Jan Widacki
Dlaczego wyszedłem z sali
20 maja odbył się w Katowicach pierwszy Kongres Prawników Polskich. Zorganizowały go Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Izba Radców Prawnych i Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Przyjechali sędziowie, adwokaci, radcowie prawni, prawnicy naukowcy, a także przedstawiciele innych zawodów prawniczych. W założeniu kongres miał obradować nad stanem polskiego wymiaru sprawiedliwości, a także nad projektami zmian ustaw, które szykuje rząd pospołu z sejmową większością, a które w ocenie prawników, nie tylko polskich zresztą, zagrażają niezależności sądów i niezawisłości
Odpocznijmy trochę od siebie
Przez kilka lat niemal co tydzień pisałem do Państwa „Z Galicji”. Napisałem łącznie kilkaset felietonów, sam nie wiem dokładnie ile. Próbowałem opisywać i wyjaśniać otaczającą nas rzeczywistość. Komentowałem wydarzenia polityczne, próbowałem przedstawić swój stosunek do historii, do polityki, do drugiego człowieka. Pewnie nie zawsze mi się udawało. Na pewno nie zawsze miałem rację, a czasem, być może, nawet mając rację, nie umiałem jej jasno przedstawić. Ale o jednym mogę zapewnić: zawsze byłem szczery, zawsze pisałem to,
Nie Ejszyszki, tylko Bruksela
Ostatnio na konferencji w Kownie szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych Jan Parys powiedział, że nie wie, czy polscy żołnierze będą chcieli bronić Litwy, która nie przestrzega praw mniejszości polskiej. Uzasadnił to tym, że mniejszość polska na Litwie ma gorzej nawet niż mniejszość polska na Białorusi. Zacznijmy od tego ostatniego. Mniejszość polska na Litwie jest dwukrotnie mniej liczna niż na Białorusi. Ma nie tylko swoje organizacje, takie jak Związek Polaków na Litwie i Polską Macierz Szkolną, by wymienić te najważniejsze, ale także swoje
Reprywatyzacja
Po 1989 r. nikt w Polsce nie miał odwagi powiedzieć, że żadnej reprywatyzacji nie będzie. Brednie o rzekomo „świętym prawie własności”, o „konieczności naprawienia krzywd”, „oddania zagrabionych majątków” stanowiły podstawowe argumenty dyskursu politycznego. Sprzeciwić się jawnie i stanowczo reprywatyzacji nie miał odwagi SLD, bo bał się, że mu zarzucą bronienie decyzji komunistycznego reżimu z czasów PRL. „Święte prawo własności”? Jeśli tak, to trzeba unieważnić uwłaszczenie chłopów. Bo na czym ono polegało? Ano na tym, że należącą do dziedzica ziemię, a więc jego
Jak powstrzymać Putina?
Aneksja Krymu ostatecznie pokazała, że Rosja nie godzi się z europejskim porządkiem ustanowionym na początku lat 90., którego jedną z zasad była nienaruszalność zastanych granic. W rozpadającym się Związku Radzieckim każda republika otrzymywała niepodległość i terytorium, wraz z ludnością byłej sowieckiej republiki. W takich granicach dawnych republik rozpoczęły swój żywot teraz już niepodległe państwa. Pomijając państwa bałtyckie, które do związku republik radzieckich wciągnięto przemocą w 1940 r., wszystkie pozostałe republiki wchodzące w skład Związku
Wilno
Jest dla mnie wielkim zaszczytem, że kapituła postanowiła wyróżnić mnie nagrodą Jerzego Giedroycia, za co jestem niezmiernie wdzięczny i za co z tego miejsca dziękuję. To dla mnie zaszczyt tym większy, że Jerzy Giedroyc był w pewnym sensie moim mentorem. Miałem też to szczęście, że poznałem go osobiście i rozmawiałem z nim. Zresztą głównie o stosunkach polsko-litewskich. Giedroyc był wizjonerem, ale równocześnie człowiekiem, który znakomicie rozumiał realia współczesnego świata. Był tym, który kształtował moje i mojego pokolenia myślenie o polskiej polityce wschodniej,
Wakacyjne refleksje
Mała wieś w górach. Samotnie mieszkająca stara kobieta od kilku dni nie wychodzi z domu. Nikt jej nie widział, a pies na łańcuchu wyje z głodu. Wreszcie ktoś się zainteresował. Nieprzytomna kobieta leży na podłodze. Jeszcze żyje. Pogotowie zabiera ją do szpitala. Nikt nie ma wątpliwości, że do domu już nie wróci. Zjawia się rodzina. Zabiera krowę i kury. Pewnie też to i owo z wnętrza domu. Zostaje pies na łańcuchu przy budzie. Psem rodzina nie jest zainteresowana. Niech zdycha z głodu. Jaj przecież
Instytut Zaburzonej Pamięci
Kiedyś, w epoce Gierka, opowiadano taki dowcip: Otwierano nowy zakład produkcyjny. Władze chciały się pochwalić, że cenią głównie kompetencje, a nie tylko przynależność partyjną (słynne gierkowskie „partyjni i bezpartyjni”), ogłoszono więc konkurs na stanowisko dyrektora. Przed komisją konkursową stawali kolejni kandydaci. – Ile jest dwa razy dwa? – pytał przewodniczący komisji. – Cztery – odpowiedział zdziwiony pytaniem pierwszy kandydat. – Ile jest dwa razy dwa? – powtórzono pytanie drugiemu.
Silni, zwarci, gotowi
Oficjalna propaganda lekceważy wykryte i krytycznie ocenione przez amerykańskie media i dyplomację przekręcenie słów Obamy przez reżimową TVP (a przy okazji przez niektórych czołowych polityków PiS). Udając, że nic się nie stało, przedstawia warszawski szczyt NATO jako wydarzenie historyczne, bez precedensu i oczywiście jako wielki sukces polskiej polityki zagranicznej. Tymczasem sama już próba manipulowania słowami amerykańskiego prezydenta była dla Zachodu dostatecznym potwierdzeniem tego, że w Polsce źle się dzieje, a obecne władze nie dość,
Historia pisana na nowo
Bezpośrednio po ujawnieniu znalezisk z szafy gen. Kiszczaka minister Waszczykowski, z właściwą temu mędrcowi głębią i zadumą, wyraził przypuszczenie, że historię ostatniego ćwierćwiecza trzeba będzie teraz pisać na nowo. Myśl ta, jak każda myśl złota, zaczęła już wydawać owoce. Gdy zbierze się je do jednego koszyka, mogą one stanowić z powodzeniem podstawę programową do nauczania historii w szkołach zreformowanych przez minister Zalewską. KOR zakładał Antoni Macierewicz, zdaje się, że razem z Andrzejem Dudą i Beatą Szydło.






