Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

Mucha, Orlen i „Krakowska”

Nowy, już orlenowski redaktor naczelny „Gazety Krakowskiej” Wojciech Mucha przywitał się z czytelnikami w stylu proboszcza z odciętej od świata wioski. Dla Muchy nabożeństwa majowe to zachodzące słońce, cień kwitnących drzew i średniowieczna tradycja. Z tą tradycją to akurat prawda. Mucha będzie jej wiernym strażnikiem. Bo jak pisze, „cóż bardziej polskiego od zafrasowanego Chrystusa i jego Matki Maryi, spotkanych na rozstaju dróg, wysłuchujących cierpliwie naszych litanii i trosk?”. Może taką troską kierował się Obajtek,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

KaKaO adoruje

Każdy dzień bez dowalenia Morawieckiemu ziobryści uważają za bezpowrotnie zmarnowany. Szczególnie gorliwy jest w tym chrześcijańskim dziele tercet, zwany KaKaO (Kaleta, Kanthak, Ozdoba). W przerwie zaś między knuciem i ustawianiem na posadach krewnych i znajomych KaKaO oglądają na YouTubie adorację wieczystą Najświętszego Sakramentu, transmitowaną z Niepokalanowa przez Polską Katolicką Telewizję Wiekuistego Słowa. Jak to godzą? Nie mają z tym problemu. Każdy z KaKaO ma przecież dwie półkule. Jak jedna knuje, to druga adoruje.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Demagog na emeryturze

Może to nazwisko pamiętają szperający w archiwach? Lata 80. na Śląsku i Andrzej Rozpłochowski. Bardzo krzykliwy demagog. Minęło 40 lat, z czego 22 lata Rozpłochowski spędził w USA. Już nie jest obrońcą pracowników. Teraz walczy o świętość prywatnej własności i wolnego rynku. Jakby nic się nie stało. Zero refleksji nad oszustwami, jakimi Solidarność karmiła górników, hutników i kogo tylko się dało. Gdyby im wtedy powiedział, że walczą o dziki kapitalizm, toby nie zdążył nigdzie uciec. I kto by w „Naszym Dzienniku”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Frontex jak Czarnecki

Mamy w Polsce jedną unijną agencję – Frontex, Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Precyzyjniej mówiąc, jeszcze mamy. Zobaczymy, jak długo Unia będzie cierpliwie znosić to, co robi jej szef, Francuz Fabrice Leggeri. Oskarżony o przekręty i paskudne mobbingowanie pracowników. Jeśli unijny urząd ds. zwalczania nadużyć finansowych (OLAF) miesiącami siedzi w Warszawie i grzebie w szafach Fronteksu, to coś musi być na rzeczy. Jest też wątek polski. Tropy prowadzą do rodzimej firmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Atomowy Glapiński

Nieszczęścia chodzą parami. A niektóre nawet straszą – jak Adam Glapiński. Nie dość mu, że dojna zmiana oddelegowała go na prezesa Narodowego Banku Polskiego, to jeszcze ten najgorszy prezes w historii NBP po 1918 r. grozi, że będzie kandydował na drugą kadencję. Jakby pandemia nie wystarczyła. Przy okazji rozmowy z braćmi Karnowskimi („Sieci”), których NBP obficie dotuje, Glapiński ujawnił, że rząd podpisał umowę z USA na budowę sześciu elektrowni jądrowych kosztem kilkudziesięciu miliardów dolarów. Jak znamy Glapińskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Szukamy roboty dla Kulaska

Macherzy od pisowskiej propagandy czytają tę rubrykę. Wiedząc, że najsłabszym ogniwem lewicy jest Marcin Kulasek, zaprosili go do programu „Kwadrans polityczny” (TVP 1, godz. 8.15). Nie zawiedli się. Na Kulaska wystarczyła Dorota Łosiewicz. Spokojnie wysłuchała banałów pustych jak makówka wyjedzona przez ptaki. Po kolejnym kompromitującym programie zebrali się ludzie, którzy chcą Kulaskowi znaleźć robotę bliższą jego możliwościom intelektualnym. Mają tylko dwa pytania: jakie są te ukryte talenty Kulaska? I kto mu pisze te bzdety? Odpowiedzi można kierować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Strzelec więzienny

Wiemy, że w tę historię normalnemu człowiekowi trudno będzie uwierzyć. Ale skoro pisze o tym „Nie”, warto zajrzeć za kulisy więziennictwa i przyjrzeć się Marcinowi Strzelcowi. Facet zrobił taką karierę, że może zastąpić Obajtka, a nawet Morawieckiego. Jeszcze w 2016 r. był kapitanem i robił w Kaliszu za kierownika w ośrodku szkolenia. Kontrola przeprowadzona przez Biuro Spraw Wewnętrznych Centralnego Zarządu Służby Więziennej wykryła kilkanaście przekrętów, jakich kierowniczek się dopuścił. Zamiast wyrzucić Strzelca na zbity pysk, szef więziennictwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Pinkas wrócił

„Każda pandemia kiedyś przemija” – taką przenikliwą myślą Jarosław Pinkas podzielił się z widzami Polsat News. Na co odezwali się ci, którzy pamiętają jeszcze głębsze refleksje Pinkasa. Choćby tę z lutego 2020 r. (!), kiedy to Polakom mówiącym o zagrożeniach związanych z covidem radził, by sobie włożyli lód w majtki. A był wtedy Pinkas pisowską szychą odpowiedzialną za zdrowie Polaków jako główny inspektor sanitarny. Gdy z tej posady został pogoniony, bo inspekcja pod jego rządami ledwo dychała, zaczął robić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

„Wyklęci” na Powązki

Co zostanie po odchodzącym w niesławie prezesie IPN Jarosławie Szarku? Ideologiczna gorączka i gorliwość, z jaką próbuje ekshumować z Wojskowych Powązek polityków z okresu PRL. Lista do wykopków jeszcze jest tajna, ale pewnie chodzi o Gomułkę, Bieruta, Świerczewskiego, a także Jaruzelskiego. Najtrafniej ten stan amoku określił senator Tyszkiewicz, nazywając go „tańcem na trumnach za publiczne pieniądze”. Na miejscu wykopanych będzie można z honorami pochować bohaterów tej części prawicy, która na sztandarach ma Romualda Rajsa „Burego” i Józefa Zadzierskiego „Wołyniaka”, którego oddział wymordował

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Bielan. Od intrygi do intrygi

Komunikat ze świata równoległego. Z kwatery głównej nadaje Adam Bielan. W historii Solidarności najbardziej groteskowy puczysta, nawet jak na to, że w post-Solidarności Bielan jest piątą wodą po kisielu. Na dodatek z omamami. Gość z poważną miną opowiada, że to Lech Kaczyński był ważniejszy od Wałęsy. Choć przykleił się do Gowina, dla niego prezes jest tylko jeden. Co zamiast skrywać, z dumą ogłasza: „Jako pełniący obowiązki prezesa Porozumienia wielokrotnie rozmawiałem z Jarosławem Kaczyńskim” („Polska The Times”). Bez efektu i większego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.