Przebłyski
Nobel dla Tomczaka?
Europoseł Witold Tomczak (LPR) nie daje o sobie zapomnieć. Po słynnej akcji w Zachęcie, kiedy zgorszony rzeźbą papieża przygniecionego meteorytem postanowił ją zniszczyć, teraz zwrócił się do szwedzkiej Akademii Noblowskiej, by cofnęła nagrodę literacką austriackiej pisarce, Elfriede Jelinek. Tomczak uważa, że pisarka nie zasłużyła na nagrodę, bo jej powieści mają zabarwienie pornograficzne. Zdaniem posła, szwedzka akademia popełniła pomyłkę, przyznając jej nagrodę, i powinna się z tej decyzji wycofać. Witold Tomczak jako europoseł wysłał już
Nadstaw drugi policzek
Wieluń został zdobyty bez walki przez ojca Rydzyka. Radio Maryja zaczęło po prostu nadawać na częstotliwości używanej dotąd tylko przez policję. Teraz zdarza się, że przez kwadrans we wszystkich radiowozach i centrach dyspozycyjnych słychać odmawianie różańca. Z pewnością przyczynia się to do spadku poziomu agresji w działaniach operacyjnych. Policjant, nawet zaatakowany przez bandytę, nie sięga już po broń, ale przekazuje mu znak pokoju.
Moralność Martensa
– To niedopuszczalny szantaż! – twierdził publicznie szef podkarpackiego SLD, Krzysztof Martens, krytykując pomysł Marka Belki, by głosowanie nad wotum dla rządu połączyć z głosowaniem w sprawie odwołania Marka Balickiego ze stanowiska ministra zdrowia. – To, czy przejdzie Balicki, ma zadecydować o przyszłości rządu?! – oburzał się baron. Co wcale nie przeszkodziło mu kilka dni później stanąć na czele rokoszu działaczy SLD, którzy poparcie dla rządu uzależnili od obsadzenia „ich” kandydatem posady dyrektora ARiMR w Rzeszowie.
Wiedza księgarza
Czesław Apiecionek, wydawca i właściciel sieci księgarni, próbował popisać się swoją wiedzą. Kilkanaście minut po ogłoszeniu, że tegoroczną Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury zdobyła Elfride Jellinek, austriacka pisarka, komentował to wydarzenie w telewizji TVN 24. Oświadczył wtedy na antenie, że właśnie wstukuje nazwisko laureatki na internetowej wyszukiwarce, by dowiedzieć się, kim ona jest. Nie ma to jak rozbrajająca szczerość. Nawet jeżeli ktoś się uważa za znawcę literatury.
Wieszcz w mundurze
Polscy policjanci to zdolni funkcjonariusze. Słyną nie tylko z wypisywania wysokich mandatów, ale z wypisywania… poematów. Zakończyła się właśnie III Edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego dla Policjantów „Niebieskie pióro 2004”. Laureatem został sam nadkomisarz z Wrocławia, wyróżnienia przypadły sierżantowi sztabowemu z Ostrowi Mazowieckiej, młodszemu inspektorowi z Radomia oraz aspirantowi z Bystrzycy Kłodzkiej. Komenda Główna zapowiada wydanie zbioru poświęconego twórczości policjantów. Proponujemy tytuł albumu „Historia niebieskiej czapeczki”.
Shrek na posła
Pewien student Uniwersytetu Warszawskiego zorganizował na dziedzińcu uczelni akcję zbierania podpisów pod petycją popierającą Shreka jako kandydata do Sejmu. Zaczął w poniedziałek, a w środę miał już prawie tysiąc podpisów. Dla nieuświadomionych, Shrek to bajkowy zielony stwór, bohater popularnego filmu. Może więc panowie parlamentarzyści powinni wziąć się w garść i zacząć skuteczniej zabiegać o studenckie poparcie. Bo jak nie, to w najbliższych wyborach parlamentarnych może ich prześcignąć czterdziestu rozbójników, siedmiu krasnoludków i trzy świnki.
Nie dotykać Rokity!
Jan Rokita słynie z miłości do kapeluszy. Mniej osób wie natomiast, że jego zdaniem, kapelusz, który nosi na głowie lider PO, powinien być traktowany ze szczególnym szacunkiem. Dlatego doprowadza on do rozpaczy szatniarki, żądając, aby jego nakrycie głowy miało dwa razy więcej miejsca niż inne. Krakowski elegancik domaga się także, aby jego płaszcz również był traktowany z honorami. Oddając go do szatni, zastrzega więc, że nie może go dotknąć żadne inne okrycie! To się
Wojna na flagi
Kibice piłkarscy rozpoczęli walkę na symbole. Bohaterami ich haseł coraz częściej stają się kontrowersyjne postacie z pierwszych stron gazet. I tak kibice Lecha Poznań przywożą do Warszawy flagę z podobizną Andrzeja S. i napisem „Zły dotyk prowadzi na Łazienkowską”. Fani stołecznej Legii odpowiadają transparentem z napisem „Cały Poznań chórem” i sylwetką dyrygenta poznańskich „Słowików”. Za nową modą podążają też sympatycy krakowskiej Wisły, którzy przywożą na mecze do stolicy warszawską syrenkę z pokaźnym brzuchem, sugerując, że sprawcą
Patologia czy usługa?
Lobbing bezpośredni – „Newsweek”, piórami Michała Karnowskiego i Amelii Łukasiak, pisze, że w tle afery Orlenu toczy się wojna między PR-owską firmą MDI a „obozem Zbigniewa Siemiątkowskiego”. Ten „obóz” to m.in. „Przegląd”, który „nie żałuje łamów na obronę posła”. Przejrzeliśmy swoje łamy – niestety, nic nie znaleźliśmy. Skąd więc takie bajdy? Hipoteza nasuwa się sama: MDI, którą założyli dziennikarze śledczy Wołkowego „Życia” – m.in. współautor „Wakacji z agentem”, Rafał Kasprów – wynajęła
Prawy Pospieszalski
Po artykule „»Warto rozmawiać« – nie warto oglądać” została rzucona na mnie klątwa przez Jana Pospieszalskiego. Mam zakaz pokazywania się wśród „jego” publiczności. Podopieczny pana Janka poinformował mnie o tym telefonicznie i cofnął mi zaproszenie na poniedziałkowe nagranie dotyczące aborcji. Zrobiło mi się przykro, gdyż obecność wśród prawej i sprawiedliwej publiczności to wielki zaszczyt. Chociaż jest też dobra wiadomość – Pospieszalski czyta „Przegląd”. Szkoda, że na razie tylko jako cenzor.







