Jan Widacki

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Silni, zwarci, gotowi

Oficjalna propaganda lekceważy wykryte i krytycznie ocenione przez amerykańskie media i dyplomację przekręcenie słów Obamy przez reżimową TVP (a przy okazji przez niektórych czołowych polityków PiS). Udając, że nic się nie stało, przedstawia warszawski szczyt NATO jako wydarzenie historyczne, bez precedensu i oczywiście jako wielki sukces polskiej polityki zagranicznej. Tymczasem sama już próba manipulowania słowami amerykańskiego prezydenta była dla Zachodu dostatecznym potwierdzeniem tego, że w Polsce źle się dzieje, a obecne władze nie dość,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Historia pisana na nowo

Bezpośrednio po ujawnieniu znalezisk z szafy gen. Kiszczaka minister Waszczykowski, z właściwą temu mędrcowi głębią i zadumą, wyraził przypuszczenie, że historię ostatniego ćwierćwiecza trzeba będzie teraz pisać na nowo. Myśl ta, jak każda myśl złota, zaczęła już wydawać owoce. Gdy zbierze się je do jednego koszyka, mogą one stanowić z powodzeniem podstawę programową do nauczania historii w szkołach zreformowanych przez minister Zalewską. KOR zakładał Antoni Macierewicz, zdaje się, że razem z Andrzejem Dudą i Beatą Szydło.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Janka

W środę rano wyjeżdżałem do Wrocławia, gdzie na uniwersytecie litewski uczony prof. Algirdas Gaižutis miał otrzymać godność doktora honoris causa. Dzień zapowiadał się miło. Piękna pogoda, sympatyczna uroczystość, mająca się odbyć w cudownej auli cesarza Leopolda… Dziennikarz w Radiu TOK FM zapowiedział, że dzisiejszy „Poranek” poprowadzi wyjątkowo redaktor Janina Paradowska. Potem, w porze „Poranka”, informacja, że pani redaktor jeszcze nie przyszła do studia, ktoś prowadzi ten program w zastępstwie. Gdzieś na autostradzie dogania mnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Polska PiS

PiS konsekwentnie, krok po kroku, nie licząc się z konstytucją ani ze standardami europejskimi, realizuje swoją archaiczną wizję państwa autorytarnego. Poprzez populizm skutecznie administruje społecznymi frustracjami i fobiami. Tam, gdzie ewidentnie narusza reguły państwa prawa, chętnie odwołuje się do „woli suwerena”, który w jesiennych wyborach postawił na PiS i jego program. Już w takim postawieniu sprawy są dwa nadużycia. Po pierwsze, PiS w wyborach uzyskało poparcie dające większość w Sejmie i pozwalające na stworzenie rządu. Nie uzyskało poparcia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Znajomość historii szkodzi

Na marginesie sprawy o dokumenty zakwestionowane przez prokuratorów IPN w mieszkaniu wdowy po gen. Jaruzelskim odezwało się już kilku historyków (?) i publicystów podnieconych do najwyższego stopnia znaleziskiem w postaci teczki personalnej Generała z MON. Była to zwykła teczka personalna, taka, jaką w departamencie personalnym ma każdy oficer zawodowy. Są tam odnotowane przebieg służby, awanse, odznaczenia, oceny okresowe. Dziś nie wiadomo, jak trafiła do dokumentów prywatnych Generała. Najprawdopodobniej, kiedy Generał odchodził z czynnej służby, gdy obejmował urząd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Dobra zmiana w prawie karnym

Zaraz po I wojnie światowej naczelnik państwa Józef Piłsudski powołał Komisję Kodyfikacyjną mającą przygotować podstawowe dla polskiego porządku prawnego ustawy. Inicjatywę naczelnika, który wyznaczył pierwszych 44 członków tego gremium, przejął później Sejm Ustawodawczy, który komisję powołał specjalną ustawą, jako organ sejmowy. Trzeba pamiętać, że niepodległe państwo polskie po 1918 r. powstało ze scalenia ziem, które dotąd należały do trzech państw zaborczych i na których obowiązywały trzy (a nawet cztery, o czym za chwilę) systemy prawne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Paradoks kłamcy czy paradoks kłamców?

Zdaniem pana prezydenta, ale przede wszystkim zdaniem pana prezesa, a więc naturalną rzeczy koleją zdaniem wsłuchanego w głos suwerena rządu, rozpoznając skargę na niekonstytucyjność „ustawy naprawczej” (tak przewrotnie nazwało ją PiS) o Trybunale Konstytucyjnym, Trybunał powinien orzekać na podstawie tej ustawy, a nie – jak to zrobił – na podstawie konstytucji. Konsekwencją przyjęcia takiego założenia było nieuznanie orzeczenia przez rząd, nieopublikowanie go i nazwanie komunikatem wydanym po towarzyskim spotkaniu grupy sędziów przy kawie i ciasteczkach. Pomińmy kwestię, że żaden organ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Krótki wywiad z Ignacym Daszyńskim

Był pan posłem do wiedeńskiej Rady Państwa, posłem na Sejm II Rzeczypospolitej, a nawet jego marszałkiem. Ale przede wszystkim przez całe życie był pan socjalistą. Pańskiego doświadczenia politycznego nie można przecenić. Jak by pan wyjaśnił to, że po ostatnich wyborach nie ma w polskim Sejmie lewicy? – Bo „socjalista” – straszne to jeszcze dla ciemnych i głupich ludzi słowo… Ale wierzę głęboko, że tylko uświadomienie, tylko organizacja społeczeństwa, tylko godność obywatelska i walka prowadzona środkami godziwymi i prawnymi pomnożą siły społeczeństwa wewnątrz państwa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

O Mazurkowych kolesiach, czyli o wymiarze sprawiedliwości słów kilka

Nazwanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego grupą kolesiów (w oryginale było: kolesi) i przypisywanie im niecnych celów świadczy o chamstwie i głupocie osoby wypowiadającej takie słowa. Należałoby zresztą rozważyć, czy taka wypowiedź nie realizuje przy okazji znamion przestępstwa z art. 226 § 3 Kodeksu karnego („Kto publicznie znieważa lub poniża konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej”), za co przewidziana jest grzywna, ograniczenie wolności, a nawet pozbawienie wolności do lat dwóch. Nie wątpię, że prokuratura podległa ministrowi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Jest ONR-u spadkobiercą partia

„Ewangelia, a nie Koran”, piszczał histerycznie ks. Międlar, nowa gwiazda duszpasterska na prawicy. Piszczał na obchodach 82. rocznicy powstania ONR-u, hucznie fetowanej w Białymstoku przez członków tej organizacji przybyłych z całej Polski. Odpowiadał mu ryk dziesiątek ogolonych łbów o bezmyślnych, tępo zaciętych twarzach. Ks. Międlar dzielił się też swoimi przemyśleniami o stanie Polski i Polaków. Oprócz islamu zagrażają Polsce „żydowskie tchórzostwo i bierność”. Rak toczy Polskę i Polaków – diagnozuje ksiądz. Potrzebna jest chemioterapia. Tą chemioterapią jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.