Przebłyski
Waltz na piskorczyków
Hanna Gronkiewicz-Waltz wyrosła na nową gwiazdę warszawskiej Platformy Obywatelskiej. W ubiegłym tygodniu została szefem struktury stołecznej. Jej zadaniem ma być wycięcie resztek piskorczyków, czyli ludzi związanych z Pawłem Piskorskim. Jeśli jej się uda, w nagrodę zostanie kandydatem PO na prezydenta stolicy oraz dostanie drugie miejsce na listach wyborczych do Sejmu. Jedynkę ma oczywiście Zyta Gilowska, ale w PO mówi się, że pierwszą kobietą na liście i tak będzie… Gronkiewicz.
Generał Kaczyński
Dyplomaci w Warszawie opowiadają sobie, trochę z niedowierzaniem i trochę z przerażeniem, o rozmowach z prominentnymi posłami PO i PiS. Ostatnio na topie jest Przemysław Gosiewski, poseł PiS, który snuł plany dotyczące Ministerstwa Obrony. Otóż szefem MON ma zostać Jarosław Kaczyński. A jego pierwsze plany to wysłanie do cywila wszystkich (bez wyjątków) generałów, którzy kształcili się w Moskwie, potem wszystkich tych, którzy w roku 1989 byli przynajmniej majorami, no i likwidacja WSI. A potem to pewnie wyruszymy na jakąś wojnę…
Belka i kosmate ręce
Premier Marek Belka w sprawie kupna samolotu przez LOT otrzymał dwa listy. Pierwszy zachęcający do kupna Airbusa, podpisany przez Jacques’a Chiraca i Gerharda Schrödera, i drugi promujący Boeinga podpisany przez George’a Busha. „I jednym, i drugim powiedziałem, żeby się nie martwili, bo o wyborze samolotu nie zadecydują względy polityczne”, mówił dziennikarzom. I dodał: „Drodzy państwo, jesteście na etapie niemowlęctwa, wy myślicie, że wszystko załatwia niewidzialna ręka rynku. A tymczasem to są kosmate ręce menedżerów i polityków”.
Jak się pozbyć Tuska
Coraz więcej plotek krąży na temat tworzącego się nowego centrum Frasyniuka i Hausnera. Oto kolejna: w ubiegłym tygodniu mówiono, że zamierza do niego przystąpić Janusz Lewandowski, główny liberał w PO, obecnie eurodeputowany. Na te wieści szybko zareagował Jan Rokita, który odparł krótko: „Jak chce, to niech idzie, ale z Tuskiem!”. Więc pójdzie?
Idol dobrego Polaka
Działacze PiS przestraszyli się opinii o Polsce, wygłaszanych przez obcokrajowców. Jak ustaliliśmy, w partii Kaczyńskich z każdym dniem przybywa zwolenników powołania Instytutu Dobrego Imienia Polski. Głównym szermierzem tej inicjatywy jest obecny poseł europarlamentu, Michał Kamiński Ten sam, który w 1999 r. udał się z ryngrafem Matki Boskiej do internowanego w Londynie Augusta Pinocheta. Fundując Polsce wizerunek państwa, którego władze schlebiają krwawym dyktatorom.
A Zyta już nie czyta?
Od jakiegoś czasu Jan Rokita ucieka, jak może, od pytań dotyczących konstytucji europejskiej. Autor słynnego „Nicea albo śmierć” ostatnio jednak stwierdził, iż „fatalnie by się stało, gdyby Polska okazała się jedynym krajem, który głosował przeciw konstytucji”. Trzeba więc czekać – mówi teraz i podpiera się argumentem, że niewielu obywateli przeczyta traktat konstytucyjny. Co więcej, zdaniem lidera PO, nawet wśród parlamentarzystów znajdzie się co najwyżej trzech, którzy traktat przeczytają. Co do pierwszego – nie polemizujemy. Ale z tymi parlamentarzystami
Ekspert bez sensu
Telewizyjna Jedynka od dawna zapowiadała, że w miejsce zlikwidowanych „Dobrych książek” powstanie ciekawszy, nowoczesny program. Niestety, nie można tego powiedzieć o „Tele-Noweli” (emisja w niedzielę i poniedziałek wieczorem). W modnej warszawskiej klubokawiarni siedzą przy stoliku trzej panowie i wymieniają nieprofesjonalne uwagi o literaturze, na zasadzie „to jest fajne, to mi się nie podoba”. Szczytem nieprofesjonalności była jednak wypowiedź gościa eksperta, Czesława Apiecionka, który przerzucał książki leżące na stole z komentarzem: „Ta jest bez sensu, i ta jest bez sensu, i ta jest bez sensu”.
Jak kwitnie TVP
Gdy Jan Dworak, prezes TVP, zaprezentował na posiedzeniu rady nadzorczej plany finansowe telewizji, za głowy chwycili się nawet jego protektorzy – Tadeusz Kowalski i Adam Pawłowicz. Oto bowiem w roku 2003, w okresie największego reklamowego dołka, Telewizja Polska, kierowana przez Roberta Kwiatkowskiego, zanotowała ponad 80 mln zł zysku. W roku 2004, w którym TVP przejął Jan Dworak, zysk ten wyniósł już 45 mln zł. Natomiast w roku 2005, gdy budżety reklamowe rosną,
Tango Wąsacza
Emil Wąsacz, były minister skarbu, a obecnie prezes katowickiego Stalexportu, zafundował sobie niespodziewany wyjazd do Argentyny. Podobno zjawi się w pracy 14 marca. W firmie przebąkuje się jednak, że nieobecność szefa potrwa znacznie dłużej. Wszyscy są zdezorientowani, bo w najbliższym czasie spółkę czeka kilka ważnych decyzji. Co więc stoi za tak nieoczekiwanym wyjazdem prezesa? Ano w najbliższym czasie kilka trudnych pytań zamierzają Wąsaczowi zadać śledczy z Komisji ds. Orlenu oraz PZU. I wszystko wskazuje na to, że były minister
Witaszek się stroi
Jarosław Konaszewski, mistrz sztuki krawieckiej, ubiera wielu notabli. Wśród jego klientów są Lech Wałęsa oraz kilku obecnych parlamentarzystów, w tym poseł Zbigniew Witaszek. – To dobry klient, wie, czego chce, i jest wypłacalny – zachwala Witaszka krawiec. I przyznaje, że odkąd Witaszek został członkiem sejmowej Komisji Śledczej ds. Orlenu i często pokazuje go telewizja, potrzebuje dobrze skrojonych garniturów. Dla Konaszewskiego „niewymiarowy” klient to nie problem. – Witaszek ma dość zbite ciało. Łatwiej na takim







