Czemu przypisać to, że Polska dobrze radzi sobie w kryzysie?

Czemu przypisać to, że Polska dobrze radzi sobie w kryzysie?

Notował Bronisław Tumiłowicz

Wojciech Olejniczak, europarlamentarzysta SLD
To się jeszcze okaże, bo mieliśmy przewagę nad innymi krajami, gdyż nasza gospodarka charakteryzowała się wcześniej większym wskaźnikiem wzrostu, a w związku z tym wskutek kryzysu mieliśmy większy spadek wzrostu produktu krajowego brutto, niż miały inne kraje. Spadliśmy z wyższego pułapu i teraz wiele zależy od tego, jak szybko będziemy się podnosić. Wychodzeniu z kryzysu dobrze rokuje optymizm Polaków i popyt wewnętrzny. Trzeba się zgodzić z premierem, że jest wiele czynników i okoliczności, które pomagają nam utrzymywać wciąż dodatni wynik, nie zależy to od jednej instytucji, np. rządu, parlamentu czy grupy przedsiębiorstw. Fakt, że gospodarka polska jest na plusie, można w największym stopniu przypisać właśnie optymistycznemu nastawieniu Polaków i temu, że chcą kupować towary.

Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO
Zawdzięczamy to szczelności systemu finansowego i dyscyplinie finansów publicznych, a także determinacji rządu, który nie uległ podpowiedziom opozycji, która bijąc na alarm, usiłowała zbić kapitał polityczny. Zawdzięczamy to również zrozumieniu opinii społecznej dla działań rządu i proponowanych regulacji. Całość przyjętych środków zadziałała skutecznie, utrzymanie zaś wzrostu gospodarczego w Polsce stanowi ewenement na mapie nie tylko Europy.

Maks Kraczkowski, poseł PiS
To bardzo złożony problem i wbrew pozorom dane o wzroście PKB w Polsce oparte są na informacjach napływających z pewnym opóźnieniem. Jednak trzeba przyznać, że polscy przedsiębiorcy nie byli zaangażowani w złożoną inżynierię finansową, gdy tymczasem wzajemne relacje finansowe wpłynęły niekorzystnie na przedsiębiorców francuskich i włoskich, co spowodowało m. in. zatory płatnicze. Ostatnie raporty mówią jednak, że i w Polsce zatory płatnicze między firmami i niespłacone zobowiązania rosną, nie można więc mówić, że już sobie poradziliśmy z kryzysem, a jedynie, że jego niekorzystne skutki są mniejsze, niż się spodziewaliśmy. Jak będzie później, to jeszcze zobaczymy.

Eugeniusz Kłopotek, poseł PSL
Na obecny stan wpłynęło wiele czynników. Po pierwsze, nasz rząd nie spanikował, po drugie, Polacy nie przestraszyli się kryzysowej burzy i wciąż nieźle kupujemy, a nawet zadłużamy się, choć na mniejsze kwoty. Dzięki temu w kraju jest nadal koniunktura, a osłabienie złotego uratowało eksporterów, bo nawet przy mniejszej puli eksportowej przychody równoważą wydatki. Możemy też wiele zawdzięczać coraz skuteczniejszemu korzystaniu ze środków unijnych przez nasze samorządy, a to stworzyło front robót. Wszystko to razem sprawiło, że na tle innych radzimy sobie całkiem nieźle. I mamy też potwierdzenie prawdy, że kiedy przychodzi zagrożenie – to Polak potrafi!

Robert Gwiazdowski, ekspert ekonomiczny
Odpowiedź jest dość prosta. Dzięki gen. Jaruzelskiemu i stanowi wojennemu mamy coś, czego nie ma nikt inny: jeden wyż demograficzny więcej. To młodzi, nieźle wykształceni i rwący się do pracy ludzie utrzymują polską gospodarkę zarówno od strony podażowej (pracują), jak i popytowej – chcą żyć w jak najlepszych warunkach, więc chcą kupować różne dobra – przede wszystkim muszą kupować mieszkania.

Wojciech Paczyński, CASE – Center for Social and Economic Research
Polska znacznie lepiej radzi sobie z kryzysem dzięki szczęśliwej konstelacji kilku czynników. Przede wszystkim wpływ negatywnych wydarzeń na świecie był nieco tonowany przez mniejszą rolę eksportu (a większą – konsumpcji krajowej). Pomogło także minimalne zaangażowanie polskich instytucji finansowych w najbardziej ryzykowne instrumenty finansowe, a także stosunkowo niewielki poziom zadłużenia Polaków. Istotną pozytywną rolę odegrała decyzja o wyborze strategii oszczędzania na wydatkach publicznych, zamiast prób podtrzymywania popytu przez zwiększanie wydatków (a tym samym deficytu i zadłużenia publicznego). Polska – sama unikając jeszcze większego przyrostu długu publicznego – skorzystała przy tym na ekspansji fiskalnej w innych krajach. Dopłaty rządu niemieckiego do samochodów kupowanych przez obywateli Niemiec w polskich salonach samochodowych są tu doskonałym przykładem. Wreszcie – silna deprecjacja złotego pomogła eksportowi i zwiększyła atrakcyjność kraju dla firm międzynarodowych dzięki spadkowi liczonych w euro kosztów pracy.

Jan Król, b. wicemarszałek Sejmu, doradca strategiczny Ernst & Young
Jest tak dlatego, że w sumie rząd przyjął odpowiednią politykę gospodarczą, która nosiła znamię zarówno Leszka Balcerowicza, jak i Jerzego Hausnera, który z socjalisty stał się liberałem. To dało właściwe efekty. Nawet jeśli kolejne rządy były z definicji „antybalcerowiczowe”, to kontynuowały wdrożone wcześniej zasady gospodarcze. Fakt, że ten rząd dał odpór kryzysowi, z tego właśnie się bierze.

Wydanie: 36/2009

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy