzeczypospolitej.
Zbigniew Milewski
Gwiazda Zachodu na wschodzie Polski
Przeczytałam artykuł zachęcający do obejrzenia wystawy Andy’ego Warhola w Rzeszowie. Jako lokalna patriotka chciałabym dodać, że od 2016 r. z Rzeszowa do Medzilaborców, gdzie powstało muzeum Andy’ego oraz jego braci Paula i Jamesa, w miesiącach wakacyjnych (od końca czerwca do ostatnich dni sierpnia) w każdy weekend kursuje pociąg „Wojak Szwejk”. Jak więc może dziwić taka wystawa w rzeszowskim muzeum? (…) Z Rzeszowa pochodzą Jerzy Grotowski, Tomasz Stańko, na scenie Teatru im. Wandy Siemaszkowej wiele lat występował Zdzisław Kozień, w tym mieście zaczynał zespół Breakout z ojcem polskiego bluesa Tadeuszem Nalepą oraz Stanisław Guzek, czyli Stan Borys. Długo mogę wymieniać nazwiska pochodzących z Rzeszowa ludzi kultury, tworzących nawet poza granicami kraju. (…)
Barbara Koziej
O czym zapomniał Czaputowicz
Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych w latach 2018-2020, zaatakował Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego, pytając ich na łamach „Rzeczpospolitej”, czy chcą tworzyć politycznie neutralną służbę zagraniczną, czy też korzystać z systemu łupów i kierować na placówki zasłużonych w walce z PiS polityków i emerytów z Konferencji Ambasadorów RP. Na czym ma polegać ta zmiana jakościowa, o której tyle słyszeliśmy?
Prezydent Duda z kolei zapowiedział, że nie zgodzi się na nominacje ambasadorskie proponowane przez Sikorskiego. Zwłaszcza na Bogdana Klicha, którego uznał za współwinnego katastrofy smoleńskiej, no i nie zgodzi się na wyjazd do Rzymu Ryszarda Schnepfa, bo jego ojciec brał udział w obławie augustowskiej.
Innymi słowy, 14 nazwisk, które trafiły do konwentu, ciała, w którym uzgadniane są nominacje ambasadorskie, zawisło w powietrzu. W ten sposób prezydent ogłosił, że złamie konstytucję, obligującą go do współdziałania w polityce zagranicznej z rządem. Bo on współdziałać nie zamierza.
Co z tego wszystkiego wynika? Po pierwsze, że Jacek Czaputowicz ma amnezję – to jego rząd przekształcił Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Ministerstwo Synekur dla Zasłużonych. I to on sam wysyłał Annę Marię Anders, byłą pisowską senator i minister, wówczas lat 69, na ambasadora do Włoch. A wcześniej na tę funkcję posłał Konrada Głębockiego, posła PiS, który po paru tygodniach z ambasadorowania zrezygnował. On też pchał na siłę Tomasza Szatkowskiego, wiceministra od Antoniego Macierewicza, żeby został ambasadorem przy NATO. Dwukrotnie zgłaszał jego kandydaturę. O tym, że był miłym wykonawcą pomysłów dyrektora generalnego Andrzeja Papierza, już nie ma co wspominać.
Czaputowicz może tego nie rozumie, ale po tym, co robił w MSZ, nie ma mandatu do recenzowania polityki kadrowej Sikorskiego. Sam fakt, że był bardziej gołębi od Zbigniewa Raua, niewiele tu zmienia.
Nieprzyzwoitością jest też atakowanie Konwentu Ambasadorów, który tworzą i emeryci, i dyplomaci z MSZ przez PiS wyrzuceni. Mądrzej byłoby korzystać z ich wiedzy. Ale PiS uważało, że kto nie z PiS, ten wróg.
Po drugie deklaracja Dudy pokazuje, że Sikorski – który próbował przez pół roku jakoś z prezydentem się dogadać – po prostu przemarnował ten czas. Pół roku trzymał na stanowiskach ambasadorskich ludzi, którzy swoje nominacje zawdzięczali PiS i którzy wciąż czują się z PiS związani. Wiedziano o tym również w krajach ich pobytu, więc w ważnych sprawach byli pomijani. A po co trzymać za granicą, za pieniądze podatników, atrapy ambasadorów i konsulów? Nie lepiej byłoby ich odwołać i w sytuacji takiego resetu, gdy fakty już się dokonały, próbować porozumienia z Dużym Pałacem?
Sikorski nie ma więc wyjścia. Jeśli chce być poważnie traktowany także w swoim ministerstwie, musi zwijać do kraju ludzi PiS. Łącznie z tymi ze stanowisk nieambasadorskich. Bo jak za nieprzyzwoitość uznano apele Czaputowicza i pogróżki Dudy, tak też odbierana była jego bezczynność.
Czy państwo ma siłę, żeby rozliczyć złodziejstwo PiS?
Mec. Ryszard Kalisz,
prawnik, były polityk
Miarą siły państwa jest doprowadzenie do egzekwowania prawa. Dlatego jednym z ważnych elementów jest pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które popełniły przestępstwa w trakcie sprawowania rządów w Polsce. Widać już wyraźnie, że mamy do czynienia z wieloma przestępstwami dokonywanymi przez osoby, które przez te osiem lat sprawowały władzę na wielu szczeblach. Dlatego dzisiaj prokuratura, służby specjalne i służby mundurowe muszą uruchomić wszystkie swoje zasoby demokratyczne, żeby móc sprawiedliwość wyegzekwować. Jest to jednak niezwykle trudne zadanie, dlatego że PiS, mając świadomość sytuacji i popełnianych czynów, zabetonowało wiele instytucji państwa, w tym prokuraturę. W niej zaś panuje swego rodzaju dwuwładza – jedni prokuratorzy zorientowani są na poprzednich szefów, a drudzy na obecnych.
Dr Hanna Gajewska-Kraczkowska,
prawniczka, wykładowczyni
Państwo ma odpowiedni instrument, jakim jest instytucja postępowania karnego. Chodzi o rozliczenie przede wszystkim przestępstw dotyczących przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy PiS. Jedyne, co może być problemem, to brak pewnej determinacji ze strony zarówno organów ścigania, jak i sądów. Przy czym ten brak determinacji nie jest objawem złej woli, ale wynikiem procedur przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego, a są one niesłychanie gwarancyjne. W związku z tym to wszystko trwa. Szczególnie że wiele przestępstw dotyczy przekroczenia uprawnień, a to są sprawy oparte głównie na dokumentach i ich analizach. Gdyby jednak państwo nie przestrzegało procedur, cały proces rozliczeń zamieniłby się po prostu w inkwizycję, co nie jest pożądane w demokratycznym państwie prawa.
Piotr Niemczyk,
ekspert z zakresu bezpieczeństwa
Chyba nie bardzo. Wszystko dzieje się bardzo wolno. Osoby, które są odpowiedzialne za marnowanie publicznych pieniędzy m.in. na prywatne wydatki, zdążyły wygrać wybory do Parlamentu Europejskiego. Ale to pokazuje, że mamy problem nie tylko z opieszałością służb czy prokuratury, ale również z tym, że spora część polskiego elektoratu głosuje na osoby odpowiedzialne za gigantyczne przewały. Nie jest to więc jedynie kwestia opieszałości państwa, chodzi też o świadomość społeczną, co jest w polityce dopuszczalne. Państwo nie zdaje tutaj egzaminu ani ze skuteczności w ściganiu przestępstw, ani z uświadamiania społeczeństwa.
Z Watykanu do więzienia
Polikarp N., franciszkanin, był m.in. pracownikiem watykańskiego Sekretariatu Stanu i współpracownikiem papieża Franciszka. Ale nie za to stanie przed sądem w Elblągu. Prokuratura zarzuca mu wiele przestępstw seksualnych wobec małoletnich. Zakonnik miał w latach 2006-2016 gwałcić w kraju i za granicą chłopców, którzy nie mieli ukończonych 15 lat. Zawiadomienie o pedofilii Polikarpa N. zgłosił delegat zakonu franciszkanów ds. ochrony dzieci i młodzieży. Warto to podkreślić, bo częściej mamy do czynienia z ukrywaniem krzywd dzieci i mataczeniem. Polikarp N. może trafić do więzienia na 15 lat.
Kamyki w butach Lewicy
O wyjazd do Brukseli próbowali walczyć parlamentarzyści Nowej Lewicy i Razem. Mogli sprawdzić, jaka jest ich popularność u siebie. W terenie. Najgorzej poszło Marcinowi Kulaskowi, charyzmatycznemu posłowi z Olsztyna. Zagłosowały na niego tylko 4164 osoby. Bardzo słabo wypadły też panie Anita Kucharska-Dziedzic z Zielonej Góry (10 380 głosów), Paulina Matysiak (11 648) i Anna Maria Żukowska (13 712). Na gościnne występy wybrał się z Warszawy na Śląsk Maciej Konieczny. Poparło go 24 551 wyborców. Nie pamiętamy, by ktoś z Lewicy miał tam równie koszmarny wynik. I puenta: tysiące występów w telewizjach nie zrobiło im dobrze. A wyborców nie ogłupiło na tyle, by na tych kandydatów głosować.
Prokurator Janeczek mataczy i kłamie
Jest murowanym faworytem do roli w filmie „To nie moja ręka”. Bo kogoś równie bezczelnego jak prokurator Tomasz Janeczek trudno byłoby znaleźć. Janeczek pojawia się jak pryszcz poniżej pleców w wielu sprawach, które powinien wyjaśniać na ławie oskarżonych. To on kazał aresztować Barbarę Blidę, organizował prowokacje przeciwko państwu Kwaśniewskim, szykanował prokuratorów z Lex Super Omnia. Obdarowany przez Ziobrę i Dudę posadą zastępcy prokuratora generalnego ds. wojskowych czuje się bezkarny. Decyzja kuriozalna i bardzo obraźliwa dla wojska. Szybko głupotę tej nominacji potwierdził sam Janeczek, który w sprawie incydentu na granicy bezczelnie kłamie. „Nie miałem wiadomości, nie byłem informowany, podpisałem zlecenie nadzoru, ale…” itd. („Rzeczpospolita”). Wszystko w stylu „nie było mnie przy tym, a w ogóle to zarobiony jestem”. Jedno, co w tym jest prawdziwe, to regularne pobieranie przez Janeczka bardzo wysokiej pensji.
Garmond a Poczta Polska
Pytanie do Sebastiana Mikosza, prezesa Poczty Polskiej. Czy korzystający z placówek pocztowych Garmond Press może robić w Pana firmie, co chce? Tak jak to było za poprzednich prezesów PP z nominacji PiS? Czy Garmond może sobie wybierać, jakie gazety i tygodniki będą sprzedawane w placówkach poczty?
Na odpowiedź czekają nasi czytelnicy.
Jak Zwiększyć Dostarczalność i Bezpieczeństwo e-Maili w 2024 roku?
E-mail marketing jest nadal jednym z najbardziej efektywnych narzędzi komunikacji w świecie cyfrowym. Jednak w 2024 roku, zwiększenie dostarczalności i bezpieczeństwa e-maili stało się kluczowym wyzwaniem dla firm. Wzrost liczby zagrożeń cybernetycznych oraz rosnące oczekiwania
Tylko my dwoje – Aurora Films
przedstawia nową produkcję z gwiazdą europejskiego kina Virginie Efirą TYLKO MY DWOJE Reżyseria Valérie Donzelli Francja 2023, 105 min Przejmująca opowieść o toksycznej relacji i próbie odzyskania wolności. W KINACH OD 21 CZERWCA 2024 ROKU Aurora Films






