Chopin w niecodziennych interpretacjach

Chopin w niecodziennych interpretacjach

Dni Fryderyka Chopina, które po raz pierwszy zorganizowano w Warszawie w dniach 28.07-4.08.2002, okazały się świetnym pomysłem na oryginalny w swojej formule, a przy tym ciekawy i wartościowy letni festiwal sztuki. Organizatorom z Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki chodziło bowiem o uzupełnienie typowej oferty imprez związanych z Chopinem, jak słuchanie wykonań jego muzyki w Łazienkach czy w Żelazowej Woli, miejscu urodzenia kompozytora. Chcieli pokazać w sposób przystępny Chopina trochę innego, jakby żył wśród nas dziś lub całkiem niedawno.
W programie Dni Muzyki Fryderyka Chopina nie pojawił się ani jeden klasyczny recital fortepianowy, były za to koncerty z różnymi odmianami i wariantami genialnej muzyki. Np. preludia śpiewane przez chórek albo mazurki grane przez zespół instrumentów dawnych lub typową kapelę jazzową. Nie zabrakło filmów i spektakli teatralnych z Chopinem w roli głównej, a nawet baletu do muzyki z Koncertu fortepianowego e-moll.
Cechą Chopinianów, bo taką nazwę otrzymał festiwal, było znakomite wykonawstwo. W koncercie utworów na wiolonczelę z fortepianem wzięli udział jeden z najmłodszych profesorów Akademii Muzycznej w Warszawie, Tomasz Strahl, i pianista o międzynarodowej sławie, Krzysztof Jabłoński.
Wydarzeniem sporej rangi był też wieczór pieśni Chopina w Belwederze, miejscu, do którego młody kompozytor onegdaj zaglądał. Niedawno znów odżył spór, czy pianista występował w pałacu przez wielkim księciem Konstantym, czy też tylko odwiedzał jako ośmiolatek zaprzyjaźnioną rodzinę guwernera. Zdaniem Elżbiety Artysz, która wygłosiła słowo wstępne, młody Fryderyk był wychowywany zbyt patriotycznie, aby utrzymywać jakiekolwiek stosunki z bratem cara Rosji. Świadczą o tym choćby teksty pieśni śpiewanych na tym wieczorze przez Jerzego Artysza – baryton, i Urszulę Kryger – mezzosopran, przy akompaniamencie Katarzyny Jankowskiej. Zwłaszcza utwór „Leci liście z drzewa” do słów Wincentego Pola oddał tragiczne nastroje po powstaniu listopadowym.
Sukcesem Chopinianów było duże zainteresowanie publiczności. Jak powiedziała Aleksandra Kielan z Mazowieckiego Centrum Kultury i Sztuki, impreza, o którą pomysłodawcy zabiegali od dwóch lat, będzie, przy wsparciu gminy Warszawa-Centrum, kontynuowana w przyszłym roku.

 

Wydanie: 32/2002

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy