Czarna polewka dla Migalskiego

Czarna polewka dla Migalskiego

Wystarczy wymienić to nazwisko. Marek Migalski i wszystko jasne. Ulubiony komentator Prawa i Sprawiedliwości. Bezlitosny bicz chłoszczący wrogów tej partii. Meteorolog publicystyki, bo jak ta pogodynka rzadko się nie myli. Tyle zasług dla PiS, a habilitacji nigdzie nie może uzyskać. Wszędzie wrogowie. Gdziekolwiek się Migalski pojawi, tam każą zamykać bramy. Pogonili go w Katowicach, poszedł do Wrocławia. Pogonili. Trafił do Krakowa. I znowu czarna polewka. Co to jest? Jak to co? To jest ten sławny PiS-owski układ. Wreszcie zlokalizowany i wykryty. I jaki przy tym perfidny. Zmontowany po to, by przeprowadzić tę jedną superważną operację. Nie dopuścić Migalskiego do habilitacji. Dobrze, że MM może chociaż liczyć na rehabilitację. I partię braci K.

Wydanie: 3/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy