Historia

Powrót na stronę główną
Historia

Psychiatria wojny

Absurdy na polach bitewnych Pisze Geoffrey Regan: „Pruski marszałek polny Leberecht von Blücher trapił się myślą, że urodzi słoniątko, i był święcie przekonany, że zaszedł w ciążę z jakimś francuskim żołnierzem. Blücher miał także napady starczej melancholii. Twierdził ponadto, że Francuzi specjalnie podgrzewali podłogę pod jego pokojem, i to tak mocno, że chodzić może jedynie na czubkach palców (…). Grecki generał Hajianestis (naczelny dowódca armii w 1921 r.) był bardzo poważnie chory umysłowo. Jego choroba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Nu, polskie pany! Wysiadać!

10 lutego 1940 r. zaczęła się pierwsza masowa deportacja Polaków Łomotanie w nocy / do drzwi / do okien / Moskal krzyczał / ubierać się polskie pany* „Dn. 10 lutego 1940 roku zaczął się ruch. »Sowieci« drogi prowadzące do puszczy obstawili wojskiem, aby żaden »polski pan« nie mógł zwiać. Zimy tej było dużo opadów śnieżnych, mróz dochodził do trzydziestu kilku stopni. Przyszło do nas dwóch »lejtienantów« i milicjant. »Lejtienanci« ubrani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia Od czytelników

Historia widziana na własne oczy

Do 19 stycznia 1945 roku  mieszkałem pod okupacją niemiecką w Łodzi nazwanej przez  okupanta Litzmannstadt. Całe 5 lat okupacji to okres najtragiczniejszy w całym moim długim życiu. Paniczny strach, śmierć, głód i zimno to była polska codzienność.

Historia

Podskakiwania rewizjonistów

W latach 50. rewizjonistą zostawało się za słowa, w latach 60. – za gesty Dr hab. Magdalena Mikołajczyk – z Instytutu Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Autorka książki „Rewizjoniści. Obecność w dyskursach okresu PRL”, nominowanej w tym roku do nagrody „Polityki” w kategorii prac naukowych. Czy rewizjonizm lat 50. był walką bardziej ze stalinizmem, czy już z partią, a przynajmniej z jej polityką i sposobem rządzenia? – Nie ma jednego oblicza rewizjonizmu, na każdym etapie był on czym innym. Oczywiście w pierwszym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Wady i zalety Rakowskiego

Raport Górnickiego dla gen. Jaruzelskiego w sprawie kandydata na nowego premiera Kiedy latem 1988 r. było już wiadomo, że dni rządu prof. Zbigniewa Messnera są policzone, w najbliższym otoczeniu gen. Wojciecha Jaruzelskiego nadal zwlekano z decyzją o dymisji premiera. Po pierwsze, szukano dla Messnera odpowiedniego stanowiska – w grę wchodziło przewodnictwo Centralnej Komisji Rewizyjnej lub stanowisko rektora Akademii Nauk Społecznych. Po drugie, długo zastanawiano się nad kandydaturą nowego premiera, którego gabinet stanie wobec wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Ostatni zjazd

31 grudnia 1989 r. PZPR liczyła 2 105 860 członków. Po niespełna miesiącu wyprowadzono jej sztandar „PZPR jednoczy wszystkie siły twórcze Narodu” – taki napis widniał na okolicznościowym znaczku pocztowym wprowadzonym do obiegu przez Pocztę Polską z okazji X Zjazdu PZPR, który obradował na przełomie czerwca i lipca 1986 r. Nominał tego znaczka – naklejanego na koperty listów do adresatów krajowych – był czterokrotnie wyższy niż znaczków emitowanych z okazji VIII Zjazdu w 1980 r. Inflacja zjadała dochody.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Szanowny Panie Gestapo

Według szacunków AK, tylko z gestapo współpracowało 60 tys. Polaków Gestapowskie archiwa pełne polskich donosów? Zjawisko donosicielstwa w czasie II wojny światowej nie zostało jeszcze w pełni zbadane, jednak odkryte przypadki każą zadać pytanie, czy w latach okupacji naprawdę byliśmy tacy niewinni, jak nam się wydaje. Wydana w 2003 r. książka prof. Barbary Engelking „Szanowny panie gistapo” przeszła bez większego echa, chociaż materiał w niej zawarty jest wstrząsający. Niczym cegła rzucona w szybę te polskie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Polski chłop czekał na tę ziemię

Jak piewcy czarnej legendy PRL wytłumaczą milionom rolników, że ci otrzymali ziemię nielegalnie i muszą z niej się wynieść? – Zacząłem gospodarować razem z rodzicami – wspominał Stanisław Gawła. – Któregoś dnia ojciec wskazał mi, gdzie mam orać pole, i zostawiając mnie samego, powiedział, że chyba nigdy nie przypuszczał, że będę pracował na własnym gospodarstwie. Stanisławowi Gawle i jego rodzinie koniec wojny przyniósł nie tylko wyzwolenie, ale i szansę na nowe, lepsze życie. Podobnie jak pozostali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Dzieciństwo wśród śmierci

Rano zostaliśmy wypędzeni na ul. Przyokopową i ustawieni do rozstrzelania Co roku 1 sierpnia, w rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, przed moimi oczami przesuwają się kadry z dzieciństwa. Przeżycia z tego czasu bez wątpienia wpłynęły na moje życie. Urodziłem się w Warszawie 12 października 1939 r., tuż po podbiciu przez hitlerowskie Niemcy II Rzeczypospolitej i rozpoczęciu okupacji ok. 50% jej terytorium z prawie 25 mln mieszkańców. Druga połowa ziem polskich wraz z ok. 10 mln ludności zamieszkującej tzw. Kresy Wschodnie, Polaków,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Masakra żołnierzy Berlinga

2,3 tys. żołnierzy 1. Armii WP zginęło, niosąc pomoc powstańcom warszawskim   „Po drugiej stronie Wisły już szósty tydzień płonęła Warszawa. To było nie tylko miasto, w którym walczyli i ginęli Polacy. To była stolica mojego państwa. Mogłem podjąć tylko jedną decyzję i podjąłem ją bez chwili wahania. Dałem rozkaz przejścia do uderzenia przez Wisłę na pomoc walczącemu miastu” – tak gen. Zygmunt Berling, dowódca 1. Armii Wojska Polskiego, tłumaczył skierowanie żołnierzy na lewobrzeżną Warszawę. Pomoc walczącej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.