Do Irlandii na zarobek

Do Irlandii na zarobek

Największe szanse na intratne posady mają informatycy, architekci, inżynierowie budowlani, księgowi i pielęgniarki Irlandia to drugi, obok Wielkiej Brytanii, kraj Unii Europejskiej, który od początku negocjacji deklarował zniesienie obostrzeń dla obywateli nowych państw Wspólnoty. Deklaracje zostały utrzymane, więc po 1 maja 2004 r. żadne pozwolenie na pracę w tym kraju nie będzie obywatelom polskim potrzebne. – Powitamy was w Unii bardzo gorąco. Nie tylko słowami. Otworzymy dla was nasz rynek pracy. W irlandzkim prawie nie ma żadnych kruczków, które utrudniałyby znalezienie zatrudnienia – zapewniała wicepremier i minister przedsiębiorczości, handlu i zatrudnienia, Mary Harney. Podobnie jak w przypadku Wielkiej Brytanii największą trudnością może się okazać przekroczenie granicy. – Nie podpisaliśmy układu z Schengen, więc nadal w mocy służb granicznych będzie zatrzymanie kogoś. Nie ma co prawda obowiązku wizowego, nie będzie też konieczne posiadanie pozwolenia na pracę, ale nadal będzie lepiej, jeżeli podróżny z Polski udowodni na granicy, że jest w stanie utrzymać się na terenie Irlandii. Dowodem mogą być pewne środki finansowe, a także zapewnione miejsce zakwaterowania – tłumaczy Conleth Brady, trzeci sekretarz ambasady Irlandii w Warszawie. Na szczęście do tej pory przypadki nieuzasadnionej odmowy wjazdu na teren Irlandii były w przypadku obywateli polskich rzadkością. Teraz powinno być jeszcze łatwiej. Warto przypomnieć, że do Irlandii nie mają prawa wstępu osoby, które znajdują się na brytyjskiej liście osób niepożądanych. Wynika to z irlandzko-brytyjskiego porozumienia o wzajemnej ochronie granic. Jak radzi Brady, po przyjeździe na wyspę należy zgłosić się do lokalnego posterunku policji. Każda z osób pracujących w Irlandii, płacąca ubezpieczenie i podatki, będzie mogła bez przeszkód korzystać z systemu opieki zdrowotnej. Koszty leczenia turystów bądź przebywających na terenie Irlandii czasowo pokryje Narodowy Fundusz Zdrowia. Pracownik wykwalifikowany W przeciwieństwie do innych członków UE Irlandia nie boi się zalewu rynku tanią siłą roboczą ze Wschodu. Zdaniem minister Harney, rozszerzenie jest korzystne dla wyspiarskiego rynku pracy, bo pracodawcy będą mieli większy wybór. Irlandia jest w dużo lepszej sytuacji niż kontynentalna Europa. Nie bez kozery nazywana była swego czasu tygrysem Europy. Liczba miejsc pracy w gospodarce wzrosła tam w ciągu ostatniej dekady o ok. 30%. Największy przyrost – o niemal 9% – miał miejsce w 1998 r. Niskie podatki dla biznesu, elastyczny rynek pracy, najmniejsze przeszkody administracyjne w zakładaniu przedsiębiorstw. Te udogodnienia przyciągnęły do Irlandii wiele firm. Z ponad 3 tys. Polaków pracujących oficjalnie w Irlandii najwięcej jest informatyków, robotników budowlanych, kierowców, a także zatrudnionych w rolnictwie. Są także rzeźnicy i piekarze. Po 1998 r. sytuacja nieco się pogorszyła. Dopiero ten rok ma zapoczątkować powrót na ścieżkę wzrostu. Aktualnie Irlandczycy poszukują głównie osób z wyższym wykształceniem i sporym doświadczeniem zawodowym. – Szukamy zwłaszcza pracowników wykwalifikowanych – mówi Conleth Brady. Kto zatem będzie mógł liczyć na znalezienie zatrudnienia? Największe szanse na intratne posady mają specjaliści w zakresie informatyki, a zwłaszcza programiści oraz administratorzy sieci. Analizy rynku mówią także o rosnącym zapotrzebowaniu na architektów oraz inżynierów budowlanych. O lukratywne kontrakty mogą starać się biegli księgowi i analitycy finansowi. Jednak największe zapotrzebowanie będzie na personel medyczny, a zwłaszcza dyplomowane pielęgniarki i laborantki. Spore braki personelu występują nie tylko w klinikach i szpitalach, ale także w ośrodkach rehabilitacyjnych i domach opieki społecznej. Dla osób z wykształceniem zasadniczym pozostaje praca w ogrodnictwie, na fermach hodowlanych i w gospodarstwach rolnych. Język koniecznie Bez względu na rodzaj profesji warunkiem koniecznym do ubiegania się o pracę w Irlandii jest co najmniej dobra znajomość języka angielskiego. Powodzeniem cieszy się również język niemiecki, więc osoby mówiące narzeczem naszych zachodnich sąsiadów również nie powinny mieć problemów. Uznanie polskiego dyplomu zależy od pracodawcy. – To on stwierdzi, czy dyplom, którym legitymuje się dana osoba, jest wystarczający do obsadzenia konkretnego stanowiska – mówi Brady. Zarobki w Irlandii są znacznie większe niż w Polsce. Trzeba jednak pamiętać, że i ceny są tam dużo wyższe od naszych. By naprawdę dobrze zarabiać, trzeba mieć intratne stanowisko. Młode i wykształcone osoby mogą liczyć na pracę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 06/2004, 2004

Kategorie: Świat