Sylwetki
Nie wystarczy wejść na szczyt
Edmund Hillary, pierwszy zdobywca Mount Everestu – Proszę ostatecznie rozwiać wątpliwości, kto z waszej dwójki pierwszy stanął na szczycie Everestu, pan czy Tenzing? Pytam o to, bo pod koniec życia Tenzing czuł się trochę niedoceniany. – Kiedy po zdobyciu Everestu wróciliśmy do Katmandu, nepalscy politycy bardzo mocno naciskali Tenzinga, żeby ogłosił, że to on zdobył szczyt jako pierwszy. Dla nas, wspinaczy, było kwestią kompletnie nieistotną, kto z członków naszej ekspedycji stanie na szczycie. W prasie
Kuroń – Karski. Rozpoznanie choroby
To nieprawda, że Jacek Kuroń umarł na niewydolność krążenia. On umarł na Polskę. Jak Jan Karski. To ciężka, śmiertelna choroba Śmierć tego człowieka nie pozwala na obojętność. Sam był jej największym wrogiem, można powiedzieć: prześladowcą. U wszystkich, którzy spotkali go na swej drodze, pozostawiał poczucie ułomności w braku pasji działania i czynienia różnicy. Tą różnicą jest Polska. Odszedł, pracując nad książką „Rzeczpospolita moich wnuków”. Modlitwa rabina Bakera Trzy tygodnie temu wydawca tej książki, Andrzej Rosner, mokotowski przyjaciel Jacka
Testament Jacka Kuronia
Jacek Kuroń 1934 – 2004 Uważał, że przemiany w Polsce po 1989 r. idą w złym kierunku, nie mógł sobie darować błędów, jakie popełniły kolejne rządy III RP, bezrobocia, wykluczenia milionów Polaków. Popierał antyglobalistów. Był zdecydowanie przeciwny wojnie w Iraku. Na polskie życie polityczne patrzył niemal z odrazą, partie nazywał kolejkami do władzy, mówił, że całą klasę polityczną powinno się wysłać na emeryturę. Marzył o nowym ruchu społecznym, zorganizowanym tak jak KOR, dobrowolnie, bez biurokracji,
Co zostawił po sobie Jacek Kuroń?
Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP Jacek Kuroń ma zasługi, których nawet nie da się opisać, w polskiej drodze do demokracji, do wolności. Jacek Kuroń ma swoje miejsce za to, co czynił, aby Polska, a także i świat były bardziej sprawiedliwe, żeby nie było ludzi odrzuconych, żeby nie było wielkich stref biedy, zagubienia. Niewielu jest ludzi, a szczególnie tych, którzy działają w polityce czy na niwie społecznej, którzy pozostawiają po sobie zarówno wielkie miejsce w historii, jak i wielkie miejsce w sercach Polek i Polaków. Jacek Kuroń był
Magdalena Stużyńska – porywcza zdobywczyni
CHARAKTER (Z) PISMA Są osoby, które – powodowane fantazją i potrzebą zdobienia – okraszają swoje pismo barokowymi elementami graficznymi. Udana forma pokazuje, jak dalece rzeczy nieważne spychają lub uwydatniają te istotne. Pragnienie podobania się, efekciarstwo, nierzeczowa drobiazgowość, próżność, egoizm i kokieteria leżą zaś u podstaw ozdób przesadnych i niezbyt udanych. We wszystkich jednak przypadkach wzbogacanie pisma wiąże się z dominacją „Ja”. Pani Magda posługuje się pismem regularnym –
Wojciech Kuczok – wdzięk i intelektualizm
CHARAKTER (Z) PISMA Skłonność do łączenia liter w wyrazach odzwierciedla m.in. stosunek do ludzi. Pan Wojciech potrafi łączyć nawet kropkę nad „j” z „ę” (tu: „poddaję się”) – chce bowiem uniknąć odosobnienia i izolacji. Potwierdzają to girlandowe formy „n”. Stałość i równomierność strugi pisma oraz inteligentne zagospodarowanie kartki wskazują, że jest z natury ułożony, ostrożny i błyskotliwie złośliwy oraz że zależy mu na doprowadzaniu do końca tego, co raz zaczął, choć miewa z tym ostatnim problemy: pierwszą pauzę jął kreślić
Dorota Pomykała – nadwrażliwość i przebiegłość
CHARAKTER (Z) PISMA Stopień nacisku podczas pisania daje nam wskazówki na temat dynamizmu i siły reakcji na przeciwności losu. Pani Dorota (pisze wręcz anemicznie) jest subtelna, delikatna, łatwa do zranienia oraz niechcący podatna na wpływy. Intensywność i wytrwałość nie należą do jej mocnych stron. Unika poważnych trudności, bywa natomiast bardziej niż inni ruchliwa oraz uniwersalna w działaniach. Ponieważ rzadko dochodzi do celu bezpośrednio (nitka zamiast nazwiska), rozwinęła w sobie zaskakujące zdolności strategiczne i dyplomatyczne,
Edward Linde-Lubaszenko – kocur samotnik
CHARAKTER (Z) PISMA Nawet ulubione narzędzie pisarskie jest kluczem do tajemnic osobowości. Pióro wybierają esteci, osoby konwencjonalne i konserwatyści. Wiele zdradza też sposób zagospodarowania kartki. Pan Edward pozostawił wyważony margines wokół całego tekstu, co dowodzi jego wrodzonej elegancji. Druga linijka sięga dalej niż pierwsza, zaś podpis – jeszcze dalej. To znak, że skrada się do ludzi jak kot, jest czujny i spodziewa się najgorszego – pragnie mieć
My z Harvardu
Jest ich w Polsce około stu. Ukończyli uczelnię, która zrobiła im w świecie nazwisko Do gabinetów, w których pracują, wchodzimy pod czujnym okiem recepcjonisty i kamery elektronicznej. Nie skręcimy pomyłkowo w niewłaściwe drzwi, bo obok nas stoi uprzejmy, ale zdecydowany przewodnik. Wszystko potoczy się zgodnie z ustaleniami. Powinniśmy wiedzieć, że nasi rozmówcy znaleźli dla nas czas między jednym a drugim odlotem do którejś z metropolii świata. Nie ma więc mowy o spóźnieniu się na spotkanie – oni by sobie na to nigdy nie pozwolili. Nasza wiedza o nich
Piotr Zelt – prostolinijny idealista
CHARAKTER (Z) PISMA Człowiek kreślący zaokrąglone litery i unikający ostrych kątów na ogół bywa towarzyski oraz łasy na komplementy, zatem ze wszystkich sił pragnie na nie zasłużyć. Pismo pana Piotra jawi się jako nieco infantylne, zaś litery są duże i wydatne, ponieważ pozostaje on w zgodzie z samym sobą, jest bardzo ludzki, a także gadatliwy i wesoły, lecz nieraz bywa niechcący zbyt otwarty, o wiele za szczery i zbyt pewny siebie. O ile nie zachowa ostrożności, łatwo zdarzy mu się palnąć







