Chwała piewcom prowincji

Chwała piewcom prowincji

Nagrody im. Władysława Orkana przyznane

Pomysł Nagrody im. Władysława Orkana datuje się od 2001 r. Wyróżnienie, które przyjęło imię wielkiego pisarza okresu Młodej Polski, piewcy prowincji, entuzjasty lokalnej społeczności i twórczości o wyraźnie narodowym, ludowym charakterze, jest jedną z najważniejszych inicjatyw kulturalno-społecznych Polskiego Stronnictwa Ludowego, bo też Władysław Orkan, a właściwie Franciszek Smreczyński, żyjący w latach 1875-1930 pisarz, pochodził z chłopskiej rodziny i całe życie był związany z dalekim od stolicy regionem, z Gorcami. Podczas I wojny światowej dał dowód patriotyzmu jako oficer Legionów Polskich. W powieściach zawarł przejmujący obraz nędzy i zacofania ówczesnej wsi podgórskiej. Pisał, dbając o autentyczny obraz obyczajów, form obrzędowych i języka, ukazywał też mizerię chłopskiego bytowania w konfrontacji z postaciami samotnych chłopskich marzycieli reformatorów.
Coś z tej idei udało się zaszczepić w regulaminie nagrody, której ojcami założycielami byli ludzie polskiej wsi i działacze PSL: Stanisław Kolbusz, Jarosław Kalinowski, Czesław Siekierski i Tadeusz Skoczek. Nagroda ta wynika nie tyle z chęci wyróżnienia, nadania rozgłosu medialnego i promocji, ile czasami nawet z potrzeby rozciągnięcia stałej opieki nad wybitnymi artystami polskiej prowincji i propagowania ich wybitnych osiągnięć artystycznych, intelektualnych i gospodarczych.

Nagroda inna niż wszystkie

Przesłaniem samego Orkana i twórców nagrody jego imienia było wielkie dzieło obrony ludzi biednych, wykluczonych, poniżanych, wyzyskiwanych oraz pokrzywdzonych przez los, politykę i warunki społeczne. Nagroda zatem podkreśla wartość twórczości artystycznej, ale też służy pomocą znajdującym się niekiedy w trudnej sytuacji życiowej.
Jeden z twórców i fundatorów nagrody widzi ten problem bardzo ostro. „Bogaci sponsorzy, omnipotentne gazety czy czasopisma w oparciu o sowicie honorowane nagrody sterują gospodarką, narzucają zasady funkcjonowania rynkom sztuki i literatury – pisze o współczesnej modzie nagradzania. – Powstają grupy artystów tworzących ťpod nagrodyŤ i realizujących styl narzucany przez mecenasów owych konkursów. Wielkie akcje mogą być pożyteczne, w Polsce narzucają jednak artystom obcy styl, naruszają suwerenność twórczą, wprowadzają coś na kształt autocenzury. (…) Przynoszą one tyle indywidualnego pożytku co straty mierzonej nierównymi warunkami promocji, powodują powstawanie nieautentycznych wartości, czasami są przyczynami społecznego i ekonomicznego wykluczenia”.
Dlatego grupa ludzi reprezentujących szeroko pojęty ruch ludowy postanowiła wyrwać się z tego utartego schematu.
Ceremonia wręczania Nagrody im. Orkana nie odbywa się według „oskarowego obrządku”, nie transmituje się jej we wszystkich stacjach telewizyjnych. Miejsce, do którego zaprasza się laureatów, jest położone daleko od stolicy i całego medialnego szumu, ma jednak przez to niepowtarzalny nastrój i charakter.
Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu, jeden z pomysłodawców nagrody, nadal jest spiritus movens tej inicjatywy. Zwołuje członków kapituły, której tradycyjnie już przewodniczy, pilnie wsłuchuje się też wraz z prezesem Instytutu Orkana Tadeuszem Skoczkiem w opinie Rady Senioralnej, grupującej laureatów oraz członków społecznego sądu konkursowego z lat ubiegłych.

Spadkobiercy Orkana

Kapituła obradowała 3 marca br. Ceremonia wręczenia nagród za rok 2008 odbędzie się w piątek, 29 maja 2009 r., o godz. 17.00 w Bielskim Centrum Kultury. Nagrody otrzymają następujący artyści, z których każdy może się uważać za spadkobiercę Władysława Orkana:
– Mirosław Bochenek, poeta z Bielska-Białej, autor pięciu zbiorów, w których w interesujący sposób ukazuje artystyczny obraz Podbeskidzia, autor liryki refleksyjnej przedstawianej w sposób nieco już zapomniany, akcentujący rym i rytm;
– Wanda Łomnicka-Dulak, poetka, etnografka, autorka słownika gwar góralskich, z pietyzmem utrwalająca dziedzictwo kulturowe dialektów polskiego Podhala i Podbeskidzia;
– Stanisław Kwaśny, rzeźbiarz ludowy z Podbeskidzia, z radością i witalnością wyzwalający w swojej twórczości wzniosłe uczucia, czułość, dobro, piękno, miłość.
Ponadto nagrody honorowe przyznano:
– rzeźbiarzowi Gustawowi Hadynie, za całokształt twórczości artystycznej sięgającej korzeniami dziedzictwa kultury i tradycji wsi polskiej;
– długoletniemu prezesowi Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej, Stanisławowi Kobieli, za całokształt pracy społecznej na rzecz środowisk regionalnych i lokalnych, za inicjowanie wielu akcji artystycznych i społecznych, za bezkompromisowość w ochronie rodzimego krajobrazu i polskiej kultury;
– animatorowi kultury Marianowi Ormańcowi, za całokształt działalności na rzecz kultury ludowej z uwzględnieniem zasług mamy, rodzeństwa i całej rodziny;
– dyrektorowi Krakowskiego Banku Spółdzielczego w Bochni Józefowi Styczniowi, za mecenat nad środowiskami artystycznymi lokalnymi, regionalnymi i ogólnopolskimi.
O dorobku laureatów szerzej pisze członek Rady Senioralnej, Leszek Howrath, w portalu www.potrawyregionalne.pl, w zakładce oznaczonej portretem patrona.
Tegoroczna edycja możliwa jest dzięki inicjatywie wicestarosty Bielska Mirosława Szemli oraz dzięki sponsorowi głównemu, jakim jest Grupa Kapitałowa Fasing z Katowic (prezesi Zdzisław Bik i Maksymilian Klank).
Zgodnie ze statutem nagroda jest przyznawana corocznie i realizuje program zapisany w dokumentach ruchu ludowego i samorządowego oraz organizacji gospodarczych: Polskiego Stronnictwa Ludowego, Związku Powiatów Polskich, Polskiego Stowarzyszenia Prasy Lokalnej, Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego „Ziemia Bocheńska”.

Wydanie: 21/2009

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy