Przebłyski
Najlepsi z najlepszych
„Misja Specjalna”, program red. Anity Gargas, zajął się „układem warszawskim”. Liczny team dziennikarzy śledczych, którzy, jak głosi hasło programu, „zaczynają tam, gdzie kończą inni”, wspierany przez czołowe siły „Życia Warszawy”, przez wiele dni tropił szokujące tajemnice. I co stwierdził? „Ustaliliśmy, że Paweł Bujalski został zatrzymany”, uroczystym tonem stwierdził prowadzący. Rzeczywiście, porażający efekt śledztwa. Potem było jeszcze lepiej, śledcze tuzy red. Gargas wykazały niezwykły talent w tropieniu
Lipiński – pierwszy tekściarz IV RP
Renata Beger po raz kolejny stała się muzą dla twórców, tym razem z Piwnicy pod Baranami. Na podstawie słynnego na całą IV RP dialogu artyści napisali piosenkę, która od razu stała się internetowym hitem. Melodia „do kotleta” znakomicie wpisuje się w atmosferę rozmowy Samoobrona-PiS. Ciekawe tylko, kto zgarnie wynagrodzenie za prawa autorskie. W końcu autorami słów byli Beger i Lipiński.
Z bliźniakami po prezydenturę
W Tarnowie zalew bliźniaków. Gdziekolwiek się człowiek obejrzy, ze słupów, tablic, murów spoglądają dwie uśmiechnięte buzie małych elegantów w identycznych krawatach i koszulach. Dwie pary takich samych oczu, dwa prawie te same uśmiechy, w każdym obłoczek z dziecięcymi komentarzami i zachęcającym do głosowania na tatę hasłem „Czas na uczciwość”. W ten oto sposób niejaki dr Ciesielczyk postanowił wykorzystać modę na bliźniaki w swojej kampanii prezydenckiej. Czy ta metoda będzie skuteczna, przekonamy się za miesiąc. W każdym razie bliźniaki początek
Kontratak na wzór ZOMO
„ZOMO jest to takie zwierzę, co nie żyje na riwierze, jest to zwierzę bardzo duże, wiernie służy tym na górze”, śpiewało się w stanie wojennym. ZOMO nawet pośmiertnie służy dziś premierowi Kaczyńskiemu do zohydzania tych, którzy mają inne zdanie niż on. „Stoją tam, gdzie stało ZOMO”, wołał premier. A potem zapowiedział w „odzyskanej” już przez PiS Rzeczypospolitej: „Będziemy kontratakować”. I kontratak, przeprowadzony za pomocą rzekomych esbeckich kwitów, którymi uderzono w TVN, nastąpił błyskawicznie. Nawet sprawniej,
Ziemkiewicz wiernie przy Moczulskim
Podobno każdy ma jakiegoś idola. Pokaż mi swojego, a powiem ci, kim jesteś. Taki Rafał Ziemkiewicz, opoka ortodoksyjnej prawicy, też ma. Nawet kogoś więcej. I to od wczesnej młodości. Nie jest to, co prawda, ulubieniec IPN, ale każdemu się przecież nie dogodzi. Ziemkiewicz zwierzył się czytelnikom „Gazety Polskiej”, że prawdziwymi bohaterami, i to już od wczesnej młodości, byli dla niego nie KOR czy „Solidarność”, ale KPN i osobiście Leszek Moczulski. Tak, tak. Właśnie ten nieszczęsny, zdaniem sądu, kłamca
Egzorcysta dla Wassermanna
Willa Wassermanna w Krakowie nie od dziś ściąga nieszczęścia. Najpierw problem z jacuzzi, teraz z dachu domu spadł pracownik zatrudniony prawdopodobnie na czarno. Remont domu został wstrzymany. Sprawą zainteresował się również Piotr Michalski, słynny wizjoner-egzorcysta. – Działki położone w pobliżu zakonów są przeklęte – orzekł. – Dom ministra sąsiaduje z kamedułami. Tu potrzebne są egzorcyzmy. Nie mamy do czynienia ze zwykłym pechem, ale z siłami nadprzyrodzonymi. Jestem gotów pomóc ministrowi choćby zaraz.
PiS walczy także z radiem
Na razie jest to co prawda tylko „Lato z Radiem” i nie cały PiS, ale jeden z oficerów propagandowych tej partii, Marcin Wolski, obdarowany tytułem dyrektora Programu I Polskiego Radia. Wolski, jak sam mówi, wstydzi się tej audycji. „Lata” więc nie będzie. Nie będzie też ulubieńca radiosłuchaczy, Zygmunta Chajzera, który nie czekał na wezwanie do pokuty i pożegnał jaśnie pana dyrektora.
Hubert kpi z Ludwika?
Ludwik Dorn, szef MSWiA, do niedawna najbliższy zaufany braci Kaczyńskich, może mieć poważne kłopoty. Na Żelaznego Ludwika padło bowiem podejrzenie, że nie dość gorliwie szuka Huberta H., który nieopatrznie bluzgnął pod adresem miłościwie nam panującego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W Sejmie krąży jednak pogłoska, że bezdomny musiał się schować w jednym z trzech milionów mieszkań wybudowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.
Słowem i czynem
Krzysztof Putra, wicemarszałek Senatu (PiS), publicznie stwierdził, że Donald Tusk to drań. Wicemarszałek nie był bowiem zachwycony tym, iż Tusk skrytykował korupcję polityczną uprawianą przez działaczy PiS. Krzysztof Putra należy do „izby namysłu i refleksji”, więc nie działał pochopnie i tylko dlatego lider opozycji jeszcze nie oberwał. Następnym razem wicemarszałek nie będzie się jednak patyczkował i pokaże Tuskowi, jak wygląda dyscyplina parlamentarna. Z tymi opozycyjnymi łobuzami łagodnością nic się nie zdziała.
Warszawa sPiSana na straty
Jest już najnowszy raport „European Cities Monitor 2006”, podsumowujący ostatni rok z życia miast Europy. Nie zabrakło w nim, a jakże, pięknej naszej stolicy. Szczycić się za bardzo nie ma czym. Warszawa pod rządami PiS w końcu wyparła Moskwę i zajęła… ostatnie miejsce w kategorii jakości życia. Bo nawet jeśli mamy już dobre samochody, to jeździmy nimi po dziurawych drogach. Z kranów często płynie śmierdząca woda, coraz bardziej pogarsza się transport i telekomunikacja. Czy p.o. prezydent






