Reportaż

Powrót na stronę główną
Reportaż

N.N. – nazwisko nieznane

Bliscy zaginionych w Kolumbii są napiętnowani Przybyłem do Puerto Berrío w sobotnie popołudnie. Temperatura sięgała 38 st. C. Z dworca autokarowego nieużywanym traktem kolejowym, który przecinał rzekę, poszedłem w stronę miasteczka. Niemal 500 km dzieliło Puerto Berrío od Morza Karaibskiego, a już tu rzeka Magdalena była szeroka na jakieś półtora kilometra. Kolej zbudowano w połowie XIX w., żeby przewozić brytyjskie maszyny z wybrzeża do fabryk włókienniczych wznoszonych wówczas w Medellín. (…) Magdalena nie była jedyną rzeką w Kolumbii,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Wciąż krzyczę przez sen

Francuzi powiedzieli jej, jak ma psuć elementy do V-1. Niemcy szybko zauważyli wadę. Wiedziała, co ją czeka Jest lato, przed południem na bezchmurnym niebie pojawia się sylwetka tłustej foki. Foka zbliża się niebezpiecznie do granic Londynu. Mieszkańcy uważnie ją obserwują. Gdzie spadnie? Wiedzą, że taki kształt mają zdalnie sterowane bomby V-1, którymi Niemcy chcą zniszczyć Londyn. Pierwsze cztery pociski docierają na Wyspy Brytyjskie w nocy z 13 na 14 czerwca 1943 r. Dzień później

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Mogę robić wszystko

Praca w Holandii okiem milenialsa Milenialsi: pokolenie ludzi urodzonych w Polsce w latach 1984-1997 (za Wikipedią). Według wielu opracowań jest to generacja osób roszczeniowych, pewnych siebie, nielojalnych wobec pracodawców. Milenialsi nie szanują autorytetów i są leniwi. • Mirela, 21 lat. Mieszkanka Woli, górnośląskiej wsi, gdzie każda z trzech dróg wylotowych prowadzi do innego miasta. Ulica między stacją benzynową a cmentarzem ciągnie się aż do Pszczyny. Ta między lasem a osiedlem W-2 wiedzie do Tychów. Ostatnia, przez most

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Paragwaj: tu mówią po niemiecku

Jesteśmy niemal w samym środku Ameryki Południowej, tymczasem drogowskaz kieruje w prawo do Friedensfeld i Friedensheim, w lewo zaś do Albstadt i Kleinstadt Korespondencja z Paragwaju Chaco, czyli zachodni Paragwaj – sucha ziemia bez rzek ani jezior – nie interesowało nikogo, dopóki nie rozeszła się wieść o złożach ropy naftowej. Kolonizacja rozpoczęła się dopiero pod koniec lat 20. XX w. I trwa nadal. Syrena „Miałem wiele kóz i owiec. (…) Menonitom przeszkadzało, kiedy kozy zjadały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Tych zabójstw jest mnóstwo

W hrabstwie Osage podejrzane zgony Indian były na porządku dziennym Zniknięcie 24 maja 1921 r. Mollie Burkhart, mieszkanka osady Gray Horse w Oklahomie, zaczęła się bać, że coś się stało jednej z jej trzech sióstr, Annie Brown. Ta mająca 34 lata (…) kobieta zaginęła trzy dni wcześniej. (…) Mollie trzy lata wcześniej straciła już inną siostrę, Minnie. Ta śmierć nastąpiła zaskakująco szybko i chociaż lekarze tłumaczyli ją „osobliwą odmianą zespołu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Górnik musi się bać

Kiedy Dawid otworzył oczy, nie widział nic. Na jego rękach leżało korytko, 120 kg stali. Od pasa w dół był całkowicie zasypany. Podniósł głowę i tuż nad sobą zobaczył wielką skałę Korytko stalowe waży 120 kg. Trzeba je wcisnąć wysoko w ścianę, żeby zabezpieczyć opadający strop. Jeden z górników, wysoki i szczupły chłopak, trzyma je przed sobą, żeby wcelować w otwór, dwóch kolejnych musi je docisnąć. Kiedy korytko wskoczy na swoje miejsce, wszystko będzie tak, jak być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Miłość

Od kilku miesięcy groził żonie, że ją zabije. W dokumentach policyjno-sądowych jego groźby zostały obszernie opisane, nie krył się ze swoimi zamiarami, które zinterpretowano jako zwykłe straszenie Zapisałam Marcie Sobczak prywatny numer telefonu na kawałku papieru oderwanego z formularza MG11, na którym sporządza się zeznania świadków. (…) Siedziałyśmy oddzielone blatem biurka. Marta Sobczak mówiła, ja pisałam. Formularz MG11: „Potwierdzam, że jestem osobą wyżej podpisaną i mój adres zamieszkania został podany na odwrocie. Składam to oświadczenie w związku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Inni, ale już nie obcy

Z Indii i Turcji przyjechali do Polski z powodu żon. Nie wierzą, że to przypadek. Nasz kraj jest ich przeznaczeniem Agata Arakh, wuefistka z wykształcenia, w trudnym okresie życia postanowiła wyjechać do Indii, do Bombaju, by tam w Międzynarodowym Centrum Zdrowia (Vashi Health Center) zgłębić tajemną siłę medytacji oraz poznać sposoby uzyskiwania wewnętrznego spokoju. Wyjechała do Indii w styczniu. U nas zima, mróz, a tam ciepło, zieleń, kwiaty… Przed wyjazdem internetowo skontaktowała się z centrum. Prosiła o kontakt z kimś, kto odebrałby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Nikt nie chciał pomóc

Po raz pierwszy gej oskarżył szkołę o brak reakcji na homofobię. I wygrał Jeszcze niedawno na portalu szkoły można było przeczytać przeprosiny: „Przepraszamy Jakuba Lendziona za to, że w okresie od września 2011 r. do czerwca 2012 r., gdy był uczniem Zespołu Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich przy ul. Majdańskiej 30/36 w Warszawie, na terenie szkoły dopuszczano się naruszenia dóbr osobistych Jakuba Lendziona z powodu jego orientacji homoseksualnej, a mianowicie jego integralności cielesnej, godności, czci. Władze Szkoły”. Jakub jako pierwsza osoba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Lüderitz – małe Niemcy w Afryce

Miasto umiera, to już nie jest to, co kiedyś. Same stare babcie, młodych nie zobaczysz, no chyba że czarnych Czekała mnie długa podróż przez pustynię do Lüderitz na południowo-zachodnim wybrzeżu Namibii. Chciałem wykorzystać każdy moment, aby wtopić się w lokalną społeczność, pospacerować ulicami miasta i chociaż przez ułamek sekundy poczuć się częścią tego społeczeństwa. Wtopić się? Nie, tego nie da się zrobić. Jak Europejczyk może przejść niezauważalnie ulicami miasta, po których poruszają się sami Afrykańczycy?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.