Przebłyski
A Ostrowski swoje
Marek Ostrowski, szef Rady Nadzorczej TVP, za nic ma apel KRRiTV wzywający go do złożenia mandatu członka rady nadzorczej. Nie przejmuje się zupełnie, że jest kością niezgody i sprawcą coraz większego chaosu wokół TVP. Ostrowski twierdzi, że po tym, jak zrezygnował z funkcji wicedyrektora telewizyjnej Trójki, problem sam się rozwiązał. Przekonuje, że i tak się wykazał wspaniałomyślnością, bo wcale nie musiał rezygnować. – Podjąłem tę decyzję mimo istnienia wielu korzystnych dla mnie opinii prawnych – mówi.
Niewinność Miodowicza
Pełnomocnik Kulczyka, Jan Widacki, przypomniał Konstantemu Miodowiczowi, członkowi Komisji Śledczej, że to UOP pod kierownictwem Miodowicza zalecił przyznanie polskiego obywatelstwa członkom spółki J&S oraz przyczynił się do uzyskania zgody na pracę w Polsce dla szpiega Ałganowa. Miodowicz się wściekł i zagroził Widackiemu sądem, ale zaprzeczyć faktom nie mógł. Całą rzecz skomentowali internauci: „Panie Miodowicz, jak jesteś niewinny, to co się tak wnerwiasz?”. „Widzisz, Kostuś, jaki ty malutki jesteś? Zadał ci Widacki kilka pytań, a ty się uśliniłeś
Światła Jasnej Góry
Głośno o ojcach paulinach z Jasnej Góry. To u nich zorganizowane było spotkanie Kulczyk-Giertych, podczas którego lider LPR miał żądać „kwitów na Kwaśniewskiego”. Jest to sprawa rozwojowa – sam Giertych najpierw twierdził, że minął się z Kulczykiem w korytarzu, wymieniając uprzejmości, potem przyznał, że rozmowa trwała także w refektarzu, i to kilkadziesiąt minut. Co Giertych powie za tydzień? To niejedyne związki paulinów z biznesem – kilka tygodni wcześniej pożyczyli oni 2,5 mln zł paliwowemu baronowi, Arturowi K.,
Dziennikarstwo śledcze a la „Wprost”
Pracownik licheńskiego sanktuarium zwolniony przez ks. Eugeniusza Makulskiego zażądał od niego 300 tys. zł, grożąc, iż opowie o różnych skandalach. Ponieważ kasy nie dostał, skontaktował się z redakcją „Wprost” i – pewnie za mniejszą sumę – podzielił się z pismem swymi rewelacjami na temat byłego pryncypała. „Wprost” pisze, iż odsłania kulisy dymisji ks. Makulskiego, i wielokrotnie chwali się, że to wynik ich wnikliwego „dziennikarskiego śledztwa”. Miejmy nadzieję, że dziennikarstwo śledcze w Polsce wygląda jednak nieco lepiej niż w wydaniu
Agresywny Kaczyński
Jarosław Kaczyński zapowiada w „Polityce” powołanie superkomisji do zbadania wszystkiego, co kiedykolwiek wydało się podejrzane politykom Prawa i Sprawiedliwości. Superśledczymi mieliby być wybrani posłowie przyszłej kadencji i uznane autorytety. I tu zaczyna się problem, bo trudno znaleźć autorytet, który nie podpadł jeszcze braciom Kaczyńskim. (Problemy z weryfikacją miałby nawet sam papież, który śmie nie popierać lansowanego przez PiS pomysłu wprowadzenia kary śmierci). Na pewno wiadomo zaś, że w komisji nie znaleźlibyśmy się my, redaktorzy „Przeglądu”. Lider PiS
Rokita za 8,50 zł, Lis za 7 zł
Polscy internauci zbojkotowali hity rynkowe Rokity i Lisa. Wywiad-rzekę z liderem Platformy Obywatelskiej, Janem Marią Rokitą, w największym portalu aukcyjnym w Polsce, Allegro, wystawiono za 8,50 zł (w księgarni 28 zł), a program ideowy kandydata na przyszłego prezydenta RP, Tomasza Lisa, „Co z tą Polską” za jedyne 7 zł (w księgarni 23 zł). Po cenie aukcyjnej nie widać też zapału do najnowszego hitu Lisa „Nie tylko fakty”. Czyżby taniały złote myśli najnowszych mędrców politycznych?
Pastwa zabetonowany
Rząd złożył do Sejmu projekty trzech ustaw o służbie cywilnej. Dotyczące m.in. konkursów na stanowiska w administracji i jawności tych konkursów. Przeciwko tym ustawom protestują LPR, PiS i PO (konkursy im przeszkadzają…), kręci na nie nosem także… szef Urzędu Służby Cywilnej, Jan Pastwa. „Takie projekty powinny wchodzić w życie już po wyborach. Wtedy nikt nie powie, że ustępujący rząd chce zabetonować kogoś na stanowisku”, poucza. Dla przypomnienia: Pastwa został powołany na swoje stanowisko, na pięcioletnią kadencję, przez Jerzego Buzka
Co wynosi Nowek?
W prokuraturze toczy się postępowanie w sprawie przecieków z sejmowej Komisji Śledczej. Postępowanie jest tajne, ale wiadomo, że głównym podejrzanym jest ekspert komisji, były szef UOP, płk Zbigniew Nowek. Są zeznania, z których wynika, że to on wynosi z komisji tajne materiały i – dokonując ich selekcji – podrzuca dziennikarzom. Słowem, mamy Starachowice bis i manipulowanie mediami. Co na to ABW? „Czynności śledczych nie prowadzimy, bo byłoby to niezręczne wobec komisji, która ocenia działanie ABW”, mówi szef agencji, Andrzej Barcikowski.
Wojciechowski pozazdrościł Gruszce?
Podczas kongresu ludowców poseł Józef Gruszka spijał słowa z ust przemawiającego Janusza Wojciechowskiego. Co błyskotliwsze zdanie gorliwie nagradzał burzą oklasków. Szef Komisji Śledczej ds. Orlenu wpadał niemal w ekstazę, gdy prezes skrytykował rząd Belki. Jakież więc było rozczarowanie dzielnego posła, gdy usłyszał, że świat zszedł na psy, bo karierę polityczną może zrobić byle kto, byleby tylko był członkiem Komisji Śledczej. Gruszce uśmiech zamarł na ustach. Ale i tak stał się bohaterem. Tyle tylko, że złośliwych komentarzy
Słynny fragment
„Propozycja Kulczyka dla Ałganowa przypominała słynny fragment z Sienkiewiczowskiego »Potopu«, gdy to Zagłoba darował Inflanty”, czytamy w „Rzeczpospolitej”. Widać, nie taki słynny, skoro redaktorzy „Rzepy” – i ci, co piszą, i ci, co kwalifikują do druku – nie mają pojęcia, iż chodziło o Niderlandy, które darował Zamoyski. Ale jest tu także pocieszający przekaz, mianowicie w „Rzepie” wiedzą, iż „Potop” napisał Sienkiewicz. A to już dużo.







