Bronisław Łagowski
Partie kremlowskie
Podstawowy zasób pojęć międzynarodowej retoryki politycznej jest wzięty z języków francuskiego i angielskiego, ale nie brak też nazw ogólnych pochodzenia rosyjskiego. „Inteligencja” w znaczeniu socjologicznym podobno najpierw pojawiła się w języku polskim albo niemieckim, ale do francuskiego i angielskiego weszła transkrybowana z rosyjskiego. Złowrogo brzmiąca „czystka” ma wprawdzie rodowód z rewolucji francuskiej (la purge), ale wskrzeszona została przez bolszewików i dzięki (?) nim rozeszła się po świecie. Gułag pisany małą literą, poputczik w oryginale lub w tłumaczeniu, kaczystowskie „przyśpieszenie” (uskorienie)
Fakty charakterystyczne
Wieś chłopska nienawidziła władzy Drugiej Rzeczpospolitej w takim nasileniu, że dziś wydaje się to mało zrozumiałe. Ukraińscy chłopi mieli po temu oczywiste powody, ale dlaczego wieś małopolska ze złośliwym zadowoleniem przyjęła początkowo wkroczenie wojsk niemieckich we wrześniu 1939 r.? Można o tym przeczytać w książce Kazimierza Wyki „Życie na niby”, a potwierdzenie słyszałem także od naocznego świadka, wówczas młodego oficera, którego chłopi obrzucili kamieniami gdzieś niedaleko od Przemyśla, co podobno nie było przypadkiem odosobnionym. Rząd sanacyjny nie prowadził
Ten „naiwny” Tuwim…
Bywa, że wydarzenia same przez się drobne, przygnębiają nas albo złoszczą przez to, co ujawniają, o czym świadczą. Utkwił mi w głowie przypadek szczególnej, zadowolonej z siebie i aktywnej bezmyślności, o którym z właściwą sobie ironią pisał Daniel Passent w „Polityce” (12 czerwca 2010). W miejscowości Świerklany chciano nadać przedszkolu imię Juliana Tuwima. Władze miejscowe myślące zupełnie jak centralne na to się nie zgodziły. Wójt zadał sobie trud zaznajomienia się z materiałami zebranymi na Juliana Tuwima. „Jest tam film –
Nowa sytuacja na lewicy
Zaryzykowałbym figurę retoryczną tej treści: 14% głosów w wyborach dla Grzegorza Napieralskiego to więcej niż 27% zdobytych przez SLD przed kilkunastoma laty. Wówczas wszystkie media przestrzegały przed powrotem „postkomunistów” do władzy i było to prawdą w tym znaczeniu, że koniunktura polityczna była dla lewicy bardzo korzystna. Obecnie, ale przed wyborami, wszystkie media ogłaszały upadek SLD i nie przewidywały dla Grzegorza Napieralskiego więcej niż parę procent poparcia. W tym także było sporo prawdy, bo SLD rzeczywiście został zepchnięty
Patriotyzm jako bat na przeciwników
Pierwsza tura wyborów prezydenckich będzie polityczna, a druga psychologiczna. W pierwszej, teoretycznie biorąc, można wybrać konserwatystę lub przedstawiciela lewicy; reprezentanta warstw ludowych lub klasy średniej, liberała lub zwolennika autorytarnych metod rządzenia, ludowca lub socjaldemokratę. W drugiej turze, niezależnie od tego, czy wyborcy opowiedzą się za Komorowskim, czy Kaczyńskim, prezydentem zostanie konserwatysta, wystawiający na pokaz swój katolicyzm i uległy naciskom ze strony biskupów; polityk, który inicjację polityczną odbył w „Solidarności”, ruchu strajkowym
Zaćmienie faktów
Zaczyna się wyjaśniać, na czym polega trochę do tej pory zaszyfrowany polski patriotyzm. Może ktoś sądzi, że nie był zaszyfrowany. Jeżeli nie był, to skąd się bierze potrzeba definiowania tej cnoty, tłumaczenia jej, uzasadniania i w ogóle „wałkowania” na wszystkie strony. Istnieje wiele patriotyzmów i układają się one w porządek hierarchiczny. Pierwszy, najniższy stopień patriotyzmu głosi, że winę za katastrofę pod Smoleńskiem należy podzielić między polskiego pilota i rosyjskich kontrolerów lotu. W tym punkcie patriotyzm jest tak oczywisty, że nie wymaga
Jednoczenie i dzielenie
Upraszczając złożone zagadnienie, można powiedzieć, że państwo jest z istoty jednością, a społeczeństwo z natury wielością. Państwo musi się przystosowywać do zróżnicowanego społeczeństwa, a społeczeństwo pod pewnymi względami ulega unitarnemu państwu. Z pluralizmem państwowym można eksperymentować w czasach pokojowych. W sytuacjach niebezpieczeństwa zagrażającego wszystkim społeczeństwo jednoczy się w sposób spontaniczny i wówczas jedność staje się zarazem postulatem moralnym i dyrektywą pragmatyczną. Możemy wówczas mówić o społeczeństwie w stanie wyjątkowym. Taki stan nie sprzyja wolności ani wielu
Najpierw zaistnieć, później wybierać
Paweł i Gaweł w jednym stali domu, obaj na górze, inaczej niż w bajce. Paweł spokojny, nie wadził nikomu, Gaweł najdziksze wyprawiał swawole. Czytelnik już się domyślił, że mówię o Komorowskim i Kaczyńskim. Obaj ci panowie przy odmiennych jak Paweł i Gaweł usposobieniach są jednakże nieodróżnialni w dziedzinie ogólnych poglądów i celów politycznych. Nie dziwię się generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu, gdy zapowiada, że w drugiej turze wyborów prezydenckich będzie głosował na Bronisława Komorowskiego. Kaczyński bowiem nie zmienił swoich osobistych priorytetów,
Wschodni balast
Spacerowałem sobie kiedyś po przedmieściu Providence w Nowej Anglii i podziwiałem wille najróżniejszej architektury otoczone krzewami i drzewami, na których było tyle ptaków, że wydawało się, iż ktoś je tam specjalnie hoduje. Na końcu ulicy stał dom pokaźnych rozmiarów w zakopiańskim stylu. Nie było wokół niego strzyżonego trawnika ani krzewów, rosła tylko, o dziwo, rosochata sosna i leżała kupa piasku, jakby na pamiątkę czasów budowy. Poczułem powiew ojczystego klimatu. Najwidoczniej polonus z Podhala już się w Ameryce
Polska na fundamencie mitu
W chwili, gdy to piszę (wieczór 15 kwietnia), kolektywna psychika Polaków jest usposobiona do wybrania na prezydenta Polski brata Lecha Kaczyńskiego. Taki wybór pociągnąłby za sobą obiecany powrót Czwartej Rzeczypospolitej, poprawionej i może zradykalizowanej w duchu kaczyzmu (dla którego teraz należałoby znaleźć szlachetniej brzmiącą nazwę). Tygodniowa żałoba przybrała takie treści, że może ona znakomicie wystarczyć za rewolucję moralną, jakiej zabrakło pierwszej Czwartej Rzeczypospolitej. Media zrobiły wszystko, co mogły, aby tak się stało, reszta






