Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Wieża Babel

Kiedy w amerykańskim filmie bohaterowie doznają emocjonalnego wzmożenia, lądują na jakimś wzgórzu, by obejrzeć z samochodu migające w dole światła miasta. Widok jest piękny, ona się zachwyca i – uderzona pięknem krajobrazu – pozwala sobie skraść

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Miasto dla ciebie

Każdy uczciwy hipochondryk wie, jak trudno przygotować się do podróży. Kiedy inni wrzucają do podręcznego bagażu spodnie i mydło, on musi znaleźć miejsce na nawilżacz do nosa, krople do oczu z witaminą C, maść rozgrzewającą, środek przeczyszczający

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Jesień w AŚ Katowice

Pewnego dnia przyszła paczka z Aresztu Śledczego w Katowicach. Było to porządnie zapakowane, owinięte brązową taśmą samoprzylepną pudełko, w środku zaś olbrzymi segregator z napisem: „VI Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. J. Geneta”. Jean Genet był francuskim

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ten niezręczny moment, kiedy…

Od pewnego czasu niektóre gale wręczania nagród reżyserowane są „pod telewizję”. Oznacza to, że wszystko musi się odbyć bardzo sprawnie, zgodnie z ustalonym porządkiem, że do minimum trzeba ograniczyć spontaniczność. Wiadomo, że pod sceną nie może

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Właściwości różowej świnki

Mam to szczęście, że mieszkam nad parą cudownych fizjoterapeutów. Często w chwilach kryzysu wysyłam im SMS-y z wierszykami o moim kręgosłupie lub ślę uśmiechy w formie emotikonów. Wtedy oni piszą proste i piękne: „Zejdź”. Na początek zawsze dostaję kieliszek

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Dywan nad deptakiem

Nie ma niczego smutniejszego niż wyprzedaż podwórkowa. Dziś pod moim blokiem 10-letni chłopiec z kręconymi włosami sprzedaje niebieską klatkę po śwince morskiej. Obok niego dwie kobiety w kolorowych opaskach na włosach wyprzedają trylogię Larssona i mocno zużyte

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Ostatni dzień lata

W Sopocie reportażystka Magda Grzebałkowska zaplotła mi warkocz, był to warkocz nocny, zrobiony po białym żurze. Także takie rzeczy potrafią robić reportażystki, ot co! Chciałam go długo mieć, więc zrobiłam wokół warkocza płotek i go

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Usługi

Niby dzień niby zwykłego życia i trafiam do optyka. Przyjmuje mnie Beata Tyszkiewicz, tylko z krótszymi włosami. W zakładzie pięknie pachnie. Wybrałam oprawki i pozostało standardowe badanie wzroku. Pani doktor z lśniącym warkoczem uśmiecha się ciepło i zaprasza

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Jak zwierzęta

Zawsze się bałam, że spotkam na basenie znajomego poetę. Co za klęska towarzyska! Tydzień temu stoję w tej zupie, w stroju kąpielowym z początku lat 90. i – jako jedyna na całym basenie miejskim – w czepku na głowie. Jest

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Między Barańskim a Żuławskim

Przenosząc książki do wymarzonej biblioteczki, spędziłam dwie noce, siedząc na podłodze pośrodku kartek, wydruków, biletów z metra pokrytych zapiskami, sentymentalnych pocztówek itd. W książkach znalazłam bardzo dużo gumek do włosów i ołówków, którymi zaznaczałam strony, dwie