Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało

Młodzi, piękni i bogaci

Kobieta miała otwarte usta, może spała, a może chciała nałapać więcej powietrza. Jej przedramiona były duże, z widocznymi, ciemnymi żyłami. Skóra już dawno straciła gęstość i nigdy nie użylibyśmy do jej opisania słów gładka, zdrowa,

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Sekcja zwłok Ameryki

„Skręciłem na stację, bo strzałka wskazywała niemal pusty bak. To był błąd. W Detroit, nawet w biały dzień, jeśli tylko możesz, powinieneś unikać tankowania na East Side, ponieważ wschód Miasta Silników to dupa świata, gdzie panuje bezprawie

Agnieszka Wolny-Hamkało

Siwuchy

„No, ale proszę pani, zrobimy jeszcze odsiwianie – jest niedrogie. Chyba że będzie pani unikać ruchomych schodów, wtedy nikt nie stanie nad panią i nie zobaczy tych wszystkich siwych włosów, które na maksa widać dopiero z góry!

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Jak zostać młodym, pięknym i bogatym w jeden dzień

Od czasu do czasu każdy ma jakieś swoje lub cudze święto, podczas którego chce dobrze wypaść, nieźle się zaprezentować. I kombinuje od tygodnia, jak tu dać czadu wyglądem i intelektem. Poranny jogging albo chociaż seria ćwiczeń izometrycznych,

Agnieszka Wolny-Hamkało

Choroba jako nowa forma życia duchowego

Podczas zapalenia spojówek niemiłosiernie zalewane kroplami i smarowane maściami oczy przekazują do mózgu przyjemnie zniekształconą rzeczywistość. Oto miasto jawi się czyste, jakby świeżo wyprane, ostre krawędzie łagodnieją, a biegające po boisku dzieciaki wyglądają jak

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Porównania nie do zażegnania

Kiedy czytam „Studium przypadku”, książkę z wierszami Jakobe Mansztajna, zastanawiam się, czy ja także mam skrytki na skórze. Czy kiedy byłam mała, nie było takiej siły, która by mnie zrzuciła z ciepłego jak krew krawężnika? Czy boję się

Agnieszka Wolny-Hamkało

Z miłości do piękna

Odwiedzając sklepy IKEA, pokierowana durnymi strzałkami trafiam na końcu do pomieszczeń, gdzie nieodmiennie znajdują się sztuczne kwiaty. Jako towar, nie dekoracja. Leżą na półkach niczym pączki w piekarni, odkurzone i mocno kolorowe, albowiem zrobione są z plastiku.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Fiu – bździu

Do kina najchętniej przychodzę przed czasem. Siadam sobie w foteliku w kącie i przyglądam się ludziom, którzy wychodzą z poprzedniego seansu. Dawno temu zauważyłam, że ich twarze są pełne emocji, jakby przed chwilą się kochali. Lubię na nich patrzeć i zastanawiać

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Na szczęście

Różne ludzie mają sposoby, żeby się porządnie obudzić. Niektórzy dają się wylizać psom, inni muszą wrzucić w siebie pół kilo bekonu. Nastawienie budzików w pięciu telefonach komórkowych porozkładanych w różnych punktach mieszkania, żeby trzeba było

Agnieszka Wolny-Hamkało

Pan Tadeusz

Kiedy pięć lat temu dzwoniłam do Tadeusza Konwickiego z prośbą o wypowiedź do tekstu, który przygotowywałam, byłam tak zdenerwowana, że aż się spociłam. Niektórzy chcieliby porozmawiać z prezydentem Obamą, inni z Madonną, dla mnie największym marzeniem była rozmowa z autorem