Od czytelników

Powrót na stronę główną
Aktualne Od czytelników

Ginęli tysiącami. List od czytelnika

Dzień dobry Tragedii wojny i okupacji nie odda książka, artykuł w gazecie czy film. Brak poszanowania dla ofiar to też „tragedia”. Bezpośredni uczestnicy walk nie piszą pamiętników a nawet niechętnie

Aktualne Od czytelników

List od czytelnika

Poważnie zaniepokoiły mnie fragmenty artykułu Tadeusza Klemtewicza pomyślanego jako szlachetny, pacyfistyczny protest przeciw nieuzasadnionym zbrojeniom Europy. I nie chodzi mi o meritum, choć w tej sprawie mam odmienne poglądy, ale o zawarte w tekście nieprawdziwe argumenty, które są kopią oficjalnej,

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 18/2025

Wesołek na tronie Przygnębiające, że wśród kandydatów, którzy mają realne szanse na zwycięstwo w najbliższych wyborach, nie widać osoby odpowiedniej na ten urząd. Obyśmy nie zatęsknili jeszcze za Dudą. Katarzyna Kulesza   Andrzej Duda razem z żoną nie pomogli nauczycielom. Pensje mojej grupy zawodowej pozostają dalekie od średniej krajowej. Jedyne, co dobrego uczynił dla oświaty, to blokada kloacznych pomysłów ministra edukacji z PiS. Damian Paweł Strączyk   Projekt 2025 zmienia Amerykę Pan Pomarańczowy nie ogarnia współczesnego świata.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 17/2025

Warto było Z wielkim sentymentem przeczytałem rocznicowy materiał „Warto było” o 75-leciu ZSP, mojego ZSP. Nasunęła mi się refleksja, iż w zebranych relacjach dawnych działaczy koledzy mówili o kolegach, a przecież tyle wspaniałych dziewcząt współtworzyło ZSP na wszystkich polach działalności organizacji. Wspomnę jedynie te mi najbliższe, bo z tej samej uczelni i z tego samego wydziału prawa, jakże dobrze znane i szanowane. To prof. Danuta Waniek i dr Hanna Zbyszyńska. Dodam, że mężem Danusi był wiceprzewodniczący Rady Okręgowej Edward Waniek, a z Hanią byłem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

List od czytelnika

Szanowny Panie Redaktorze, Pan Andrzej Szahaj swym tekstem „Epidemia autorytaryzmu to skutek uboczny neoliberalizmu” trafił w sedno problemu. Ja przeczytałem wszystkie książki  Pani Anne Applebaum opublikowane w Polsce i też  uważam, że są świetne. Zgoda z kolei, że winę

Aktualne Od czytelników

Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat

Przepraszam wszystkich, którzy mogą poczuć się urażeni moimi myślami dotyczącymi problemów obrony terytorium kraju i Europy przed możliwym zagrożeniem militarnym, ale. Już od jakiegoś czasu słyszy się w różnego rodzaju przekazach w mediach o zapewnieniach przedstawicieli wszystkich

Aktualne Od czytelników

Panu prof. Widackiemu do sztambucha

Pierwsza różnica poglądów między „jednym z czytelników”, czyli niżej podpisanym a Panem Profesorem dotyczy roli muzeów i podręczników, które zdaniem Pana Profesora „mają przekazywać pełną, nieocenzurowaną wiedzę o przeszłości”. Otóż nawet eliminując rolę cenzury

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 16/2025

Ginęli tysiącami. Państwo o nich zapomniało

Państwo zapomniało, ale nie pokolenie, którego rodzice przeżyli czas wojny. U nas w domu często wspominało się o żołnierzach, którzy wyzwolili Polskę. Żołnierzach Armii Krajowej i Armii Czerwonej. O Kołobrzegu także mówiono. A na Cmentarz Poległych w Łężycach w gminie Wejherowo od dziecka jeździłam z tatą na rowerze. Ja zbierałam kwiatki i kładłam na groby, a tatko, który walczył w armii Andersa, odmawiał dziesiątkę różańca za poległych pochowanych na tym cmentarzu i za swoich kolegów, którzy też zginęli na wojnie. Tak było jeszcze kilka lat temu. Teraz o tym cmentarzu władze zapomniały. Przynajmniej ja nie wiem o tym, żeby tam były jakieś choćby skromne uroczystości.
Waleria Lubner

 

Znaczenie walk o Wał Pomorski zmniejszano, a czyny tzw. żołnierzy wyklętych przedstawiano z przemilczeniem pewnych wydarzeń.
Jan Brożyński

 

Turbiny wiatrowe – problem nierozwiązany

Dlaczego ze zwykłej sprawy robimy problemy? Jeżeli ktoś chce, niech sobie stawia, byle nie przeszkadzały mieszkańcom. Ile było krzyków i wypowiedzi „ekspertów” na temat instalacji przekaźników sieci komórkowej! Widziano raka, szumy w głowie i napromieniowanie. Jedni pójdą w fotowoltaikę, drudzy w wiatraki mniejsze i większe i nic się nie stanie. Byle wiatraki nie zaszpecały krajobrazu i nie przeszkadzały innym.
Krzysztof Szyd

 

Wszyscy chcą być populistami

Biejat? Litości. Chełpiła się, że raz wzrosło jej poparcie do – aż! – 5%. To ma być dzisiejsza Lewica pod władzą Czarzastego? Przypomnę, że podczas kampanii w 2000 r. Aleksander Kwaśniewski osiągnął w sondażach poparcie w wysokości 70%. Dziś wiosenno-czarzasta Lewica to ledwie cień dawnego SLD i niestety nie ma już nikogo, kto by wyrwał obywateli z tego duopolu pisowsko-peowskiego. To nie kampania Biejat i błędy popełniane podczas jej prowadzenia dały taki wynik. To efekty kilkuletnich zaniedbań, grania przez wierchuszkę o własne interesy i olewania ludzi tworzących struktury partii, wykonujących czarną robotę w terenie. Niestety, cała Lewica to obecnie pośmiewisko i niewyczerpalne źródło memów robionych z wypowiedzi kierownictwa tej partii.
Michał Czarnowski

 

Trochę nie rozumiem stwierdzenia, że Zandberg chce podnosić ludziom podatki. O ile dobrze się orientuję, to mniej więcej głosi podniesienie podatków najbogatszym, zupełnie tak jak Gary Stevenson. Wszystkie badania pokazują, że bogactwo jest akumulowane (szczególnie po pandemii COVID-19) w rękach coraz mniej licznej grupy ludzi, rozwarstwienie społeczne rośnie, a wszystkie pomysły deregulacyjne jeszcze to potęgują. A zaczęło się od erozji systemów podatkowych na Zachodzie w latach 70. Pora to zastopować, bo inaczej zostaniemy z samymi Muskami, Zuckerbergami itp.
Sławomir Szlinke

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 15/2025

Wszyscy chcą być populistami

Na podstawie jakich wypowiedzi Zandberga stwierdziliście, że chce być populistą? Skoro mówi wszystko to, co większości społeczeństwa nie odpowiada (albo nie chcą przyznać, że im odpowiada)? On mówi to nie dlatego, że nie potrafi być populistą, ale dlatego, że takie ma poglądy. Mówienie trudnej prawdy jest tym, co go odróżnia od wielu innych populistycznych polityków, głównie Mentzena, który wybrał łatwe i brudne kłamstwa.
Aśka Łętocha-Sobala

 

A może by tak lewica wróciła do swoich wartości – pacyfizmu? To, że na wojnie korzystają bogaci, a tracą i giną biedni, wiadomo nie od dziś. Pisali o tym chociażby Konopnicka („A jak poszedł król na wojnę”) i Tuwim („Do prostego człowieka”). Ludzie nie chcą wojny, ale są tak sterroryzowani przez mainstreamowe media, że boją się odezwać.
Joanna Wdzięczna

 

Ołtarze tolerancji

Przecież problem tolerancji w Polsce dotyczy właśnie liberałów oraz ich wypustek medialnych, czyli całej tej poprawnej politycznie zgrai celebrytów, którzy w roli ekspertów wypowiadają się na tematy zupełnie im obce, a ich słowa przyjmowane są jak prawda objawiona. Przed trybunałem inkwizycji można było wdać się w polemikę, a z tymi pseudowolnymi mediami nie ma żadnej rozmowy. Lewica dała ciała. Miller mówi z sensem, tylko za późno, a media lewicowe sprzedane, zamknięte…
Grzesiek Witek

 

Marzenia, które zostały na granicy

Tak zwani liberalni demokraci rządzący w Polsce robią to samo, co Amerykanie. Deportowani są Gruzini, rzekomo należący do gangów. Przecież jeśli popełnili przestępstwo w Polsce, powinni stanąć przed sądem i jeśli byli winni przestępstwa, ponieść adekwatną karę. Skoro tutaj popełnili przestępstwo, to tam, gdzie się ich deportuje, nie poniosą kary, bo tam tego przestępstwa nie popełnili. A jeśli nie popełnili jednak przestępstwa, to dlaczego w związku z ustawą są wydalani? Gdzie ta praworządność, którą rządzący mają na ustach?
Artur Kozłowski

 

Żelazny elektorat to mit

Rozmawiałam z sąsiadką, która od dawna była zagorzałą zwolenniczką Prawa i Sprawiedliwości. A teraz nie ma zamiaru głosować na kandydata tej partii. Chyba ujawnione działania PiS dały jej do myślenia – jest rozgoryczona.
Iwona Barabaś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Od czytelników

Listy od czytelników nr 14/2025

Co naprawdę wydarzyło się w Markowej

Wbrew twierdzeniom prof. Jana Grabowskiego muzea i pomniki służą nie do pełnego odwzorowywania określonych zdarzeń, ale do przekazywania postaw i zachowań ludzkich, które dane społeczeństwo chce promować. Są więc skierowane w przyszłość, a nie w przeszłość. My na cokoły wynosimy ratującą Żydów rodzinę Ulmów, a np. za naszą wschodnią granicą wynosi się Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego za zbrodnie na Polakach. Żydzi także szczycą się powstańcami z warszawskiego getta, a nie kilkakrotnie liczniejszymi funkcjonariuszami żydowskiej policji z tego samego getta. Żadna polska władza nie upoważniała opisywanych przez prof. Grabowskiego ludzi do mordowania i rabowania swoich pobratymców. Inaczej mówiąc, nie odbywało się to pod flagą biało-czerwoną w imię przywracania polskości tych terenów, tylko głównie z pobudek kryminalnych. Mieszanie do tego Polski jest co najmniej nadużyciem, gdyż w owym czasie Polska na tych terenach żadnej jurysdykcji nie miała. Normalnie przed takimi zachowaniami mniej lub bardziej zdemoralizowanych grup broni tzw. zdrowy rdzeń narodu, ale ten miał w tym czasie przetrącony kręgosłup. Niżej podpisany został urodzony po wojnie, ale jego ojciec żył w tych czasach. I jaka była jego jako przeciętnego Polaka wina i odpowiedzialność za to, co się stało z Żydami? Mój ojciec jako ochotnik w 1939 r. wziął udział w obronie Gdyni w szwadronie krakusów. Dostał się do niewoli niemieckiej, spędził rok w stalagu, a następnie do końca wojny był robotnikiem przymusowym w Niemczech. Los mojej matki był podobny, tyle że do Niemiec trafiła później, po zajęciu przez Niemców jej rodzinnych Święcian. Ani nie zabijali Żydów, ani nie mogli ich bronić. Ta część historii dla milionów Polaków wywiezionych do Niemiec czy na Syberię (jak inna część mojej rodziny) stała się poza nimi, a nie z ich woli.
Wiesław W. Jędrzejczak

 

Europa stawia się Trumpowi

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Europa wreszcie dostrzega, że bogate dotychczas Stany Zjednoczone były kreowane na strażnika demokracji. Ale demokracja ma różne oblicza, gdy chodzi o ekonomię. Zamykaliśmy oczy, gdy Stany pod pretekstem walki z czymś tam walczyły z jakimś państwem. Często była to walka o swoje – taki ukryty kolonializm. W czasie zimnej wojny sprawa była jasna: komuniści to wrogowie. Po upadku komunizmu pojawił się kolejny pretekst – terroryzm, ale swoiście traktowany. Kiedy Turcy pacyfikują Kurdów, to walczą z terrorystami, kiedy Kurdowie pomagali zwalczać talibów, to byli OK. Kiedy Palestyńczycy pozamykani w gettach chcą przestrzegania kadłubowych praw, to są terrorystami, ale Żydzi dokonujący masakr ludności cywilnej to obrońcy państwa. To jest oszustwo w wydaniu amerykańskim. Trump pokazuje: my rządzimy światem, a wy macie słuchać. Dobrał sobie Putina, bo Rosja jest słaba, ale agresywna i patrzy w stronę Chin. A obecne Chiny to już nie dziura, ale coraz nowocześniejszy i silny kraj. Dla Stanów trudny orzech do zgryzienia. Co najgorsze, dotąd podzielona Europa, która siedziała w kieszeni Stanów, zaczyna się emancypować. Czyli czwórka do podziału świata. Po co?! Kalkulacja Trumpa jest czytelna – zbliżyć się do Rosji, odciągając ją od Chin, rozbić jedność europejską i stworzyć coś pod kontrolą Stanów i Rosji. Wtedy, mając oczyszczone zaplecze, starać się rzucić na kolana Chiny. Kto wygra tę rozgrywkę?
Jakub Włodzimierz Żak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.